REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 17 maja 2021, 08:01

Lekarz pokazał farmaceutom środkowy palec w ich dniu. Po fali hejtu przeprosił…

W Międzynarodowy Dzień Farmaceuty pediatra Michał Błoch opublikował na Instagramie zdjęcie, które wywołało falę hejtu i oburzenia. Pokazał na nim środkowy palec w stronę jednej z aptek. Niedługo po tym lekarz usunął wpis i w kolejnym przeprosił wszystkich urażonych zdjęciem. Nie ulega jednak wątpliwości, że pomimo formy i treści, wpis ten poruszył poważny problem…

"Powinniśmy bardziej doceniać każdego farmaceutę pełniącego swój dyżur apteczny" - napisał lekarz (fot. Twitter)
"Powinniśmy bardziej doceniać każdego farmaceutę pełniącego swój dyżur apteczny" - napisał lekarz (fot. Twitter)

Nie takich życzeń spodziewali się farmaceuci w Międzynarodowy Dzień Farmaceuty, który miał miejsce 14 maja. Pediatra Michał Błoch – na Instagramie znany jako „drhospice” – opublikował zdjęcie, na którym pokazuje obraźliwy gest w kierunku jednej z aptek. Pod nim pojawił się ironiczny podpis „Pozdrawiam serdecznie pracowników tej apteki…”. Co było przyczyną takiego wpisu?

REKLAMA

Jak się okazuje, apteka ta miała pełnić w nocy dyżur, jednak była zamknięta. Emocjonalny wpis i zdjęcie lekarza, wyzwoliły falę hejtu. W kolejnych komentarzach pojawiły się kolejne obelgi pod adresem aptek i farmaceutów. Ich autorami były inne osoby, które przynajmniej raz spotkały się z podobną sytuacją. W komentarzach pojawiły się też wypowiedzi farmaceutów, którzy próbowali tłumaczyć na czym polega problem i dlaczego apteki często decydują się na rezygnację z nocnych dyżurów (czytaj również: Pracownicy aptek „nie są pancerni”. Nie zawsze mogą dyżurować w nocy…).

Lekarz przeprasza wszystkich urażonych

Autor zdjęcia i wpisu niedługo po tym usunął go z instagrama. W niedzielę wieczorem opublikował kolejny, w którym wyjaśnił swoją decyzję. Przyznał, że zdjęcie z obraźliwym gestem w stronę apteki powstało w emocjach, gdy po nieprzespanej nocy, z chorym dzieckiem, nie mógł znaleźć czynnej apteki. Dodał też, że publikacja wpisu trafiła na najgorszy możliwy dzień (czytaj również: W połowie roku projekt zmian w zasadach dyżurów aptek).

– Nie wiedziałem wcześniej, że to Ten dzień. Farmaceutom absolutnie należał się spokój i życzenia z okazji ich święta, zamiast zafundowanej przeze mnie zawieruchy – przyznał Błoch.

Przyznał jednocześnie, że zdjęcie było przesadzone i wywołało burzę, w której oberwało się wszystkim.

– Wtedy myślałem, że cel uświęca środki. Użyłem gestu zakazanego w SM, dając nieświadomie przyzwolenie na hejt. Otworzyłem istną puszkę Pandory w komentarzach i wiadomościach prywatnych. Oberwało się farmaceutom, mojej rodzinie, w tym dzieciom, pediatrom, lekarzom rodzinnym, rejestratorkom, pracownikom SOR… Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Każdego, kto poczuł się tym zdjęciem urażony przepraszam – czytamy we wpisie „drhospice”.


 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Michał Błoch (@drhospice)

REKLAMA
REKLAMA

Ważny problem do rozwiązania

Nie ulega wątpliwości, że pomimo kontrowersyjnej formy i treści, wpis lekarza poruszył ważny i trudny temat. W środowisku farmaceutycznym mówi się o nim już od dawna. Aptekarze coraz częściej odmawiają pełnienia nocnych dyżurów, wskazując na brak ich finansowania, problemy kadrowe aptek i nikłą rentowność pracy w nocy (czytaj również: Problem z dyżurami aptek to skutek zaniechań legislacyjnych rządu).

– Temat dostępności leków w godzinach nocnych dla każdego medyka powinien być bardzo ważny. Czy przekonują mnie usprawiedliwienia dlaczego na wyznaczonym dyżurze aptecznym nikogo nie było? Nie. Ani argumenty organizacyjne, ani finansowe do mnie nie trafiają. Taka sytuacją nie powinna mieć miejsca. To powoduje paraliż systemu i narusza poczucie bezpieczeństwa lokalnej społeczności – pisze Michał Błoch.

Przyznaje jednak, że przytoczone przez farmaceutów argumenty, uświadomiły mu na czym polega problem i coś jeszcze…

– Zdałem sobie sprawę, że powinniśmy bardziej doceniać każdego farmaceutę pełniącego swój dyżur apteczny, który jest pełniony zgodnie z prawem i zasadami etyki zawodowej. Dziękuję za współpracę i każdy wydany lek – napisał na Instagramie.

Zapewnił jednocześnie, że na jego profilu post w podobnym tonie się nie pojawi.

Dlaczego apteki nie dyżurują?

Zgodnie z Prawem farmaceutycznym odpowiedziane za ustalenie harmonogramu pracy aptek są Rady Powiatu. W rezultacie wydają one raz do roku uchwały, w który ustalają grafik dyżurów. Problem w tym, że apteki wpisane do takiego grafika, nie otrzymują za pracę w nocy żadnego wynagrodzenia, a osiągane w takich porach zyski, nie pokrywają kosztów dyżurów. Poza tym w nocy musi być w aptece farmaceuta – a tych w aptekach coraz częściej brakuje.

Problem z dyżurami aptek jest już od lat sygnalizowany Ministerstwu Zdrowia. To zapowiada zmiany w tym zakresie, a ich projekt ma zostać opublikowany w drugiej połowie roku. Póki co apteki, które nie są w stanie z różnych przyczyny realizować obowiązku pełnienia dyżurów, bojkotują uchwały Rad Powiatów. Efektem tego są zamknięte placówki, które zgodnie z harmonogramem dyżurów, powinny danej nocy pracować.

Coraz częściej aptekarze składają też skargi na uchwały ws. dyżurów do wojewódzkich sądów administracyjnych. Zarzucają im brak uzasadnień lub błędy proceduralne. Coraz częściej sądy przyznają rację właścicielom aptek (czytaj również: Obciążenie apteki nocnymi dyżurami musi mieć uzasadnienie…).

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA