REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 13 września 2022, 08:01

Lekarz wystawił receptę na prośbę pracownika apteki. Pacjent złożył skargę…

Do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych wpłynęła skarga na przychodnię, w której lekarz wystawił na prośbę pracownika apteki receptę, bez wiedzy pacjenta. Wcześniej pacjent otrzymał w aptece leki bez recepty i obiecał receptę donieść – jednak tego nie zrobił. Dlatego aptekarz wziął sprawy w swoje ręce..

Przychodnia oświadczyła, że działanie lekarza wynikało z troski o pacjenta, któremu wydano leki w aptece (fot. Shutterstock)
Przychodnia oświadczyła, że działanie lekarza wynikało z troski o pacjenta, któremu wydano leki w aptece (fot. Shutterstock)

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych przedstawił sprawozdanie ze swojej działalności w 2021 roku. W dokumencie liczącym sobie blisko 400 stron znalazły się opisy skarg i postępowań organu – w tym również i te, dotyczące danych osobowych w sektorze zdrowia. Okazuje się, że jedna z takich spraw dotyczyła wykorzystania bez wiedzy pacjenta jego danych osobowych do wystawienia recepty oraz udostępnienia tych danych pracownikowi apteki.

REKLAMA

– Osoba Skarżąca udała się do apteki nie posiadając wystawionej recepty, z prośbą o sprzedanie jej przyjmowanych na stałe leków potrzebnych do codziennego funkcjonowania. Zobowiązała się niezwłocznie dostarczyć receptę w późniejszym terminie, czego jednak nie uczyniła. Osoba ta była pacjentką Przychodni, która przetwarzała jej dane osobowe w celu świadczenia na jej rzecz usług medycznych – czytamy w sprawozdaniu Prezes UODO.

Teleporada, której nie było…

Jak się okazuje pacjent ostatecznie nie doniósł recepty do apteki. Dlatego jej pracownik zwrócił się bezpośrednio do przychodni o wystawienie recepty na konkretne leki dla pacjenta (czytaj również: UODO: nagrywanie rozmów w aptece może skończyć się karą).

– Lekarz świadczący usługi w Przychodni posłużył się danymi osobowymi Skarżącej w celu wpisania w dokumentacji medycznej teleporady, która się faktycznie nie odbyła oraz wystawienia recepty, którą następnie przekazał pracownikowi apteki. Przychodnia oświadczyła, że działanie to wynikało z troski o Skarżącą, której wydano leki zażywane przez nią na stałe, a jedynym celem takiego działania – pomoc pacjentowi – relacjonuje Prezes UODO.

Jak się okazuje to postępowanie było niezgodne z przepisami. Organ stwierdził, że przychodnia nie dopełniła obowiązków, które ciążą na niej jako administratorze danych osobowych. Umożliwiła bowiem dostęp do danych pacjenta osobom nieuprawnionym.

– Przychodnia we wskazanych procesach przetwarzania nie spełniła żadnej z przesłanek określonych w art. 9 ust. 2 RODO, co stanowiło naruszenie art. 9 ust. 1 RODO, a także art. 5 ust. 1 lit. a RODO. Wobec powyższego, korzystając z uprawnienia przewidzianego w art. 58 ust. 2 lit. b RODO, Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych udzielił Przychodni upomnienia za naruszenie art. 5 ust. 1 lit. a oraz art. 9 ust. 1 i 2 RODO poprzez bezprawne przetwarzanie danych osoby Skarżącej w celu wystawienia recepty i bezprawne udostępnienie danych osobowych zawartych w przedmiotowej recepcie na rzecz pracownika apteki – czytamy w sprawozdaniu.

REKLAMA
REKLAMA

Recepta dla nie tego pacjenta…

To nie jedyna sprawa rozpatrywana przez Prezesa UODO w kontekście recept. W sprawozdaniu można jeszcze znaleźć informację o kolejnej, która dotyczyła omyłkowego udostępnienia danych osobowych pacjenta na rzecz nieuprawnionej osoby trzeciej w związku z błędnie wystawioną receptą (czytaj również: Czego dotyczą postępowania UODO w sprawie bezpieczeństwa e-recept?).

– Skarżąca logując się na swoje internetowe konto pacjenta zwróciła uwagę, że na jej dane osobowe została wystawiona recepta, choć nie korzystała tego dnia z usług medycznych administratora. Ustalono, że dane osobowe Skarżącej zawarte na recepcie zostały ujawnione na rzecz nieuprawnionej osoby trzeciej przez pracownika, który przez pomyłkę wystawił przedmiotową receptę dla innej osoby – wyjaśnia Prezes UODO.

W tej sytuacji organ ustalił, że doszło do naruszenia ochrony danych osobowych pacjenta, bowiem administrator danych osobowych nie legitymizował się żadną z przesłanek określonych w art. 6 ust. 1 RODO, uprawniających go do udostępnienia danych tej osoby (czytaj również: Kary za naruszenie RODO czy ryzyko utraty refundacji – dylemat farmaceutów).

– Prezes Urzędu uznał również, że przedmiotowe zdarzenie naruszyło zasadę określoną w art. 5 ust. 1 lit. c RODO, który nakazuje, by przetwarzane dane – zgodnie z zasadą minimalizacji danych – były adekwatne, stosowne oraz ograniczone do tego, co niezbędne do celów, w których są przetwarzane – czytamy w sprawozdaniu.

W związku ze stwierdzonym naruszeniem Prezes UODO, udzielił administratorowi upomnienia za naruszenie art. 5 ust. 1 lit. c oraz art. 6 ust. 1 RODO.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA