REKLAMA
pt. 8 kwietnia 2022, 10:04

Naczelna Izba Aptekarska wygrywa spór ze spółką Gemini. Czy to koniec sprawy?

W minionym tygodniu Sąd Apelacyjny w Warszawie zakończył blisko dwuletni spór między Naczelną Izbą Aptekarską, a spółką Gemini Apps, która uważała, że NIA naruszała jej dobra osobiste poprzez komentowanie aplikacji Recepta Gemini.

Spór dotyczy tego w jaki sposób Naczelna Izba Aptekarska oceniała i wypowiadała się w sprawie aplikacji Recepta Gemini (fot. MGR.FARM)
Spór dotyczy tego w jaki sposób Naczelna Izba Aptekarska oceniała i wypowiadała się w sprawie aplikacji Recepta Gemini (fot. MGR.FARM)

W czerwcu 2020 roku spółka Gemini Apps sp. z o.o. uruchomiła aplikację Recepta Gemini. Miała ona umożliwiać pacjentom wyszukiwanie i rezerwowanie w aptekach tej sieci leków z e-recepty. W tym celu użytkownik aplikacji przekazywał dane dostępowe do e-recepty (PESEL i PIN) oraz wyrażał zgodę na przetwarzanie pozyskanych w ten sposób informacji.

Sposób przetwarzania tych informacji i przekazywania ich do innych podmiotów budził kontrowersje wśród ekspertów. W tle pojawiła się bowiem kwestia „profilowania” użytkowników i przekazywania ich danych takim podmiotom jak Microsoft czy Amazon. W rezultacie Naczelna Izba Aptekarska zawnioskowała do UODO o skontrolowanie aplikacji. Przedstawiciele NIA swoje obawy związane z aplikacją, wyrażali także publicznie (czytaj więcej: Naczelna Izba Aptekarska oburzona planami sieci Gemini…).

W rezultacie Gemini Apps złożyła 20 lipca w Sądzie Okręgowym w Warszawie pozew przeciwko Naczelnej Izbie Aptekarskiej o ochronę dóbr osobistych i zaprzestanie rozpowszechniania nieprawdziwych – jej zdaniem – informacji na temat aplikacji. Przedstawiciele spółki uważali, że publikując zniesławiające komunikaty, NIA poważnie wykroczyła poza swoje kompetencje na rynku farmaceutycznym, działała bez rozwagi i bez świadomości konsekwencji, jakie wiążą się dla członków rynku farmaceutycznego z niesprawiedliwymi osądami tak poważnej jak ona instytucji (czytaj również: Gemini pozywa Naczelną Izbę Aptekarską i żąda przeprosin).

Gemini Apps Sp. z o.o. w pozwie przeciwko Naczelnej Izbie Aptekarskiej wniosła o:

  • nakazanie NIA zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych informacjina temat rzekomych nieprawidłowości w funkcjonowaniu aplikacji Spółki „ReceptaGemini.pl” (dalej: „Aplikacja”), jakoby postępowanie Spółki stanowiło „patologię”, która rzekomo miała gromadzić dane o stanie zdrowia pacjentów i profilować te dane w sposób niezgodny z prawem, a także jakoby Spółka w sposób nielegalny pobierała dane z Systemu E-Zdrowie (P1), jak również jakoby Powód stosował nieetyczne praktyki godzące w dobre imię farmaceutów oraz szkodzące pacjentom;
  • zasądzenie od NIA sumy pieniężnej na cel charytatywny;
  • zobowiązanie NIA do niezwłocznego usunięcia oświadczenia z 1 lipca 2020 roku, które zostało opublikowane na stronie nia.org.pl;
  • nakazanie NIA opublikowania na stronie nia.org.pl przeprosin;
  • nakazanie NIA opublikowania na stronie: „Zaufaj mi, jestem farmaceutą”, pod adresem: https://www.facebook.com/jestemfarmaceuta/, przeprosin.

Pierwszy wyrok w sprawie

Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł 19 kwietnia 2021 roku. Sąd wtedy częściowo uznał roszczenia spółki Gemini. Spośród pięciu żądań zawartych w pozwie, Sąd przychylił się w pełni do tego, dotyczącego zobowiązania NIA do niezwłocznego usunięcia oświadczenia z 1 lipca 2020 roku opublikowanego na stronie Naczelnej Izby Aptekarskiej. Zasądzono też przekazanie przez NIA połowy określonej w pozwie kwoty pieniężnej na cel charytatywny (czytaj również: Gemini: Naczelna Izba Aptekarska przegrała w sprawie aplikacji „Recepta Gemini”).

– Sąd I instancji nie znalazł m.in. podstaw do uwzględniania żądania dotyczącego opublikowania przeprosin przez NIA oraz żądania nakazania NIA określonego działania. Sąd I instancji nakazał usunięcie komunikatu z 1 lipca 2020 r. ze strony internetowej NIA oraz wpłatę na cel charytatywny. Jednocześnie działanie Naczelnej Izby Aptekarskiej nie zostało uznane za czyn nieuczciwej konkurencji wymierzony w Gemini Apps sp. z o.o., jak twierdził powód. Sąd I instancji nie rozstrzygnął, co do prawidłowości funkcjonowania stworzonej przez powoda aplikacji, lecz zakwestionował przede wszystkim kategoryczność sformułowań zawartych w komunikacie z 1 lipca 2020 r. – informuje NIA.

Wyrok sądu apelacyjnego

Obie strony sporu odwołały się od tego wyroku. Na skutek apelacji Sąd Apelacyjny w Warszawie – VII Wydział Gospodarczy i Własności Intelektualnej, wydał w ubiegłym tygodniu wyrok kończący spór. Jak informuje Naczelna Izba Aptekarska, starcie to zostało w całości wygrane przez samorząd aptekarski, a wszystkie żądania Gemini Apps sp. z o.o. zostały oddalone (czytaj również: NIA: sąd oddalił większość żądań Gemini. Wyrok nieprawomocny).

Na skutek apelacji złożonej przez obie strony Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał wyrok, w którym:

  • oddalił powództwo Gemini Apps sp. z o.o. o zobowiązanie NIA do usunięcia oświadczenia z dnia 1 lipca 2020 r;
  • oddalił powództwo o zasądzenie od NIA sumy pieniężnej na cel charytatywny;
  • obciążył w całości Gemini Apps sp. z o.o. obowiązkiem zwrotu NIA kosztów procesu;
  • oddalił apelację Gemini Apps sp. z o.o., co oznacza podtrzymanie wyroku I instancji w części oddalającej roszczenia powoda;
  • zasądził od Gemini Apps sp. z o.o. na rzecz NIA zwrot kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym.

Obrażono sieć aptek Gemini?

Okazuje się, że nieco inaczej wyrok ten odbiera spółka Gemini. W ocenie firmy Sąd Apelacyjny uznał, że to nie właściciel aplikacji „Recepta Gemini” Gemini Apps sp. z o.o. został obrażony w treści komunikatu Naczelnej Izby Aptekarskiej, a sieć Aptek Gemini i w związku z tym wskazał, że właściwym podmiotem do występowania z roszczeniami w tym zakresie jest Gemini Polska sp. z o.o.

– Gemini Polska sp. z o.o. podtrzymuje oczekiwanie zakazania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na temat funkcjonalności aplikacji, które Sąd Okręgowy w Warszawie nazwał „linczem na przedsiębiorcy”, a samą treść komunikatu określił jako „karygodną” – czytamy w oświadczeni firmy.

– Istotą dzisiejszego rozstrzygnięcia jest to, że Sąd uznał, że inny podmiot został obrażony treścią komunikatu Naczelnej Izby Aptekarskiej, natomiast nie kwestionował faktu naruszenia dobrego imienia Grupy Gemini. Wystąpimy niezwłocznie do Sądu Apelacyjnego o doręczenie wyroku wraz z pisemnym uzasadnieniem oraz przystąpimy do jego analizy celem możliwie szybkiego zaskarżenia i podjęcia przysługujących nam środków prawnych – skomentował adwokat Maciej Ślusarek, pełnomocnik Gemini Apps sp z.o.o.

©MGR.FARM

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – jak sobie z nimi poradzić?

22 kwietnia 202417:48

Wstaję rano i moje nogi są szczupłe i ładne, a po całym dniu siedzenia w pracy są jakieś inne, ciężkie i opuchnięte. Skarpetki pozostawiają ślady nad kostką, a jak położę się i chcę zasnąć, to moje nogi nie chcą się uspokoić. Czy to coś poważnego, czym mam się martwić? I jak sobie z tym poradzić? Takie pytania zadają sobie setki osób na świecie.

Przewlekła niewydolność żylna - jak sobie z nią poradzić? (Fot. shutterstock.com)

Przewlekła choroba żylna – to schorzenie ściśle związane z naszym sposobem funkcjonowania w ciągu dnia. Może ona objawiać się w powyżej opisany sposób – poprzez ciężkie, opuchnięte i  bolące nogi. Badania przeprowadzone w Polsce w 2003 roku wskazują, że z tym problem zmaga się w naszym kraju prawie połowa kobiet (47%) i spora grupa mężczyzn (37% dorosłej populacji).

Przewlekła choroba żylna – jakie są jej najczęstsze objawy?

Obrzęki kończyn niekoniecznie są najczęściej obserwowanym objawem choroby żył. W 2014 roku Polskie Towarzystwo Flebologiczne zleciło badania ankietowe. Obrzęki kończyn zadeklarowało 33% badanych, 37% zgłaszało bóle kończyn dolnych, a 27% obecność żylaków . Największa ilość ankietowanych, bo aż 62% mówiła o uczuciu ciężkości i zmęczenia swoich nóg.  Wcale nie trzeba być chorym na przewlekłą chorobę żylną, żeby takie objawy u siebie obserwować. Wystarczy praca, która zmusza do pozostawania przez dłuższy czas w pozycji siedzącej lub stojącej. Nie powinniśmy jednak lekceważyć objawów i całą winę zrzucać na wykonywaną pracę. Jeśli występuje problem zdrowotny najlepiej skonsultować go z lekarzem, a do tego czasu można zastosować się do kilku wskazówek, które zmniejszą nasilenie dolegliwości.

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – skąd bierze się ten problem?

Przewlekła choroba żylna jest procesem rozwijającym się przez wiele lat. Początkowo nawet niekoniecznie musimy zauważać problemu, bo cóż znaczą drobne pajączki niebieskofioletowego koloru na skórze nóg albo nawet niewielkie żylaki, które niekoniecznie muszą boleć. W świetle żył znajdują się zastawki, które utrzymują prawidłowy przepływ krwi w kierunku do serca. Ich uszkodzenie powoduje nieprawidłowy przepływ krwi w odwrotnym kierunku, co nasila postęp choroby i powoduje obecność objawów, które zostały opisane powyżej. Proces ten trwa wiele lat, rozwija się zwykle powoli i niestety współczesna medycyna nie jest w stanie go zatrzymać, ale potrafi łagodzić jego objawy.

Przewlekła choroba żylna – niefarmakologiczne metody leczenia

Nie istnieją żadne tabletki, które potrafią zatrzymać postęp choroby i usunąć żylaki, które są widoczne pod skórą. Zanim jednak sięgniemy po medykamenty dobrze jest przyjrzeć się bliżej sobie i swojemu życiu. Należy zadać sobie pytanie o to, co możemy w nim zmienić, żeby poczuć się lepiej. Czy nie spędzamy swojego życia poświęcając się pracy? Co nie byłoby w sumie takie złe, pod warunkiem, że będzie też czas na zadbanie o swoje zdrowie. W tym konkretnym przypadku o swoje nogi.

Należy postawić więc pytanie. Co nasze nogi, dotknięte objawami niewydolności żył „lubią” a czego „nie lubią”? Można kolokwialnie powiedzieć, że nogi i żyły „lubią” ruch. Długotrwały bezruch – siedzenie lub stanie powoduje, ze wzrasta ciśnienie wewnątrz żył i elementy składowe krwi oraz woda przenikają poza delikatne ścianki najdrobniejszych naczyń, tzw. naczyń włosowatych.  Skutkuje to obrzękami, przebarwieniami i stanem zapalnym skóry. Często ten bezruch dotyka osoby starsze. Nie jest wtedy związany z wykonywaną pracą, ale z osłabieniem wynikającym z wieku i innymi dotykającymi ich chorobami. Te choroby również mogą nasilać objawy i być przyczyną obrzęków i/lub bólów kończyn.

Żyły lubią ruch!

Należy dlatego pamiętać, aby wstać od czasu do czasu, przespacerować się, pogimnastykować, a kiedy siedzimy – unieść nogi do góry, aby siła ciążenia zrobiła swoje wymuszając przepływ krwi od stóp do serca. Wiele osób widząc odciśnięte gumki skarpetek na swoich nogach decyduje się w tym czasie na noszenie skarpetek tzw „bezuciskowych” lub przecina „ściągacze” skarpetek. Na pewno ma to swoje uzasadnienie i powoduje pewnego rodzaju uspokojenie tej osoby. Nie widać wówczas śladu po uciskających skarpetkach.

Flebolodzy mają w tej kwestii trochę odmienne podejście i właśnie ucisk jest tym, co zalecają swoim pacjentom. Nie jest to jednak taki zwykły ucisk i nie każdy może go stosować. Wyroby kompresyjne zalecane pacjentom z obrzękami kończyn mają za zadanie przeciwdziałać powstawaniu obrzęków. Doborem tych wyrobów zajmuje się wykwalifikowany personel medyczny, potrafiący dopasować właściwy stopień ucisku dla konkretnego pacjenta. Stosowanie wyrobów uciskowych przeciwskazane jest jednak  u osób cierpiących dodatkowo  na niedokrwienie kończyn, deformacje powodujące nieprawidłowy rozkład ucisku lub ze znacznymi zaburzeniami czucia w obrębie kończyn dolnych.

Przewlekła choroba żylna – farmakologiczne metody leczenia

W aptekach dostępnych jest wiele leków i preparatów o tzw. działaniu flebotropowym. Ich zróżnicowane mechanizmy działania wpływają na łagodzenie objawów. Pytanie zatem, co wybrać? Diosminę, diosminę zmikronizowaną z heperydyną, dobesylan wapnia, escynę, czy może jeszcze coś innego?  Z pomocą może przyjść preparat zawierający  6 różnych składników wzajemnie uzupełniających się w działaniu na „zmęczone żyły”. Zmikronizowana diosmina z hesperydyną, rutyna, wyciąg z nostrzyka żółtego, wyciąg z kasztanowca, oraz L-karnityna.

Zadaniem tej ostatniej jest usprawnienie pracy mięśni łydki a tym samym wsparcie powrotu krwi żylnej. Złożony skład preparatu stanowi dobre uzupełnianie codziennej diety w składniki wspierające krążenie żylne i układ limfatyczny. Zastosowanie preparatu powoduje szybkie odczucie ulgi pod postacią wrażenia lekkości, „chudej nogi” bądź stosowania niewidzialnej pończochy uciskowej. Redukuje również dolegliwości bólowe.

Forma stosowania preparatu w postaci rozpuszczalnego w wodzie proszku ma swoje uzasadnienie. Po pierwsze osoba stosująca go, a często z takimi problemami borykają się osoby starsze, nie ma wrażenia dokładania kolejnej tabletki do całego arsenału już stosowanych  leków.  Może też być to pomocne u osób mających problem z połykaniem. Po drugie i może ważniejsze, przyjmowanie roztworu zmusza  do wypicia dodatkowej a czasami wymaganej w ciągu dnia ilości wody, potrzebnej do rozpuszczenia preparatu. Dziennie zapotrzebowanie zdrowej dorosłej osoby na płyny w ciągu dnia wynosi od 25 do 35 ml/kg masy ciała, a właściwe nawodnienie wspomaga również prawidłowy przepływ krwi bo nie robi się zbyt „gęsta”.

Bez względu jak dobry preparat będziemy stosować to regularność jego stosowania i dbanie o higienę codziennego życia ma podstawowe znaczenie.

Autor: dr n.med. Marcin Kucharzewski

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]