REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 4 lutego 2022, 11:30

Korzystając z apteki nocą, można zapłacić więcej za leki

Niezależnie od tego czy apteka w nocy pełni dyżur, czy po prostu jest placówką całodobową. Po godzinie 22 trzeba przygotować się na to, że apteka do normalnej ceny za leki, doliczy „opłatę nocną”.

Ministerstwo wyjaśnia wątpliwości dotyczące finansowania dyżurów przez Powiat (fot. Shutterstock)
Apteki mogą pobierać dodatek w wysokości 3,2 zł za nocną pracę, ale nie muszą tego robić (fot. Shutterstock)

Opolski oddział Gazety Wyborczej przypomina, że wybierając się w nocy na zakupy do apteki, należy się liczyć z wyższą kwotą na paragonie, niż w dzień.

REKLAMA

– Apteka ma prawo pobrać opłatę za sprzedaż leków w nocy. Jest to sankcjonowanie rozporządzeniem. Niezależnie od liczby wydanych leków możemy dopłacimy w nocy 3,20 zł za usługę. Praca w warunkach nocnych, więcej dyżurów i dodatkowy personel wymagają dodatkowych kosztów, stąd ten pomysł – tłumaczy Marek Tomków, prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Opolu.

Zgodnie rozporządzeniem Ministra Zdrowia apteka nie pobiera dodatkowej opłaty za wydanie: środków odurzających, antybiotyków, produktów leczniczych przepisanych na recepcie, na której zamieszczono adnotację „cito” lub inną równoznaczną, jeżeli realizacja recepty następuje w porze nocnej w dniu jej wystawienia lub w dniu następnym (czytaj również: Rekompensatą za dyżury aptek jest opłata nocna. Brak podstaw dla innej…).

Nocą w Opolu…

Apteki mogą pobierać dodatek w wysokości 3,2 zł za nocną pracę, ale nie muszą tego robić. Okazuje się, że taka opłata nie jest pobierana przez jedyną całodobową aptekę w Opolu.

– Są natomiast dodatkowe opłaty w nocy za leki bez recepty, ale nie za wszystkie. Na większą część leków i wyrobów medycznych doliczany jest jednak dodatkowy procent. To, o ile drożej zapłacimy, zależy od tego, jaki lek czy wyrób medyczny kupujemy – pisze Wyborcza.

REKLAMA
REKLAMA

Pacjenci uważają jednak, że dodatkowa opłata nie jest przeszkodą, jeśli lek jest potrzebny. Problemem jest dla nich mała liczba aptek działających nocy. W ocenie Marka Tomkowa przyczyną tej sytuacji jest nieopłacalność nocnych dyżurów aptek (czytaj również: Opole: coraz więcej aptek rezygnuje z dyżurów i skraca godziny pracy).

– W tej chwili jest bardzo duży problem z utrzymaniem aptek w porze nocnej, ponieważ generuje to wielkie koszty. Apteki są prywatnymi podmiotami, które funkcjonują na zasadzie działalności gospodarczej, nie mają dofinansowania ze strony państwa czy NFZ do prowadzenia dyżurów tak jak w przychodniach. Muszą sobie radzić same – przyznaje Marek Tomków,

Jego zdaniem nawet jedna całodobowa apteka w Opolu to dobra sytuacja, w porównaniu z innymi powiatami, gdzie apteki wycofują się z takiej działalności.

– Nie chodzi o deficyt farmaceutów, ale o to, że pacjenci przychodzą sporadycznie, a jeśli przychodzą, to robią skromne zakupy w nocy. Działalność gospodarcza nie powinna przynosić strat. W wielu aptekach bywały dyżury, że w nocy nie pojawił się żaden pacjent. W regionie pozostaje nadal kilka aptek całodobowych, ale zmniejszyła się ich liczba – dodaje Tomków.

Źródło: ŁW/Wyborcza Opole

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA