REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 22 września 2021, 08:01

Naczelna Rada Aptekarska pomija i marginalizuje sprawy dotyczące farmacji szpitalnej?

Mgr farm. Walenty Zajdel oraz dr n. farm. Leszek Borkowski wystosowali list otwarty do Naczelnej Rady Aptekarskiej, stawiają tezę, że NRA pomija i marginalizuje sprawy dotyczące farmacji szpitalnej. List ma związek z odłączeniem się samorządu aptekarskiego od Protestu Pracowników Ochrony Zdrowia.

Zdaniem farmaceutów szpitalnych strajki, demonstracje oraz protesty przynoszą wymierne efekty (fot. Shutterstock)

– Uważamy, że Naczelna Rada Aptekarska (NRA) pomija i marginalizuje sprawy dotyczące farmacji szpitalnej – piszą dr n. farm. Leszek Borkowski (Szpital Wolski Warszawa) i mgr farm. Walenty Zajdel (Szpital MSWiA Kraków).

REKLAMA

Farmaceuci skierowali do mediów list otwarty do Naczelnej Rady Aptekarskiej. Wskazują w nim, że w dokumencie „Strategia na rzecz rozwoju aptek” nie zostały umieszczone  apteki szpitalne. Ich zdaniem oznacza to, że NRA dokonała „przykrej i bolesnej dyskryminacji koleżanek i kolegów pracujących w aptekach szpitalnych” (czytaj więcej: Farmaceuci jednak nie wezmą udziału w proteście 11 września… Dlaczego?).

– Naczelna Rada Aptekarska zgodziła się aby farmaceuta szpitalny ze specjalizacją, doktoratem, habilitacją był traktowany w siatce płac jak lekarz bez specjalizacji czy stopni naukowych. Świadczy to o lekceważącym stosunku NRA do kadry farmaceutów szpitalnych – czytamy w liście.

Potrzebny parytet w Naczelnej Radzie Aptekarskiej?

Autorzy listu uważają, że aby zapobiec tym rażącym niesprawiedliwościom należy we władzach NRA ustalić parytet dla farmaceutów szpitalnych. Wskazują, że dobrze zorganizowana ochrona zdrowia to także więcej korzyści dla właścicieli aptek ogólnodostępnych (czytaj również: ZZPF: protest farmaceutów przekreśliłby dotychczasowe osiągnięcia współpracy).

REKLAMA
REKLAMA

– Uważamy, że stanowisko NRA o wycofaniu się z protestu pracowników ochrony zdrowia jest  niewłaściwe. Jest to protest pracowników publicznej ochrony zdrowia w szczególności tych, którzy pracują w szpitalach, w tym także farmaceutów szpitalnych. Protest nie dotyczy sektora prywatnego czyli farmaceutów zatrudnionych w aptekach ogólnodostępnych oraz lekarzy z podstawowej opieki zdrowotnej. Kilka lat temu gdy strajkowali lekarze rodzinni to lekarze pracujący w szpitalach w ramach solidarności poparli ten strajk, mimo iż w nim nie uczestniczyli. Dzisiaj lekarze rodzinni poparli protest jednak w nim nie uczestniczą – czytamy w liście.

Zdaniem farmaceutów strajki, demonstracje oraz protesty przynoszą wymierne efekty. W 2018 roku strajk lekarzy rezydentów doprowadził do wzrostu wydatków na ochronę zdrowia do 6% PKB. Protest 11 września br. doprowadził do tego, że do końca roku zostanie przekazanych 730 mln zł dla szpitali (czytaj również: Farmaceuci szpitalni w postulatach protestujących pracowników ochrony zdrowia).

– Rozumiemy, że pieniądze w kasie apteki ogólnodostępnej są ważne bo pozwalają przetrwać w trudnych czasach. Ten problem dotyka jednak nas wszystkich, w tym zadłużonych szpitali. Dlatego musimy być solidarni – piszą farmaceuci.

Źródło: ŁW


REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA