Międzynarodowa Federacja Farmaceutyczna (FIP) poinformowała o rosnącym trendzie dotyczącym przeprowadzania szczepień w lokalnych placówkach aptecznych. W przeprowadzonym przez nią badaniu, analizie poddano 99 krajów na całym świecie.
Obiecujące rezultaty
Według badań FIP, szczepienia w aptekach przeprowadzane są w 36 krajach i terytoriach – to o 16 więcej, niż w analogicznym badaniu z roku 2016. Oznacza to, że prawie 1,8 biliona osób ma dostęp do szczepień w lokalnej aptece, a to z kolei „prawie dwa razy więcej niż w roku 2016”.
Najczęściej dokonywanym w aptece szczepieniem, było to na grypę – przeprowadzano je 2 29 krajach. W następnej kolejności uplasowały się wirusowe zapalenie wątroby typu B (19 krajów), tężec (18), oraz błonica (17). Wśród 36 rodzajów podawanych w aptekach szczepionek, znalazły się także te przeciwko odrze, malarii oraz półpaścowi.
Należy jednak podkreślić, że możliwość szczepienia w aptekach, nie zawsze jest równoznaczna z tym, że takie szczepienie może być dokonywana osobiście przez farmaceutę. Farmaceuci mogą podawać szczepionkę w 26 krajach i terytoriach (czytaj też: Nie ma przeszkód by farmaceuta mógł szczepić w aptece).
Kolejnych 16 krajów zadeklarowało, że przepisy dotyczące szczepień w placówkach aptecznych są w przygotowaniu, a wprowadzone mają zostać najczęściej w przeciągu od jednego do pięciu lat.
FIP odnotowało również, że w niewielkiej ilości krajów, farmaceuci mogą przepisać pacjentom szczepienie. W Irlandii, wzrasta natomiast systematycznie ilość dokonywanych szczepień przeciwko grypie, a to dlatego, że farmaceuci mogą tu rekomendować i podawać pacjentom taką szczepionkę (zobacz również: USA: apteki przygotowują się na gwałtowny wzrost szczepień na grypę w tym sezonie).
Istniejące przeszkody
FIP wyróżniło także kluczowe bariery, które stają na drodze wprowadzaniu możliwości szczepienia w aptekach. Są wśród nich „ograniczone zgoda i wsparcie dotyczące roli farmaceuty jako osoby dokonującej szczepienia ze strony rządów oraz innych pracowników służby zdrowia”, a także brak wsparcia finansowego ze strony systemów opieki społecznej.
Raport uwidocznił również różnice między państwami o wysokich i niskich dochodach – szczepionka dostępna jest w 47% bogatszych i 11% biedniejszych krajach.
Wyniki badań nadeszły w czasie, gdy rząd Wielkiej Brytanii rozważa rolę, jaką lokalni farmaceuci mogliby odegrać w programie szczepień przeciwko COVID-19. Twierdzi on, że ze względu na to, iż masowe szczepienia będą „niezbędne i pilne”, apteki powinny zostać w takim programie uwzględnione (czytaj też: Szczepionka na COVID-19 coraz bliżej? Uniwersytet Oksfordzki ma dobre wieści).
Catherine Duggan, CEO Międzynarodowej Federacji Farmaceutycznej, komentowała natomiast:
– Ten raport pokazuje, że rola farmaceutów w przeprowadzaniu szczepień rośnie, ale wciąż jest wiele do zrobienia. Liczne korzyści, obejmujące wzrost dostępności i pokrycie mieszkańców szczepieniami, ujawniły się w tych krajach, w których farmaceuci mają prawo do przeprowadzania szczepień.
Dodała ona również, że należy pokonać prawne i regulacyjne bariery, a także odnieść się do kluczowych kwestii, takich jak refundacja. Zwiększenie zakresu uprawnień farmaceutów, a w tym możliwość przeprowadzenia szczepień, sprawi także, że „zwiększy się wkład farmaceutów w zdrowie publiczne”. Duggan zachęcała również te kraje, które nie posiadają programów przeprowadzania szczepień w aptekach, by rozpoczęły one współpracę z FIP w celu opracowania odpowiednich strategii.










