REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 1 lutego 2024, 08:01

Kierowniczka apteki na pół etatu i… 112 kilometrów od apteki.

Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny podczas kontroli w jednej z aptek stwierdził brak w niej farmaceuty. Okazało się, że jedynym zatrudnionym w niej magistrem farmacji była kierowniczka, pracująca na pół etatu. Mieszkała 112 kilometrów od apteki i przyjeżdżała do niej 1-2 razy w tygodniu…

Farmaceutka wewnątrz apteki zasłania ręką oczy, a drugą ręką zatrzymuje widza.
Sąd uznał, że farmaceutka ponosi odpowiedzialność za dopuszczenie do funkcjonowania apteki bez obecności farmaceuty (fot. Shutterstock)

Okręgowy Sąd Aptekarski Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej wymierzył karę upomnienia farmaceutce, która zatrudniła się na pół etatu w roli kierownika w aptece, oddalonej od jej miejsca zamieszkania o 112 kilometrów. Dodatkowo w tym samym czasie pracowała też w innej aptece, w miejscu swojego zamieszkania. Do kierowanej przez siebie apteki jeździła 1-2 razy w tygodniu.

REKLAMA

Sąd uznał ją winną tego, że jako kierowniczka dopuściła do sytuacji, gdy apteka była otwarta pomimo braku na zmianie farmaceuty. Sytuacja taka stanowiła naruszenie art. 88 ust. 5 pkt 4) lit. a) ustawy Prawo farmaceutyczne. Przepis ten stanowi, że w godzinach czynności apteki, musi w niej być obecny farmaceuta.

112 kilometrów do apteki…

Postępowanie przed organami odpowiedzialności zawodowej w tej sprawie wszczęto na podstawie informacji Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego. To on w lipcu 2022 roku przeprowadził kontrolę w aptece, stwierdzając brak w niej jakiegokolwiek farmaceuty. Na początku 2023 roku przekazał więc sprawę do rozpoznania Okręgowemu Rzecznikowi Odpowiedzialności Zawodowej. Ten wszczął postępowanie i wezwał kierowniczkę apteki do złożenia wyjaśnień.

OROZ postawił farmaceutce zarzut dopuszczenia do funkcjonowania apteki podczas nieobecności farmaceuty. Ta podczas przesłuchania przyznała się do zarzucanych jej zaniedbań.

– Zeznała dodatkowo, że zatrudniona została przez Przedsiębiorcę na stanowisku kierownika w wymiarze pół etatu, w praktyce w Aptece bywała 1-2 razy w tygodniu, miejsce pracy od miejsca jej zamieszkania dzieliło 112 km i nie ustalała grafiku pracy zatrudnionego w Aptece personelu – czytamy w aktach sprawy.

Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej skierował sprawę do Okręgowego Sądu Aptekarskiego, domagając się ukarania farmaceutki. OSA na posiedzeniu 16 listopada 2023 r. uznał, że farmaceutka jest winna i nałożył na nią karę upomnienia. Musi też zapłacić 615,60 zł kosztów postępowania.

„Nigdy nie spotkałem Pani kierownik w aptece…”

Sąd ustalił, że liczba zatrudnionych w aptece magistrów farmacji, w stosunku do godzin jej otwarcia, była niewystarczająca. Pozostali farmaceuci byli zatrudniani na godziny. Grafik pracy był ustalany ustnie i często zmieniany z uwagi na absencję chorobową pracowników. To jak mają pracować inni pracownicy, przekazywał im właściciel apteki.

W postępowaniu przed Sądem zeznawali także pracownicy apteki. Co ciekawe niektórzy z nich swoją ówczesną kierowniczkę zobaczyli po raz pierwszy dopiero podczas rozprawy przed OSA.

– Wiedziałem, kto jest kierownikiem apteki tylko z rozmów z personelem. Nie został mi przedstawiony. Dziś widzę go po raz pierwszy. Nigdy nie spotkałem Pani kierownik w aptece – mówił z jeden z pracowników, który zeznawał w charakterze świadka.

REKLAMA
REKLAMA

Zmiana zeznań kierowniczki apteki

Sama farmaceutka, po tym jak najpierw przed OROZ przyznała się do zarzucanych jej czynów, przed Sądem zmieniła jednak zdanie. Przekonywała, że nie wiedziała o niewystarczającej obsadzie w aptece, bo w czasie kontroli WIF miała być na urlopie. Ostatecznie jednak sąd nie dał wiary jej zeznaniom. Uznał wręcz, że były sprzeczne z materiałem dowodowym i wewnętrznie niespójne.

– Jak wynika z zeznań Obwinionej, nie zgłaszała ona do Izby Aptekarskiej i nie wpisywała w książce ewidencji personelu nowo zatrudnianych magistrów. Nie była – do dnia kontroli – skutecznie informowana przez Przedsiębiorcę o zmianach grafiku, a grafik ustalany był bez jej udziału, tylko ewentualnie przez nią akceptowany. Nie wprowadziła też pisemnych procedur na wypadek nieobecności magistra farmacji w aptece – wyliczał sąd w swoim orzeczeniu.

OSA uznał też, że farmaceutka nie wykonywała rzetelnie wszystkich obowiązków kierownika aptek, wynikających z Prawa farmaceutycznego. Miała również nikłe rozeznanie odnośnie bieżącej sytuacji w aptece.

– Sąd nie ma wątpliwości, że Obwiniona, jako kierownik apteki ponosi odpowiedzialność za niezapewnienie obsady fachowej w godzinach czynności apteki w dniu 25.07.2022 r., w przewidzianych godzinach od 14:00 – 18:30, czego bezspornie miała świadomość – wskazał OSA.

Najlżejszy wymiar kary

Sąd uznał, że zarzuty stawione przez OROZ, o dopuszczeniu do sytuacji funkcjonowania apteki bez obecności farmaceuty poprzez brak nadzoru nad personelem, są uzasadnione.

– Zaskakujący dla Sądu jest fakt, że osoba z tak długim doświadczeniem zawodowym w charakterze kierownika apteki ogólnodostępnej (co najmniej 5 lat) oraz nienaganną długoletnią pracą zawodową, wywiązującą się z obowiązków wobec samorządu zawodowego oraz przy pełnej świadomości odpowiedzialności kierownika za prawidłowa obsadę i pracę apteki nie podęła żadnych działań naprawczych. Powyższe zaniechanie naruszał dobro i zdrowie pacjentów apteki, które jest najwyższym dobrem w pracy farmaceuty – wskazał Sąd.

Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności łagodzące, Okręgowy Sąd Aptekarski nałożył na farmaceutkę karę upomnienia. To najlżejsza kara przewidziana ustawą, za przewinienie zawodowe farmaceuty.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA