Same sieci w oficjalnych stanowiskach przekonują, że dobro pacjenta jest dla nich zawsze na pierwszym miejscu. Wskazują też, że na poprawę ich bezpieczeństwa wpływają inwestycje w nowe technologie (np. e-recepta). Zaprzeczają też by farmaceuci znajdowali się pod jakąkolwiek presją lub groźbą represji (czytaj więcej: Braki kadrowe, presja i błędy farmaceutów. Tak wygląda praca w tej sieci aptek…).
– Jeśli farmaceuta na uzasadnione obawy dotyczące warunków pracy, robimy co w naszej mocy by rozwiązać problem – przekonuje CVS.
Przedstawiciele największych amerykańskich sieci aptecznych przyznają, że zdarzają się błędy w wydawaniu leków, ale są one bardzo rzadkie. Odmawiają jednak ujawnienia dokładnych statystyk na ten temat. Ostatnie znane badanie dotyczące błędów popełnianych w aptekach przeprowadzono ponad dekadę temu. The Institute od Medicine szacował w 2006 roku, że każdego roku co najmniej 1,5 miliona Amerykanów pada ofiarą tego typu pomyłek (czytaj również: Błędy w pracy farmaceuty).
Za dużo i za szybko
Wesley Hickman to farmaceuta, który odszedł z pracy w aptece CVS. Dzień przed tym jak się zwolnił, spędził w aptece ciągiem 13 godzin – bez przerwy na choć jeden posiłek. W tym czasie zrealizował 552 recepty (jedna co minutę i 25 sekund). Udzielał też porad, szczepił pacjentów przeciwko grypie i wykonywał czynności administracyjne. Teraz prowadzi swoją własną aptekę (czytaj również: Farmacja na świecie: USA).
W rozmowie z The New York Times tłumaczy, że wymagano od niego wielozadaniowości, która odciągała jego uwagę od najważniejszego zadania – prawidłowego realizowania recept i konsultowania pacjentów. Błagał koordynatora aptek z jego rejonu o zwiększenie zatrudnienia. Prośby za każdym razem były odrzucane. CVS odmówiło komentarza do tej sprawy.
Zarówno w CVS, jak i w kolejnej co do wielkości sieci Wallgreens, funkcjonuje system premiowania farmaceutów za osiągane wyniki. Każdy ruch pracownika jest monitorowany: telefony do pacjentów, czas potrzebny na realizację recepty, liczba szczepień, liczba pacjentów, którzy zrealizowali recepty na 90 dni…
Wszyscy farmaceuci są oceniani w oparciu o monitorowane parametry ich pracy. W ten sposób wywierana jest na nich presja na jak najszybsze realizowanie recept, co skutkuje wzrostem liczby błędów. Dane te potwierdza ankieta, jaką niedawno przeprowadzono wśród tysiąca farmaceutów. 60 proc. z nich przyznało, że wywierana na nich presja odbija się na bezpieczeństwie pacjentów (czytaj również: Masowe zwolnienia w brytyjskiej sieci aptek).
Sieci apteczne i nadużywanie leków
Na praktyki sieci aptecznych skarżą się również lekarze. The American Psychiatrics Association wskazuje, że CVS wprowadziło politykę zaopatrywania pacjentów jednorazowo w ilość leków na 3-miesięczną terapię. Jest to sprzeczne z wytycznymi psychiatrów, którzy obawiają się wzrostu liczby samobójstw wynikających z przedawkowania. Posiadanie przez pacjentów leczonych psychiatrycznie tak dużych ilości leków, sprzyja bowiem próbom samobójczym (czytaj również: Zmierzch indywidualnych aptek? W Stanach Zjednoczonych upadają setkami).
– To oczywiste, że w najlepszym interesie finansowym aptek jest zaopatrzenie pacjenta w maksymalną ilość leku, za jaką jest w stanie jednorazowo zapłacić – mówi dr Bruce Schwartz, psychiatra z Nowego Jorku.
Lekarze skarżą się również na coraz bardziej natarczywe telefony od pracowników aptek sieciowych., Dzwonią głównie w sprawie przepisania recept na kontynuację leczenia pacjenta (tzw. refill). Często apteki zwracają się w tej sprawie do lekarzy bez wiedzy pacjenta. Mark Lopatin – reumatolog z Pensylwanii – twierdzi, że po niemal każdej wypisanej przez niego recepcie, dostaje telefon od apteki z prośbą następną na kontynuację terapii. Tymczasem lekarz przepisuje leki do krótkotrwałego stosowania – głównie sterydy stosowane w leczeniu stanów zapalnych stawów (czytaj również: Sieć kupiła apteki indywidualne po to by je zamknąć).
Farmaceuci pracujący w amerykańskich aptekach sieciowych przyznają, że taka jest polityka firm. Dyspozycje dotyczące zgłoszenia kontynuacji farmakoterapii są generowane automatycznie przez system, który został zaprojektowany w taki sposób by zwiększać sprzedaż. CVS przekonuje z kolei, że taka procedura pozwala pacjentom skuteczniej stosować farmakoterapię i obniża koszty funkcjonowania systemu. Część lekarzy przestała jednak z tego powodu odbierać telefony od aptek (czytaj więcej: Tragedia w Jarocinie skutkiem modelu biznesowego sieci aptek?).










