Główny Urząd Statystyczny przedstawił kilka dni temu raport „Zdrowie i ochrona zdrowia w 2021 r.”. Znalazły się w nim obszerne i szczegółowe informacje dotyczące kształtu rynku aptecznego oraz kadr w polskich aptekach pod koniec 2021 roku. Z raportu wynika między innymi, że liczba aptek ogólnodostępnych wynosiła wtedy 11 866 i było to o 190 mniej niż rok wcześniej. W grudniu 2021 r. działały też 24 apteki zakładowe i 1 147 punkty apteczne.
– Apteki i punkty apteczne są ważnym elementem systemu ochrony zdrowia zaopatrującym ludność w leki i środki medyczne, zarówno w miastach, jak i na obszarach wiejskich. Punkty apteczne działają natomiast niemal w całości na terenach wiejskich i uzupełniają sieć aptek w skali całego kraju. Punkty apteczne mogą sprzedawać wyłącznie leki gotowe. Artykuły farmaceutyczne i medyczne bez recepty, można nabyć również w sklepach i stacjach benzynowych – wskazują autorzy raportu.
Z danych GUS wynika, że niemal wszystkie apteki ogólnodostępne należały do prywatnych właścicieli. W 2021 roku, podobnie do poprzedzającego, stałe dyżury nocne pełniło 2,8% aptek ogólnodostępnych (całodobowe), a ponad 22,5% placówek pełniło dyżury okresowo (harmonogram Rady Powiatu).
Problem na obszarach wiejskich
Dane Głównego Urzędu Statystycznego jednoznacznie wskazują, że w Polsce istnieje problem nierównomiernego rozmieszczenia aptek. Problem ten jest znany od dawna i częściowo miała go rozwiązać „apteka dla aptekarza”. To nowelizacja ustawy Prawo farmaceutyczne, która została wprowadzona w 2017 roku. Znalazły się w niej liczne ograniczenia dotyczące otwierania nowych aptek – w tym również geograficzne. Miały on sprawić, by apteki przestały powstawać w miejscach gdzie już jest ich zbyt dużo – centrach miast. Zamiast tego wprowadzono przepisy sprzyjające ich otwieraniu w gminach, gdzie na jedną aptekę przypada więcej niż 3000 mieszkańców (czytaj również: ZPA PharmaNET bije na alarm. Znikają apteki na wsiach?).
Jak się okazuje w 2021 r. na jedną aptekę ogólnodostępną przypadało na terenie Polski przeciętnie 3,2 tys. osób. Problem w tym, że jest to wynik uśredniony, między dużym zagęszczeniem aptek w miastach, a bardzo niskim na wsiach. Z danych GUS wynika bowiem, że na obszarach miejskich na jedną aptekę przypadało w 2021 roku 2,3 tys. osób.

– W poszczególnych województwach wskaźnik ten zawierał się w przedziale od 2,8 tys. (dla województw: wielkopolskiego i lubelskiego) do 3,6 tys. (dla województw: warmińsko–mazurskiego i pomorskiego) – wskazują autorzy raportu.
Tymczasem na wsi na 1 aptekę ogólnodostępną przypadało… 9 tys. mieszkańców. Uwzględniając działające na obszarach wiejskich punkty apteczne, liczba ludności wiejskiej przypadającej na aptekę ogólnodostępną i punkt apteczny w 2021 r. wyniosła przeciętnie 5,0 tys.
Jak podaje GUS najwięcej ludności na jedną aptekę ogólnodostępną lub punkt apteczny przypadało w powiatach wokół miast na prawach powiatu – kwidzyńskim, radomskim, siedleckim i przemyskim (ponad 5 000 osób). Autorzy raportu zwracają jednak uwagę, że tzw. powiaty ziemskie (wokół miasta na prawach powiatu), mają swoją specyfikę polegającą na lokalizacji wielu usług publicznych w mieście na powiatu (czytaj również: FarmaProm: Ubywa aptek indywidualnych. Duże sieci nadal rosną za sprawą przejęć…).
– Natomiast najlepszą dostępność aptek i punktów aptecznych zaobserwowano w powiatach: miasta Krosno, miasta Konin, miasta Ostrołęka i powiecie kłobuckim (poniżej 2 000 osób) – czytamy w raporcie.
Spadki liczby aptek i punktów aptecznych
GUS wskazuje, że w 2021 r. w 14 województwach było mniej aptek ogólnodostępnych w porównaniu do poprzedniego roku. Największy spadek odnotowano w województwach: śląskim (o 38) i wielkopolskim (o 25), natomiast najmniejszy w łódzkim (o 3) i pomorskim (o 4). W województwach: podlaskim i opolskim liczba aptek ogólnodostępnych pozostała bez zmian.
Punktów aptecznych ubyło w 4 województwach: małopolskim i warmińsko–mazurskim (po 3), opolskim i lubelskim (po 2). Liczba punktów aptecznych pozostała bez zmian w 7 województwach.
– Najwięcej, bo 8 punktów aptecznych ubyło w województwie świętokrzyskim, a 7 w województwie śląskim, natomiast po 6 w województwach: dolnośląskim i opolskim. Po jednym punkcie przybyło w województwach: zachodniopomorskim, dolnośląskim, kujawsko–pomorskim, podlaskim oraz mazowieckim – wskazują autorzy raportu.
Wiejskie apteki przyjaźniejsze niepełnosprawnym?
Z danych przedstawionych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że to apteki ulokowane na obszarach wiejskich, zdecydowanie bardziej przystosowane były do użytkowania przez osoby niepełnosprawne. W sumie w 2021 r. 77,8% aptek posiadało jakiekolwiek udogodnienia dla takich pacjentów. Najczęściej były to pochylnie, podjazdy, platformy (55,1% aptek ogółem, 61,3% aptek na wsi i 54,0% aptek w mieście).
Również w punktach aptecznych na wsi większość udogodnień stanowiły pochylnie, podjazdy, platformy – 62,5% z nich posiadało takie udogodnienia. Za to automatycznie otwierane drzwi odnotowano w 1% punktów aptecznych na wsi, 3,5% aptek na wsi, 8,8% aptek w mieście.
– Brak jakichkolwiek udogodnień dla osób niepełnosprawnych odnotowano w 22,4% aptek w mieście, 21,3% aptek na wsi, oraz w 20,7% punkt.w aptecznych na wsi – czytamy w raporcie.

Wysyłkowa sprzedaż leków
W 2021 r. 1,4% aptek ogólnodostępnych prowadziło sprzedaż wysyłkową produktów leczniczych z wykorzystaniem Internetu (164). W województwie łódzkim 30 aptek ogólnodostępnych prowadziło w 2021 r. sprzedaż wysyłkową, a mazowieckim – 28 i było to 35% ogółu aptek.
– Największy odsetek takich aptek posiadały województwa: łódzkie (3,7%), podlaskie (2,4%) i lubelskie (2,0%), a najmniejszy – województwa: kujawsko–pomorskie, podkarpackie, pomorskie, zachodniopomorskie i dolnośląskie (między 0,3% a 0,9%) – czytamy w raporcie.
W województwie lubuskim nie prowadzono sprzedaży wysyłkowej w aptekach ogólnodostępnych. W przypadku punktów aptecznych sprzedaż wysyłkowa była realizowana w tylko 4 placówkach (0,3%). Zlokalizowane one było w województwach: wielkopolskim, łódzkim (2 punkty) i warmińsko–mazurskim (czytaj również: Ważny wyrok WSA! Apteki mogą prowadzić sprzedaż wysyłkową przy pomocy Allegro…).
Więcej techników niż farmaceutów
Jak wynika z danych GUS w aptekach ogólnodostępnych i punktach aptecznych na terenie kraju pracowało łącznie 26 tys. magistrów farmacji oraz 32,2 tys. technik.w farmaceutycznych. Podobnie jak w poprzednim roku, zdecydowaną większość pracujących w aptekach i punktach stanowiły kobiety (odpowiednio 82,8% wśród farmaceutów i 98,9% kobiet wśród techników farmaceutycznych).
– Przeciętnie w jednej aptece ogólnodostępnej pracowały 2 osoby z tytułem magistra farmacji oraz co najmniej 2 z tytułem technika farmaceutycznego. W miastach w jednej aptece ogólnodostępnej pracowało przeciętnie co najmniej 2 magistrów i tyle samo techników. Natomiast w punkcie aptecznym przeciętnie pracował jeden technik farmaceutyczny, a w co dziesiątym – magister farmacji – czytamy w raporcie.

W 24 aptekach zakładowych, działających w szpitalach resortowych, pracowało łącznie 84 magistrów farmacji, co daje średnio więcej niż trzech na aptekę, a więc więcej niż średnia w aptekach ogólnodostępnych. Ponadto w aptekach zakładowych pracowało 55 techników farmaceutycznych, około dwóch na aptekę, czyli podobnie jak w aptekach ogólnodostępnych (czytaj również: Raport GUS: coraz mniej aptek w Polsce. Ubywa też farmaceutów…).
Liczba osób pracujących bezpośrednio z pacjentem w zawodzie farmaceuty w ostatnich trzech latach (2019–2021) utrzymuje się na tym samym poziomie (powyżej 28 tys. farmaceutów). Największą liczbą bezwzględną farmaceutów pracujących w aptekach i punktach aptecznych w 2021 r. charakteryzowało się największe województwo: mazowieckie – ponad 4 tys. osób. Natomiast najmniejszą województwa najmniejsze: opolskie i lubuskie – poniżej 600 osób w każdym z tych województw (czytaj również: Ile zarabia się w polskich aptekach? Raport płac w 2022 roku…).
Nieco inny obraz przedstawia analiza liczby farmaceutów w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców w poszczególnych województwach. Wskaźnik ten był najwyższy w województwach: łódzkim i lubelskim – wyniósł 9 farmaceutów na 10 tys. mieszkańców, najniższy natomiast w województwie warmińsko–mazurskim (5 osób), przy czym średni wskaźnik dla Polski wyniósł w 2021 r. 7,5.
©MGR.FARM










