REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 16 kwietnia 2020, 09:25

Lokalne media krytykują aptekę za reglamentowanie tanich maseczek…

Tygodnik Regionu Rypińskiego opisuje relacje kilku czytelników wzburzonych tym co spotkało ich w jednej z rypińskich aptek. Placówka miała sprzedawać po dwie maski ochronne na osobę w cenie 2,99 zł. Zdaniem czytelników, by dostać maski musieli jednak kupić coś jeszcze…

Zamiast „ograniczenia spekulacji” klienci dostali przekaz: „chcesz maseczkę, kup więcej” (fot. Shutterstock)
Zamiast „ograniczenia spekulacji” klienci dostali przekaz: „chcesz maseczkę, kup więcej” (fot. Shutterstock)

– Chciałam kupić maseczki, sprzedawano po dwie na osobę w cenie 2,99 zł. Przede mną stał starszy pan, który też miał taki zamiar. Poinformowano go, że musi kupić coś jeszcze, bo same maseczki nie zostaną mu sprzedane. Poprosił o termometr, ale go nie było, więc zrezygnował ze sprawunków. Nie miałam wyjścia, zrobiłam to samo, nie będę wydawać pieniędzy na coś, czego nie potrzebuję. Pojechałam do apteki w Ostrowitem i tam bez problemu kupiłam maseczki, nawet taniej niż te w Rypinie – opowiedziała nam zbulwersowana Czytelniczka Rypin-Cry.pl (czytaj również: Pacjenci szukają masek za 2,5 zł. Oskarżają apteki o zawyżanie cen…).

REKLAMA

Redakcja Tygodnika skontaktowała się z aptekę, pytając o zarzuty czytelników. Pracująca tam farmaceutka, miała powiedzieć, że ograniczenia w sprzedaży masek wprowadzono ze względu na duży wzrost sprzedaży i ograniczone dostawy (czytaj również: Paragon z apteki znów w centrum uwagi. Szokująca cena maseczek…).

– Nasze działanie nie miało na celu ograniczenia dostępności maseczek dla pacjentów, ani wzrostu sprzedaży. W tym trudnym momencie zależy nam, aby nasi klienci mieli możliwość zakupu w przystępnych cenach. Obserwujemy również konkurencję i jesteśmy świadomi, co dzieje się na rynku aptecznym. Udało nam się zdobyć maseczki i rękawiczki. Nie sprzedajemy ich o kilka złotych drożej jak to praktykują inne apteki. Najważniejsze dla nas jest ograniczenie spekulacji oraz zapewnienie dostępu do produktów jak największej liczbie pacjentów potrzebujących ochrony – cytuje ją Tygodnik Regionu Rypińskiego (czytaj również: Maseczki podrożały o blisko 700 proc. To nie wina aptekarzy…).

REKLAMA
REKLAMA

Zdaniem redakcji „nawet jeśli intencje szefów rypińskiej apteki nie były złe, to przyjęta metoda okazała się wysoce niefortunna”.

– Zamiast „ograniczenia spekulacji” klienci dostali przekaz: „chcesz maseczkę, kup więcej”. W dobie epidemii jest on co najmniej niesmaczny – komentuje redakcja (czytaj również: Od przyszłego czwartku obowiązek zasłaniania ust i nosa).

Źródło: KW/rypin-cry.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA