REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Farmaceuci zaniepokojeni. Od soboty możliwe problemy z niektórymi e-receptami…

śr. 20 listopada 2019, 08:46

23 listopada zaczyna obowiązywać nowe brzmienie rozporządzenia w sprawie środków odurzających, substancji psychotropowych, prekursorów kategorii 1 i preparatów zawierających te środki lub substancje. Farmaceuci zwracają uwagę, że jedno słowo w zmienionych przepisach może rodzić poważne konsekwencje w aptekach…

Właściciele sieci aptecznych chcą mieć prawo do odmówienia pracownikowi urlopu w okresie obowiązywania "specustawy koronawirusowej" (fot. Shutterstock)
Nowy zapis mówi, że od 23 listopada ilość substancji odurzającej lub psychotropowej musi być zapisana na e-recepcie wyłącznie liczbowo (fot. Shutterstock)

UWAGA! Treść tego artykuły dotoczy stanu sprzed zmian legislacyjnych, które zaszły 22 listopada. Aktualny stan opisany został w TYM ARTYKULE.

Od najbliższej soboty na e-receptach, na których przepisano preparaty zawierające środki odurzające lub substancje psychotropowe, musi znaleźć się sumaryczna ilość środka odurzającego lub substancji psychotropowej albo ilość środka odurzającego lub substancji psychotropowej wyrażona za pomocą ilości jednostek dawkowania oraz wielkości dawki podana wyłącznie liczbowo.

REKLAMA

Nowe przepisy są szeroko komentowane przez farmaceutów na portalach branżowych i w mediach społecznościowych. Najbardziej niepokoi ich słowo „wyłącznie liczbowo” dotyczące sposobu zapisu ilości środka odurzającego lub psychotropowego na e-recepcie. Literalne egzekwowanie przepisu w aptece będzie bowiem oznaczało, że jeśli lekarz na e-recepcie zapisze wspomniane ilości w sposób liczbowy oraz/lub słowny (jak do tej pory mówiły przepisy), będzie to błąd uniemożliwiający realizację recepty. Nowy zapis wyraźnie mówi bowiem, że od 23 listopada ilość substancji odurzającej lub psychotropowej musi być zapisana na e-recepcie wyłącznie liczbowo (czytaj więcej: AKTUALIZACJA: zmiana w sposobie zapisu ilości środka odurzającego na e-recepcie).

REKLAMA

– Szykuje się nam circa 95-100% e-recept na środki odurzające i psychotropowe bez możliwości ich realizacji. „Wyłącznie” do kosza… – pisze na Twitterze farmaceuta Marcin Repelewicz.

Skąd całe zamieszanie?

W sierpniu Ministerstwo Zdrowia oddało do konsultacji publicznych projekt zmian we wspomnianym rozporządzeniu. W jego uzasadnieniu można było przeczytać, że „obecnie system wystawiania e-recept nie posiada technicznych możliwości podania na e-recepcie sumarycznej ilości tego rodzaju środków, substancji oraz prekursorów przez wyrażenie jej słowne. Ww system pozwala na podanie tej wartości jedynie za pomocą cyfry albo liczby”.

Jednocześnie obowiązujące rozporządzenie sprawie środków odurzających, substancji psychotropowych, prekursorów kategorii 1 i preparatów zawierających te środki lub substancje mówi, że:

REKLAMA
  • Recepta wystawiona na preparaty zwierające środki odurzające lub substancje psychotropowe zawiera oprócz danych określonych w przepisach wydanych na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty również ilość środka odurzającego lub substancji psychotropowej wyrażoną dodatkowo słownie.

Dlatego resort zdrowia postanowił zmienić rozporządzenie w taki sposób, aby możliwe było podanie na e-recepcie sumarycznej ilości wspomnianych substancji w sposób liczbowy. W rezultacie zaproponowano w projekcie nowe brzmienie wspomnianego zapisu:

  • Na recepcie wystawianej na preparat zawierający środek odurzający lub substancję psychotropową podaje się, oprócz danych określonych w przepisach art. 96a ust. 1 ustawy z dnia 6 września2001 r. – Prawo farmaceutyczne oraz art. 96a ust. 1d, 1e lub 8 tej ustawy – jeżeli mają zastosowanie, sumaryczną ilość środka odurzającego lub substancji psychotropowej albo ilość środka odurzającego lub substancji psychotropowej wyrażoną za pomocą ilości jednostek dawkowania oraz wielkości dawki. W przypadku recept w postaci papierowej, sumaryczne ilości, o których mowa w zdaniu pierwszym, powinny być wyrażone słownie.

Problem w tym, że po konsultacjach publicznych skierowano do publikacji w Dzienniku Ustaw zmianę o nieco innym brzmieniu.

  • Na recepcie wystawianej na preparat zawierający środek odurzający lub substancję psychotropową podaje się, oprócz danych określonych w przepisach art. 96a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne oraz art. 96a ust. 1d, 1e lub 8 tej ustawy – jeżeli mają zastosowanie, sumaryczną ilość środka odurzającego lub substancji psychotropowej albo ilość środka odurzającego lub substancji psychotropowej wyrażoną za pomocą ilości jednostek dawkowania oraz wielkości dawki, przy czym dla recepty elektronicznej ilość tę podaje się wyłącznie liczbowo.”;

Producenci oprogramowania rozwiązali problem i… stworzyli problem?

Farmaceuci w mediach społecznościowych oraz na portalach branżowych kwestionują argumentację Ministerstwa Zdrowia, która miała być przyczyną zmian w rozporządzeniu. Wskazują, że od kilku miesięcy trafiają do nich e-recepty, gdzie sumaryczna ilość środka odurzającego lub psychotropowego jest zapisana zgodnie z przepisami – słownie. Okazuje się bowiem, że dostawcy oprogramowania gabinetowego – służącego lekarzom do wystawiania e-recept – rozwiązali problem i obecnie istnieje możliwość słownego zapisu wspomnianej ilości (czytaj więcej: Koniec ze słownym zapisem na recepcie ilości środka odurzającego?).

Obecnie do aptek trafiają więc e-recepty, na których zapis sumaryczny substancji odurzającej lub psychotropowej jest zgodny z obowiązującym rozporządzeniem. Problem w tym, że taki zapis będzie błędy od 23 listopada.

– Sformułowanie przepisu zamykająco – „wyłącznie liczbowo” – dyskwalifikuje wszystkie recepty z opisem słownym! Czyli praktycznie wszystkie wystawiane recepty na N i P. Pacjenci zostaną bez leków… – pisze Marcin Repelewicz.

Obecnie zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby lekarze od 23 listopada przestali na e-recepcie podawać sumaryczną ilość substancji odurzającej i psychotropowej. Nowe rozporządzenie mówi bowiem, że ich ilość może być wyrażona za pomocą liczby jednostek dawkowania i wielkości dawki (a więc np. liczba przepisanych tabletek o określonej dawce).

Przy okazji warto też odnotować, że nowe przepisy ułatwią wypisywanie i realizowanie recept papierowych na środku odurzające i psychotropowe. W ich przypadku będzie bowiem możliwość posługiwania się zarówno zapisem liczbowym, jak i słownym.

Aptekarze chcą abolicji

Naczelna Izba Aptekarska skierowała niedawno do Janusza Cieszyńskiego pismo, w którym postuluje o wprowadzenie abolicji na e-recepty zrealizowane przez apteki od 1 stycznia 2019 r. (czytaj więcej: Farmaceuci oczekują abolicji na e-recepty zrealizowane w 2019 roku).

– Biorąc pod uwagę dziesięciomiesięczne doświadczenie farmaceutów w pracy z modułem e-recepty można wywnioskować, iż funkcjonalność systemu budzi wiele zastrzeżeń. Błędy systemu najczęściej są zgłaszane właśnie przez farmaceutów co pozwala przyjąć, iż system jest głównie testowany na farmaceutach, którzy dodatkowo obawiają się kar w przypadku błędów w ich realizacji – pisze Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, Prezes NRA.

Mając na uwadze niedoskonałości modułu e-recepty Naczelna Izba Aptekarska proponuje wprowadzenie rozwiązań mających na celu skonfigurowanie go w taki sposób, a by od 1 stycznia 2020 roku nie było możliwe wystawienie elektronicznych recept z błędami uniemożliwiającymi ich prawidłową realizację (czytaj również: Absurdy e-recepty).

– Ponadto konieczne jest dodanie do treści rozporządzenia przepisu, który wskazywałby, iż farmaceuci nie ponoszą odpowiedzialności i nie podlegają karom za realizację błędnie wystawiony po dniu 1 stycznia 2019 r. recept elektronicznych – wskazuje prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Źródło: ŁW/TT

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

5 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Kiedyś mówiono "twarde prawo, ale prawo", dziś widać, że hasło "twarde" trzeba by zmienić na "nijakie"..
Żart jakiś, ludzie już zupełnie zgłupieją. Lekow nie ma, przepisy chore...
Ale po kiego grzyba ten archaiczny zapis, czemu on ma służyć ? Tak na logikę zapis dawki plus ilości tabletek/ampułek/płynów itp. daje jednoznaczną ilość substancji czynnej. A poza tym wystarczy zrobic update oprogramowania lekarzom i po sprawie.
Najpierw trzeba żeby ta informacja do nich dotarła, a potem żeby się doczekali tego updata od producentów oprogramowania. Dziś się dowiedziałam u mojego lekarza, że oni nie mogą nawet wystawić recepty na więcej niż 120 dni nie mówiąc o 360, a producent oprogramowania nie reaguje na monity.
A zapytam się przewrotnie po co wyrażać sumarycznie słownie lub liczbowo ilość środka psychotropowego a substancji silnie działającej już nie?