Po tym jak Naczelna Rada Aptekarska podjęła uchwałę wycofującą wsparcie dla „Wielkiego protestu pracowników ochrony zdrowia”, stanowisko w tej sprawie zajęła inna organizacja zrzeszająca farmaceutów – Związek Zawodowy Pracowników Farmacji.
– ZZPF popiera postulaty przedstawione przez autorów „Strajku Medyków”, wnikliwie analizując sytuację w ochronie zdrowia w Polsce. Czynniki takie jak starzejące się społeczeństwo, presja zwiększających się potrzeb zdrowotnych Polaków oraz obecna trudna sytuacja w systemie ochrony zdrowia wymagają zdecydowanych reakcji i planowych zmian. Ilość pieniędzy w systemie oraz wysokość płac jest jednym z najważniejszych elementów mogących wpłynąć na poprawę sytuacji – czytamy w stanowisku.
ZZPF uważa jednak, że planowana forma dialogu w postaci protestu jest pozamerytoryczna, wyzwalająca negatywne emocje oraz oddalająca od porozumienia, a więc przeciwskuteczna (czytaj również: Inteligentne działanie samorządu czy rażący brak solidarności? Komentarze po decyzji NRA).
– Forma ta może przekreślić dotychczasowe osiągnięcia we współpracy z Ministerstwem Zdrowia dotyczące farmaceutów oraz rozwoju zawodu farmaceuty. W ostatnim czasie farmaceuci zyskali nowe uprawnienia, na które czekali prawie trzydzieści lat, tj. możliwość wypisywania recept dla siebie i rodziny oraz możliwość wykonywania kwalifikacji i szczepień przeciwko COVID-19. Doczekaliśmy się również swojej ustawy o zawodzie, która znacząco wzmacnia pozycję kierownika apteki wobec pracodawcy, a tym samym przywraca pełną decyzyjność kierownika apteki w sprawach zawodowych – wymienia ZZPF.
Jak wskazuje organizacja, dalsze elementy Strategii na Rzecz Rozwoju Aptek są w fazie konsultacji i pilotaży i istnieje duża szansa, że staną się nieodległą rzeczywistością.
– Poziom płac farmaceutów szpitalnych jest ważnym elementem systemu ochrony zdrowia w Polsce i udział tej kwestii w Strategii Rozwoju Aptek był wielokrotnie przez dyskusję o dyskusjach z Ministerstwem Zdrowia – czytamy w stanowisku.
Kwestia wynagrodzeń i zatrudnienia w aptekach
ZZPF wskazuje, że większość farmaceutów w Polsce pracuje w prywatnych aptekach ogólnodostępnych i jak wskazuje ostatni „Raport płac 2021” przygotowany przez portal praca.farmacja.pl (Farmacja.hr sp. z o.o.) płace farmaceutów rosną dwa razy wolniej niż płace w gospodarce. Powoduje to odchodzenie farmaceutów z zawodu oraz unikanie pracy w charakterze magistra farmacji w aptece przez absolwentów studiów farmaceutycznych (czytaj również: Farmaceuci jednak nie wezmą udziału w proteście 11 września… Dlaczego?).
– ZZPF stoi na stanowisku, że ważną barierą rozwoju zawodu farmaceuty w Polsce jest niski poziom płac przy zwiększających się obciążeniach pracy farmaceuty (oraz zwiększających się kompetencjach). Powoduje to opuszczanie zawodu przez farmaceutów i unikanie pracy w aptece przez absolwentów farmacji. Jedną z najpilniejszych kwestii do rozwiązania przez samorząd zawodowy jest wydanie rekomendacji w sprawie minimalnego poziomu personelu fachowego w aptece – wskazuje ZZPF.
Zdaniem organizacji poziom ten powinien uwzględniać takie czynniki jak ilość godzin pracy apteki w miesiącu, ilość paragonów oraz powierzchnia izby ekspedycyjnej. Określony przez Naczelną Izbę Aptekarską minimalny poziom personelu fachowego w aptece znacząco wpłynie na poziom wynagrodzeń farmaceutów, a także co jest istotne pomoże wyeliminować negatywne zjawisko przeciążenia pracą wynikłe z niedoborów kadrowych (czytaj również: Decyzja NRA ośmieszyła farmaceutów? Ostre komentarze szpitalników…).
– Związek Zawodowy Pracowników Farmacji popiera postulaty „Strajku Medyków”, jednak przeciwny jest formie wystąpienia i nie widzi powodu dlaczego mają w nim wziąć udział farmaceuci – czytamy w stanowisku.
Źródło: ŁW/ZZPF










