Polacy, wraz z mieszkańcami Włoch, Francji czy Hiszpanii, mają znajdować się w ścisłej czołówce Europy pod względem przyjmowanych leków bez recepty i suplementów diety.
– Mamy taką tendencję do samoleczenia – komentował w rozmowie z Radiem Poznań, toksykolog dr Eryk Matuszkiewicz, podkreślając, że inne czynniki, które jeszcze ją wzmacniają, to kwestia dostępności („apteka jest tuż za rogiem”), a także zaufania, jakie żywimy wobec porad, które otrzymujemy w dziedzinie zdrowia od rodziny czy znajomych.
Wielkopolski konsultant w dziedzinie farmacji aptecznej, dr Stefan Piechocki, zaznaczał natomiast, że dużą rolę odgrywają tu również reklamy suplementów diety. Co więcej, problem nadużywania leków dotyczy coraz częściej osób młodych – te mają sięgać po suplementy po to, by lepiej się czuć i lepiej wyglądać (czytaj również: Dwóch na trzech mieszkańców Polski stosuje suplementy diety).
– To takie zafascynowanie zdrowym stylem życia, które już wykazuje pewne elementy uzależnienia – dodał dr Eryk Matuszkiewicz.
– Suplementy te w wielu wypadkach mają nas odchudzić, wzmocnić nam włosy, poprawić cerę i obiecują jeszcze wiele więcej. Wpływają one jednak przede wszystkim na stan portfela przeciętnego Kowalskiego – a ten chudnie w zastraszającym tempie – zaznaczał z kolei dr Piechocki.
Ryzyko interakcji rośnie
Eksperci podkreślają, że stosowanie licznych preparatów, niesie za sobą również wiele zagrożeń. Środki te mogą bowiem wchodzić ze sobą w interakcję.
– Wiele zagrożeń wiąże się, wydaje się, z preparatami, które nie powinny szkodzić. Były rzeczywiście takie pojedyncze oczywiście przypadki osób, które nadużywały tak zwanych suplementów diety. Wzięły zdecydowanie za duże ilości i wtedy oczywiście pojawiły się problemy zdrowotne – mówił dr Matuszkiewicz.
Co gorsza, poważne problemy mają pojawić się zwłaszcza wtedy, gdy leki bez recepty, zaczniemy przyjmować z tymi, które przepisali nam specjaliści. Prof. Katarzyna Wieczorkowska-Tobis przyznała, że seniorzy przyjmują bardzo dużo farmaceutyków, a często, w przypadku leków bez recepty, także sami je sobie dobierają.
– Wiemy na pewno, że przy 8 różnych przyjmowanych systematycznie lekach, jest prawie 100% oddziaływań międzylekowych – mówiła specjalistka.
– Są takie reakcje, które wykluczają się, które mogą nasilać nawet toksyczność pewnych preparatów – podsumował natomiast dr Matuszkiewicz (zobacz też: Rośnie liczba producentów suplementów diety w Polsce).
Pilotaż Przeglądów Lekowych
Pilotażowy program, umożliwiający pacjentom przyjmującym duże ilości leków spotkanie z farmaceutą, ma więc wpłynąć na zwiększenie poziomu ich bezpieczeństwa (czytaj również: Inauguracja Pilotażu Przeglądów Lekowych – reportaż).
– Bez tego ani rusz. Cały zachód z tego korzysta – wykorzystuje potencjał naukowy, potencjał jako specjalistów – farmaceutów, bo tak naprawdę część społeczeństwa uważa aptekarzy prawie za sklepikarzy. W większości ten nasz potencjał jest niewykorzystany – akcentował dr Piechocki.
– Wielu pacjentów ma swoje stałe apteki, a wielu farmaceutów – swoich stałych pacjentów, których doskonale znają i wiedzą, jakie leki stosują. Farmaceuci potrafią doskonale „wyłowić” tych pacjentów, u których występują objawy problemów lekowych – komentował natomiast redaktor naczelny portalu mgr.farm, Łukasz Waligórski. – Efekt pilotażu przeglądów lekowych ma być taki, aby uporządkować pacjentom farmakoterapię, tak, by była ona jak najbardziej skuteczna i bezpieczna.
Pilotaż dotyczyć ma pacjentów z przedziału 18-60 lat, którzy stale stosują nie mniej niż 5 leków, a także tych, którzy ukończyli 60. rok życia i przyjmują jednocześnie nie mniej niż 10 farmaceutyków. Analizy sporządzone przez farmaceutów mają natomiast zostać przekazane lekarzom. W przypadku, gdy program ten odniesie sukces, oferowane przez farmaceutów porady mogą stać się stałym systemem opieki sprawowanej nad pacjentami.










