REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 27 maja 2020, 08:46

Ministerstwo nie zmienia zdania w sprawie szczepień w aptekach

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski w kolejnej z rzędu odpowiedzi na interpelację poselską rozwiewa nadzieje farmaceutów, na możliwość wprowadzenie usługi szczepień do aptek. Resort zdrowia chce popularyzować szczepienia ochronne w inny sposób.

Stanowe przepisy sztywno regulują, komu niezależne apteki mogą podać szczepionkę przeciwko COVID-19 (fot. Shutterstock).
Nie jest planowane też wprowadzenie możliwości wykonywania szczepień w aptekach przez przeszkolonych w tym celu farmaceutów (fot. Shutterstock)

Pod koniec kwietnia posłanka Marzena Okła-Drewnowicz wystosowała do ministra zdrowia interpelację w sprawie szczepień przeciwko grypie dla seniorów. Poruszała w niej kwestię w procesie szczepień, które mogą wpływać na niższą wyszczepialność.

REKLAMA

– Konieczna jest w tym celu wizyta u lekarza oraz uzyskanie recepty, co stanowi istotną barierę w dostępie do szczepionki. Jak apeluje Naczelna Rada Aptekarska oraz Rada Naukowa Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy, rozwiązaniem w tej sytuacji byłoby rozszerzenie uprawnień przedstawicieli zwodów medycznych. Proponują oni, aby farmaceuci mogli kwalifikować osoby do szczepień oraz aby same szczepionki mogły być wykonywane w aptekach bądź gabinetach pielęgniarskich przez uprawnione pielęgniarki bądź przeszkolonych farmaceutów – pisze posłanka.

Marzena Okła-Drewnowicz pyta czy resort zdrowia podejmie działania mające na celu rozszerzenie uprawnień przedstawicieli zawodów medycznych, tak aby farmaceuci mogli kwalifikować osoby do szczepień przeciwko grypie oraz aby mogły one być wykonywane w aptekach lub w gabinetach pielęgniarskich przez uprawnione pielęgniarki bądź przeszkolonych w tym celu farmaceutów (czytaj również: Ministerstwo Zdrowia: Nie będzie szczepień ochronnych w aptekach).

Farmaceuci nie mają kwalifikacji

Odpowiedzi na interpelację udzielił wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski. Wskazuje w niej, że prawo do przeprowadzania obowiązkowych szczepień ochronnych mają m.in. pielęgniarki po odbyciu odpowiedniego kursu i z co najmniej 6-miesięczną praktyką w tym zakresie. Jednocześnie w obecnym stanie prawnym pielęgniarki nie posiadają uprawnień do badań kwalifikacyjnych pacjentów do szczepień. Kwalifikację do szczepień przeprowadza lekarz. Pielęgniarki po kwalifikacji przez lekarza dokonują zaszczepienia jako wykonanie zlecenia lekarskiego.

REKLAMA
REKLAMA

– Mając na uwadze powyższe, na chwilę obecną wykonywanie szczepień ochronnych powinno odbywać się w gabinetach lekarskich i pielęgniarskich, a nie w aptekach ogólnodostępnych – wskazuje Maciej Miłkowski.

Przypomina też, że z uwagi na ryzyko powikłań, każdy pacjent przed szczepieniem jest dokładnie badany wraz z przeprowadzanym dokładnie wywiadem. Zakwalifikowanie pacjenta do szczepienia odbywa się poprzez przeprowadzenie badania fizykalnego, do którego są uprawnieni lekarze medycyny i pielęgniarki posiadające specjalizację w dziedzinie ochrony zdrowia (czytaj również: Kiedy i w jaki sposób będą możliwe szczepienia w aptekach?).

– Do prawidłowego wykonania iniekcji niezbędna jest praktyczna znajomość anatomii oraz umiejętność reagowania w przypadku wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego. Biorąc pod uwagę konieczność postawienia diagnozy odnośnie stanu zdrowia pacjenta, jak też wykonywania iniekcji, która wymaga dokładnej oceny (badanie palpacyjne i kontrola wzrokowa) miejsca podania iniekcji, należy stwierdzić, iż na chwilę obecną farmaceuci nie posiadają w tym zakresie wystarczającego przygotowania praktycznego – podkreśla wiceminister zdrowia.

Szczepień w aptekach nie będzie

Maciej Miłkowski wskazuje też, że seniorzy obarczeni są często wieloma chorobami współistniejącymi. W rezultacie to podczas badania przed szczepieniem niezbędny jest dostęp do dokumentacji medycznej będącej w posiadaniu lekarza POZ.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA