REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 10 lipca 2020, 10:00

„Okazje” i „Promocje” na stronie internetowej apteki to niedozwolona reklama

Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny nałożył na aptekę karę w wysokości 5 000 zł za oznaczenie na jej stronie internetowej niektórych produktów hasłami „Okazje” i „Promocje”. Właściciel placówki przekonywał, że hasła te nie odnosiły się do ceny produktów…

Sfałszowane produkty farmaceutyczne przeniosły się z rynków fizycznych na rynki internetowe (fot. Shutterstock)
Organ nie dał też wiary wyjaśnieniom właściciela apteki, w zakresie prawidłowego interpretowania obu sekcji przez pacjentów apteki (fot. Shutterstock)

Decyzję w tej sprawie Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Warszawie wydał dokładnie miesiąc temu – 10 czerwca 2020 r. Na jej mocy apteka musi zapłacić karę w wysokości 5000 zł za umieszczenie na swojej stronie internetowej produktów leczniczych oznaczonych hasłami „Okazje” i „Promocje” (czytaj również: Zakładka “Okazja” na stronie apteki internetowej to zakazana reklama).

REKLAMA

Postępowanie w tej sprawie wszczęto już w listopadzie 2019 r. Właściciel apteki tłumaczył wtedy, że sekcje na stronie zatytułowane „Okazje” i „Promocje” nie zostały zbudowane „w dosłownym tego słowa znaczeniu”.

– Sekcję „Okazje” należało interpretować w rozumieniu dni okazjonalnych np. Dzień Babci, Dzień Matki. Z kolei sekcję „Promocje” należało interpretować nie jako promocje cenowe, lecz jako zestawy promocyjne produkowane przez producentów np. promocyjny zestaw kosmetyków – czytamy w treści decyzji WIF.

Właściciel apteki informował też, że obie sekcje nie były właściwie zagospodarowane. Zamierzał też w dalszej perspektywie uzupełniać je o produkty lecznicze. Jednocześnie przekonywał, że w ramach obu sekcji nie odnotowano żadnej sprzedaży produktów leczniczych (czytaj również: Kartka A4 z ceną i opisem produktu to reklama apteki. Kara 2000 zł…).

REKLAMA
REKLAMA

Zachęta do skorzystania z oferty apteki

WIF nie dał jednak wiary tym wyjaśnieniom. Analizując zebrane dowody wskazał, że zarówno leki, jak i hasła je określające znajdowały się na środku strony internetowej. Elementy te były dużych rozmiarów i ich przeoczenie przez osoby odwiedzające witrynę apteki było w praktyce niemożliwe. Ich umiejscowienie jednoznacznie umożliwiało też powiązanie wyświetlonych produktów leczniczych z konkretną apteką (czytaj więcej: Reklama aptek internetowych? Google wprowadza zmiany…).

Organ nie dał też wiary wyjaśnieniom właściciela apteki, w zakresie prawidłowego interpretowania obu sekcji przez pacjentów apteki. Jego zdaniem istniało duże prawdopodobieństwo, iż większość pacjentów po odwiedzeniu takiej strony nie odczytała zastanej tam treści jako zwykłej informacji. Mogli ją postrzegać jako „zachętę do skorzystania z oferty apteki czy to w formie zakupów internetowych czy też w formie zakupów w lokalu apteki”.

W trakcie postępowania działania, które były jego przedmiotem, zostały usunięte ze strony internetowej apteki. Samo postępowanie stało się więc bezprzedmiotowe i z tego powodu WIF podjął decyzję o jego umorzeniu. Samo usunięcie zakazanej reklamy nie oznaczało jednak, że nie była prowadzona. Przepisy w takiej sytuacji obligują organ do nałożenia kary pieniężnej na aptekę. W tej sytuacji WIF uznał, że najbardziej adekwatna będzie kara w wysokości 5000 zł.

Sygn. akt WIF.WA.II.8523.6.2019.MA
©MGR.FARM


REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA