REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 29 października 2019, 09:20

Które ministerstwo stanęło po stronie pracodawców z rynku aptecznego?

W Rządowym Centrum Legislacyjnym opublikowano opinie jakie wpłynęły do projektu ustawy o zawodzie farmaceuty od poszczególnych resortów w ramach Stałego Komitetu Rady Ministrów. Dzięki temu wiadomo, które z Ministerstw nalegało na usunięcie z projektu najważniejszych dla farmaceutów zapisów…

Samorząd lekarski podkreśla, że jest różnica między "teleporadą", a sprzedawaniem e-recept w internecie (fot. Shutterstock)
Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii zgłosiło uwagi do projektu ustawy o zawodzie farmaceuty ograniczające uprawnienia farmaceutów (fot. Shutterstock)

– Istnieją poważne wątpliwości co do propozycji pozbawienia pracodawcy możliwości wydawania podwładnemu aptekarzowi wiążących poleceń służbowych w zakresie sprawowania opieki farmaceutycznej oraz udzielania usług farmaceutycznych. Takie polecenia zatrudniony farmaceuta powinien wykonywać, jeśli są one zgodne z interesem pacjenta – czytamy w opinii Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii podpisanej przez sekretarza stanu Marcina Ociepę.

REKLAMA

To jego uwaga do art. 36 ust. 1 projektu ustawy o zawodzie farmaceuty, który miał gwarantować niezależność farmaceutów od właścicieli aptek w zakresie sprawowania opieki farmaceutycznej. Zapis ten mówił, że „Aptekarz samodzielnie podejmuje decyzje w zakresie sprawowania opieki farmaceutycznej oraz udzielania usług farmaceutycznych, kierując się wyłącznie dobrem pacjenta i nie jest związany w tym zakresie poleceniem służbowym”.

Taka konstrukcja przepisu nie spodobała się Ministerstwu Przedsiębiorczości i Technologii, a Marcin Ociepa zaproponował by zmienić go na: „Aptekarz samodzielnie podejmuje decyzje w zakresie sprawowania opieki farmaceutycznej oraz udzielania usług farmaceutycznych, kierując się, w pierwszej kolejności, dobrem pacjenta. Aptekarz może odmówić wykonania polecenia służbowego związanego ze sprawowaniem opieki farmaceutycznej oraz udzielaniem usług farmaceutycznych, jeżeli przemawia za tym dobro pacjenta”.

Farmaceuta musi być niezależny…

Ministerstwo Zdrowia tej uwagi jednak nie uwzględniło. Resort Łukasza Szumowskiego stanął na stanowisku, że projektowana regulacja ma na celu zapobieżenie sytuacji, w której osoby kierujące podmiotem gospodarczym, w którym farmaceuta wykonuje zawód wpływają na decyzje podejmowane w zakresie opieki farmaceutycznej i udzielania usług farmaceutycznych (czytaj więcej: Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt ustawy o zawodzie farmaceuty).

– Ograniczenie swobody decyzyjnej osób kierujących podmiotem gospodarczym znajduje uzasadnienie w zabezpieczeniu zdrowia i życia pacjenta, opieka nad którym powinna być prowadzona wyłącznie w oparciu o względy merytoryczne i w oderwaniu od potrzeb gospodarczych tego podmiotu. Analogiczne regulacje istnieją w innych przepisach regulujących wykonywanie zawodów zaufania publicznego i ograniczają one każdorazowo swobodę działalności gospodarczej – uzasadnia Ministerstwo Zdrowia.

Dobro pacjenta „wyłącznie” czy „w pierwszej kolejności”?

Według resortu zdrowia proponowana przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii zmiana sprowadza się do modyfikacji przepisu z wskazującego na powinność kierowania się przez aptekarza w sprawowaniu opieki farmaceutycznej i udzielaniu usług farmaceutycznych wyłącznie dobrem pacjenta, na taki, który wskazuje na powinność kierowania się względami dobra pacjenta „ w pierwszej kolejności” (czytaj również: Ustawa o zawodzie farmaceuty po konsultacjach. Co zmieniono?).

Dodatkowo Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii proponuje regulację zdania drugiego w ust. 1 (obecnie ustęp jest jednozdaniowy), w myśl którego farmaceuta miałby prawo odmówić wykonania polecenia, gdyby przemawiało za tym dobro pacjenta (czytaj więcej: Dlaczego nie było konferencji uzgodnieniowej projektu ustawy o zawodzie farmaceuty?).

– Należy wskazać, ze w przepisie art. 36 projektu jest mowa nie tyle o działalności apteki (jako podmiotu), a wyłącznie o sprawowaniu opieki farmaceutycznej i udzielaniu usług farmaceutycznych, czyli o działaniach posiadających wyłącznie wymiar merytoryczny. Uwagę można by uznać za zasadną wyłącznie gdyby odnosiła się do pozamerytorycznej działalności apteki, i skupiała się na kwestiach np. jej organizacji, logistyki, itp – pisze Ministerstwo Zdrowia (czytaj również: Niezależność farmaceuty w obliczu prawa).

Poza tym resort zdrowia wskazuje, że na podstawie przepisu w zaproponowanym przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii brzmieniu, byłoby bardzo trudno dowodzić, że miało miejsce uporczywe naruszenie autonomii decyzyjnej aptekarza przez podmiot prowadzący aptekę i w związku z tym, aby realnie móc cofnąć na takiej podstawie zezwolenie na prowadzenie apteki (zgodnie z projektowanym art. 103 ust. 2 pkt 10 ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne w związku z projektowanym art. 36).

REKLAMA
REKLAMA

Skracanie godzin pracy apteki przez kierownika

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii miało również zastrzeżenia do art. 84 pkt 8 projektu ustawy o zawodzie farmaceuty, który dotyczył zmian w art. 99b ust. 2 Prawa farmaceutycznego. Uprawnia on kierownika apteki do skrócenia godzin pracy apteki wbrew właścicielowi apteki, jeżeli w jego opinii podmiot prowadzący aptekę nie zapewnił oraz nie udokumentował wykonywania czynności w aptece przez farmaceutów i techników farmaceutycznych w liczbie odpowiadającej zakresowi działalności oraz dniom i godzinom pracy apteki.

– Powyższa regulacja stwarza pole do konfliktu między przedsiębiorcami a podporządkowanymi im kierownikami aptek. Skoro obowiązek odpowiedniego obsadzenia apteki ciąży na podmiocie prowadzącym aptekę, to do tego podmiotu powinno również należeć podjęcie decyzji o skróceniu godzin pracy placówki. W przypadku niezrealizowania przez podmiot powyższych obowiązków, o zamknięciu apteki powinna zdecydować Inspekcja Farmaceutyczna, a nie kierownik apteki – czytamy w opinii Marcina Ociepy z MPiT.

Również z tą opinią nie zgodziło się Ministerstwo Zdrowia stwierdzając, że aktualnie z przepisów wynika obowiązek organizowania przez kierowania apteki pracy w aptece, czego elementem jest alokacja personelu adekwatna do potrzeb (czytaj również: Farmaceuta zamknie aptekę, jeśli właściciel nie zapewni obsady kadrowej).

– W ocenie projektodawcy zasadne jest przyznanie kierownikowi apteki uprawnienia do skrócenia godzin pracy apteki w sytuacji, w której z powodu niedoboru personelu nie jest możliwe wykonywanie pracy w sposób zapewniający niezbędną jakość usług (która ma przełożenie na życie i zdrowie pacjentów) – wyjaśnia Ministerstwo Zdrowia.

Według resortu w praktyce w sytuacji gdy jeden podmiot prowadzi wiele aptek, koordynacja w zakresie skracania godzin pracy byłaby trudna, wobec tego na kierowniku apteki – jako osobie najbardziej zorientowana w sytuacji personalnej w aptece, którą kieruje i w której co do zasady powinien stale pozostawać on, albo inny farmaceuta, powinien ten obowiązek spoczywać, a nie na podmiocie prowadzącym.

Rozdzielenie zawodów ogranicza gwarantowane swobody

Dodatkowo Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii przedstawiło uwagę w zakresie treści projektowanego art.30 ust. 2. Dotyczył on zakazu jednoczesnego wykonywania przez aptekarza zawodu lekarza, lekarza dentysty, felczera, starszego felczera, lekarza weterynarii, pielęgniarki lub położnej.

– Zakaz wykonywania różnych rodzajów działalności zawodowej jest ograniczeniem swobód zagwarantowanych w art. 49 i 56 TFUE. Jego wprowadzenie jest możliwe, niemniej wymaga wykazania proporcjonalności oraz uzasadnienia względami nadrzędnego interesu publicznego (tymczasem uzasadnienie do projektu ich nie zawiera) – uważa Ociepa.

Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało skreślenie tego zapisu.

Oprac.: ŁW
©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA