W minionym tygodniu do publikacji w Dzienniku Ustaw skierowane rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie podmiotów uprawnionych do zakupów produktów leczniczych w hurtowniach. Dokument wejdzie w życie miesiąc po jego opublikowaniu. Nowe przepisy doprecyzowują, że zakupy w hurtowniach farmaceutycznych – w mniej lub bardziej ograniczonym zakresie – będą mogły dokonywać m.in.: apteki, szpitale, dentyści, lekarze weterynarii, domy pomocy społecznej, podmioty ratownictwa górskiego i narciarskiego, izby wytrzeźwień, Polskie Laboratorium Antydopingowe oraz jednostki podległe ministrowi obrony narodowej (czytaj więcej: Ministerstwo Zdrowia poprawia kontrowersyjny projekt rozporządzenia).
W rozporządzeniu mocno ograniczono z kolei listę leków, które placówki lecznicze nieposiadające działu farmacji bądź apteki szpitalnej będą mogły kupować w hurtowniach farmaceutycznych. W praktyce będą one mogły nabyć jedynie szczepionki oraz produkty lecznicze wchodzące w skład zestawów przeciwwstrząsowych. Całą resztę potrzebnych medykamentów będą musiały kupować w aptekach.
To właśnie na te zmiany zwracał uwagę niedawno Związek Pracodawców Opieki Integrowanej Opartej na Wartości (SPOIWO). W ocenie organizacji konieczność realizacji dużych zamówień może doprowadzić do paraliżu aptek (czytaj więcej: Nowe rozporządzenie Ministra Zdrowia może sparaliżować apteki…).
Paraliżu nie będzie
Z tym stanowiskiem nie zgadza się Ministerstwo Zdrowia, które o opinie zapytał Dziennik Gazeta Prawna. Maria Kuźniar, ekspert w biurze komunikacji MZ, podkreśliła, że obecny kształt rozporządzenia został wypracowany w drodze konsultacji publicznych. Jak zaznacza Kuźniar, SPOIWO również brał udział w tychże konsultacjach i nie zgłaszał wówczas problemu z możliwym paraliżem aptek.
Ponadto przedstawicielka resortu zdrowia wskazuje, że zakup leków przez podmioty lecznicze w aptekach ogólnodostępnych jest już powszechnie stosowaną praktyką, może nawet bardziej popularną od zakupów w kanale hurtowym.
– Zakupy w kanale aptecznym w żadnym wypadku nie są rozwiązaniem niszowym, dlatego naszym zdaniem nowe przepisy nie obciążą nadmiernie aptek, nie utrudnią też funkcjonowania placówek medycznych – wskazuje Maria Kuźniar na łamach DGP.
Podobnego zdania jest wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej – Marek Tomków. W jego ocenie nowe przepisy mają przede wszystkim na celu zmniejszenie problemu nielegalnego wywozu leków, który nierzadko prowadzony był przez niektóre placówki lecznicze kupujące znaczne ilości medykamentów z zamiarem ich wywozu na zagraniczne rynki (czytaj więcej: NIA o projekcie rozporządzenia: to ukłon w stronę „wywozowców”).
Źródło: ŁW/Dziennik Gazeta Prawna










