Okręgowy Sąd Aptekarski Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej wymierzył karę upomnienia farmaceutce, która zatrudniła się na pół etatu w roli kierownika w aptece, oddalonej od jej miejsca zamieszkania o 112 kilometrów. Dodatkowo w tym samym czasie pracowała też w innej aptece, w miejscu swojego zamieszkania. Do kierowanej przez siebie apteki jeździła 1-2 razy w tygodniu.
Sąd uznał ją winną tego, że jako kierowniczka dopuściła do sytuacji, gdy apteka była otwarta pomimo braku na zmianie farmaceuty. Sytuacja taka stanowiła naruszenie art. 88 ust. 5 pkt 4) lit. a) ustawy Prawo farmaceutyczne. Przepis ten stanowi, że w godzinach czynności apteki, musi w niej być obecny farmaceuta.
112 kilometrów do apteki…
Postępowanie przed organami odpowiedzialności zawodowej w tej sprawie wszczęto na podstawie informacji Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego. To on w lipcu 2022 roku przeprowadził kontrolę w aptece, stwierdzając brak w niej jakiegokolwiek farmaceuty. Na początku 2023 roku przekazał więc sprawę do rozpoznania Okręgowemu Rzecznikowi Odpowiedzialności Zawodowej. Ten wszczął postępowanie i wezwał kierowniczkę apteki do złożenia wyjaśnień.
OROZ postawił farmaceutce zarzut dopuszczenia do funkcjonowania apteki podczas nieobecności farmaceuty. Ta podczas przesłuchania przyznała się do zarzucanych jej zaniedbań.
– Zeznała dodatkowo, że zatrudniona została przez Przedsiębiorcę na stanowisku kierownika w wymiarze pół etatu, w praktyce w Aptece bywała 1-2 razy w tygodniu, miejsce pracy od miejsca jej zamieszkania dzieliło 112 km i nie ustalała grafiku pracy zatrudnionego w Aptece personelu – czytamy w aktach sprawy.
Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej skierował sprawę do Okręgowego Sądu Aptekarskiego, domagając się ukarania farmaceutki. OSA na posiedzeniu 16 listopada 2023 r. uznał, że farmaceutka jest winna i nałożył na nią karę upomnienia. Musi też zapłacić 615,60 zł kosztów postępowania.
„Nigdy nie spotkałem Pani kierownik w aptece…”
Sąd ustalił, że liczba zatrudnionych w aptece magistrów farmacji, w stosunku do godzin jej otwarcia, była niewystarczająca. Pozostali farmaceuci byli zatrudniani na godziny. Grafik pracy był ustalany ustnie i często zmieniany z uwagi na absencję chorobową pracowników. To jak mają pracować inni pracownicy, przekazywał im właściciel apteki.
W postępowaniu przed Sądem zeznawali także pracownicy apteki. Co ciekawe niektórzy z nich swoją ówczesną kierowniczkę zobaczyli po raz pierwszy dopiero podczas rozprawy przed OSA.
– Wiedziałem, kto jest kierownikiem apteki tylko z rozmów z personelem. Nie został mi przedstawiony. Dziś widzę go po raz pierwszy. Nigdy nie spotkałem Pani kierownik w aptece – mówił z jeden z pracowników, który zeznawał w charakterze świadka.
Zmiana zeznań kierowniczki apteki
Sama farmaceutka, po tym jak najpierw przed OROZ przyznała się do zarzucanych jej czynów, przed Sądem zmieniła jednak zdanie. Przekonywała, że nie wiedziała o niewystarczającej obsadzie w aptece, bo w czasie kontroli WIF miała być na urlopie. Ostatecznie jednak sąd nie dał wiary jej zeznaniom. Uznał wręcz, że były sprzeczne z materiałem dowodowym i wewnętrznie niespójne.
– Jak wynika z zeznań Obwinionej, nie zgłaszała ona do Izby Aptekarskiej i nie wpisywała w książce ewidencji personelu nowo zatrudnianych magistrów. Nie była – do dnia kontroli – skutecznie informowana przez Przedsiębiorcę o zmianach grafiku, a grafik ustalany był bez jej udziału, tylko ewentualnie przez nią akceptowany. Nie wprowadziła też pisemnych procedur na wypadek nieobecności magistra farmacji w aptece – wyliczał sąd w swoim orzeczeniu.
- Czytaj również: Brak farmaceuty w aptece i co dalej? To zależy…
OSA uznał też, że farmaceutka nie wykonywała rzetelnie wszystkich obowiązków kierownika aptek, wynikających z Prawa farmaceutycznego. Miała również nikłe rozeznanie odnośnie bieżącej sytuacji w aptece.
– Sąd nie ma wątpliwości, że Obwiniona, jako kierownik apteki ponosi odpowiedzialność za niezapewnienie obsady fachowej w godzinach czynności apteki w dniu 25.07.2022 r., w przewidzianych godzinach od 14:00 – 18:30, czego bezspornie miała świadomość – wskazał OSA.
Najlżejszy wymiar kary
Sąd uznał, że zarzuty stawione przez OROZ, o dopuszczeniu do sytuacji funkcjonowania apteki bez obecności farmaceuty poprzez brak nadzoru nad personelem, są uzasadnione.
– Zaskakujący dla Sądu jest fakt, że osoba z tak długim doświadczeniem zawodowym w charakterze kierownika apteki ogólnodostępnej (co najmniej 5 lat) oraz nienaganną długoletnią pracą zawodową, wywiązującą się z obowiązków wobec samorządu zawodowego oraz przy pełnej świadomości odpowiedzialności kierownika za prawidłowa obsadę i pracę apteki nie podęła żadnych działań naprawczych. Powyższe zaniechanie naruszał dobro i zdrowie pacjentów apteki, które jest najwyższym dobrem w pracy farmaceuty – wskazał Sąd.
- Czytaj również: Surowa kara dla kierownika za brak farmaceuty w aptece?
Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności łagodzące, Okręgowy Sąd Aptekarski nałożył na farmaceutkę karę upomnienia. To najlżejsza kara przewidziana ustawą, za przewinienie zawodowe farmaceuty.
©MGR.FARM










