Gazeta Olsztyńska przytacza sytuację starszej kobiety, która otrzymała od lekarza analogową wersję recepty elektronicznej, z zapisanym kodem na leki. Pacjentka z racji wieku i złego samopoczucia poprosiła znajomych o wykupienie lekarstw. Wypisała na kartce te, których potrzebuje (czytaj również: Farmaceuci zaniepokojeni. Od soboty możliwe problemy z niektórymi e-receptami…).
E-recepta tylko w jednej aptece?
– Znajomy je kupił, przyniósł mamie i nikt nie myślał, że z wykupieniem kolejnych tak łatwo nie będzie. Mama poprosiła mnie, żebym kupiła kolejne opakowania. Pojechałam do niej, poszłam do apteki i… okazało się, że recepta nie może być zrealizowana. Farmaceuta powiedział mi, że „została otwarta i może być zrealizowana tylko w aptece, w które kupiono już leki”. Tylko gdzie? Znajomy akurat wyjechał, więc nie mógł powiedzieć, w jakiej kupował – opowiada córka kobiety.
Kobieta postanowiła więc znaleźć aptekę na własną rękę. W pierwszej usłyszała, że nie ma takiego numeru w systemie, w kolejnej był remont. Okazało się, że żadna z aptek nie miała „otwartej” recepty. Córka pacjentki była pewna, że elektroniczna recepta będzie mogła być realizowana w każdej aptece. Ponowna wizyta u lekarza była konieczna.
Więcej na temat problemów z e-receptą znajdziesz w serwisie rx.edu.pl.
Farmaceuci nie mają nic do gadania
Jak donosi gazetaolsztynska.pl, problemy z realizacją e-recepty mają również farmaceuci. Farmaceutka Paulina Front przeprowadziła ankietę na temat elektronicznej recepty (czytaj więcej: Coraz więcej problemów z e-receptą. Farmaceuci wskazują…). W badaniu wzięło udział 1610 farmaceutów. Tylko co dziesiąty pracownik apteki chwalił nowe rozwiązanie. Już 9 na 10 skarży się, że e-recepty zawierają błędy, których apteka nie jest w stanie poprawić, a wręcz nie może zrealizować recepty.
W dodatku ministerstwo płaci lekarzom więcej za opiekę nad pacjentami, jeśli wystawiają im e-recepty. W zależności od liczby wystawionych recept i wieku pacjentów, doktor otrzymuje od kilkudziesięciu groszy do kilku złotych miesięcznie więcej za każdego pacjenta. Farmaceuci niestety nie mają takich przywilejów, w dodatku najbardziej odczuwają braki w systemie. Olsztyńscy aptekarze również powiedzieli swoje zdanie na ten temat.
— System robiony na kolanie, niedopracowany. Na realizację papierowej recepty potrzebowaliśmy chwili, teraz wydajemy leki nawet pięć razy dłużej. Każdy traci czas — i farmaceuta, i pacjent. Ma na przykład wykupić lek ze zniżką, ale ta nie wynika z e-recepty. I albo płaci 100 proc., ale odchodzi z kwitkiem. Zdarzają się też przerwy w łączności w systemie, gdzie e-recepty nie da się po prostu pobrać. Wtedy trzeba poprosić pacjenta, aby przyszedł później. Często też pacjent ma kilka kodów, a chce wykupić tylko jeden lek i wtedy zaczyna się zabawa. Podaje mi kod, PESEL, a w systemie wyskakuje lek, którego nie chce kupić. To taka zabawa w kotka i myszkę: trafimy, nie trafimy? Kolejka zniecierpliwionych pacjentów rośnie. Ale system został wprowadzony i nie mamy nic do gadania – skarżą się farmaceuci.
Źródło: IK/gazetaolsztynska.pl










