REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Pandemia odbiła się na recepturze. Apteki wykonały prawie 30% mniej leków…

śr. 14 lipca 2021, 12:35

Z danych opublikowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia wynika, że w 2020 roku kwota refundacji przeznaczona na leki recepturowe była o 12% mniejsza niż w poprzednim roku. Mniejsza była też liczba opakowań tego typu leków wykonanych przez apteki. Spadła o ponad 27%. To zdecydowany zwrot w dotychczasowej tendencji.

W jaki sposób resort argumentuje pozbawienie pracowników aptek dodatku covidowego? (fot. Shutterstock)
Obszar leków recepturowych jest przedmiotem szczegółowej kontroli Narodowego Funduszu Zdrowia (fot. Shutterstock)

Od ponad 10 lat koszty refundacji leków recepturowych co roku nieustannie rosły. Jeszcze w 2010 roku wyniosły one nieco ponad 80 mln zł, by w roku 2019 osiągnąć kwotę ponad 450 mln zł. Ubiegły rok okazał się jednak pod tym względem przełomowy. Po raz pierwszy od 10 lat, kwota refundacji receptury była bowiem niższa od roku poprzedniego. I to znacząco, bo o ponad 12%.

Jak wynika z danych opublikowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, na refundację leków wykonywanych w aptekach wydano w 2020 roku 398 145 028,88 zł. To nie tylko mniej niż w 2019 roku, ale też nieznacznie mniej od 2018 roku. Jednocześnie NFZ wyliczył, że apteki wykonały mniej opakowań tego typu preparatów. W 2020 roku ich liczba spadła o 27,8% w porównaniu z 2019. Nie trudno domyślić się, że to efekt pandemii.

REKLAMA

REKLAMA

Spadek liczby wykonywanych leków recepturowych był zauważalny już w połowie ubiegłego roku. Z danych opublikowanych przez NFZ w połowie 2020 r. wynikało, że na refundację leków recepturowych, wykonywanych w aptekach, wydano przez 6 miesięcy kwotę 191 978 624,67 zł. W analogicznym okresie ubiegłego roku, kwota ta wynosiła 230 749 676,97 zł (czytaj więcej: COVID-19 uderzył w recepturę. Apteki wykonały znacznie mniej leków…).

Ograniczenia w aptekach

Zmiany organizacji pracy, jakie nastąpiły w wielu aptekach w trakcie epidemii sprawiły, że wykonywanie leków recepturowych stało się problematyczne. W konsekwencji braków kadrowych, ograniczenia godzin pracy i dodatkowych wymogów sanitarnych, apteki częściej odmawiały przyjmowania recept na tego typu leki. Uwagę na to zwrócił już w połowie marca Lubuski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny. Zgłosiła się bowiem do niego matka, której apteki odmawiały wykonania proszków z sildenafilem dla małego dziecka. Dopiero po interwencji WIF udało się znaleźć aptekę, która podjęła się tego zadania.

– W przypadku braku możliwości należy pacjentem się zaopiekować i wskazać aptekę która lek wykona – ze względu na COVID-19. Należy ustalić szczegóły z kierownikiem apteki, która jest w stanie wykonać taki lek. Niedopuszczalne jest odsyłanie matek chorych dzieci – na serce – i odmawianie wykonania proszków dzielonych – wskazywał wówczas Adam Chojnacki, Lubuski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny.

Zapowiedział też, że w przypadkach złego potraktowania małego pacjenta i nie zapewnienia dostępu do leku recepturowego będzie kierował wszystkie takie sprawy do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej (czytaj również: Koronawirus przeszkodą w wykonaniu leku recepturowego? Interwencja inspektora…).

REKLAMA

– Przypominam, że farmaceuta jest zawodem zaufania publicznego, a lek robiony – proszki dzielone, są wykonywane dla najmłodszych dzieci. Jeśli Państwo nie mogą wykonać leku to mają Państwo znaleźć aptekę która wykona i ustalić z nią szczegóły. Nie jest akceptowalne pozostawienie pacjenta bez pomocy i nakazanie choremu krążenia między aptekami – co przy obecnej epidemii może być opłakane w skutkach – pisał Chojnacki.

NFZ przygląda się rynkowi

Rosnące od lat koszty refundacji leków recepturowych były też przedmiotem analizy Narodowego Funduszu Zdrowia. W rezultacie NFZ przygotował nawet raport na ten temat sugerując, że może istnieć zmowa cenowa między uczestnikami rynku. Sprawą miał zająć się UOKiK (czytaj więcej: NFZ uzyska dokładniejsze dane o lekach recepturowych).

Zdaniem ekspertów NFZ problemem jest brak maksymalnych cen składników do receptury, czy chociażby limitu ich refundacji. W przeciwieństwie do leków gotowych, brak jest bowiem systemowego mechanizmu, który umożliwiałby kontrolowanie górnej granicy ceny takiego leku. Zdaniem autorów raportu obecna konstrukcja refundacji niejako zachęca więc do stosowania droższych składników, gdyż od ich kosztu naliczana jest 25% marży (czytaj również: Raport NFZ o lekach recepturowych. Istnieje zmowa na rynku?).

Dodatkowo opisany mechanizm określenia wielkości marży, wiąże się z ryzykiem polegającym na możliwości wystąpienia korekt do faktur zakupu substancji recepturowych bez następującej korekty wartości refundacji. Fundusz zwraca koszt sporządzenia leku na podstawie wyższych cen zakupu przez co wypłaca większe refundacje niż faktycznie należna – wyjaśniał raport.

Obszar leków recepturowych jest przedmiotem szczegółowej kontroli Narodowego Funduszu Zdrowia. W latach 2016-2019 wykonano 505 kontroli lub czynności sprawdzających w aptekach, a wartość nałożonych sankcji wyniosła niemal 3,2 mln zł. W analogicznym okresie przeprowadzono również 12 kontroli lub czynności sprawdzających w obszarze ordynacji tych leków u świadczeniodawców, a wartość nałożonych sankcji wyniosła niemal 2 mln zł (czytaj więcej: W Rzeszowie aptekarze wyłudzali refundację na leki recepturowe).

©MGR.FARM
REKLAMA
REKLAMA
Redakcja mgr.farm

Farmaceutka z Gdańska potrzebuje wsparcia w walce z rakiem!

3 października 202213:35

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych. – Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już […]

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych.

– Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już na zaawansowanym etapie choroby. Oznacza to, że choroby takiej nie da się już leczyć chirurgicznie – mówi Urszula Zienkiewicz z Onkofundacji Alivia.

REKLAMA

Na szczęście w przypadku Grażyny, dzięki regularnym badaniom i szybkiemu wykryciu guza, możliwe było jego chirurgiczne usunięcie. Jednak ze względu na szybki progres choroby potrzebny jest jeszcze jeden zabieg – radioembolizacja wątroby. To nowoczesna metoda leczenia, która pozwala na dostarczenie promieniowania bezpośrednio do guza, nie uszkadzając przy tym okolicznych, zdrowych tkanek. Niestety w Polsce nie jest refundowana.

REKLAMA

Grażyna zdecydowała się poprosić o pomoc i założyła zbiórkę w Onkofundacji Alivia. Jej celem jest uzbieranie 130 tysięcy złotych. Można ją wesprzeć wpłacając dowolną kwotę: https://onkozbiorka.pl/grazyna-arlukowicz

– Choroba zmieniła moje życie, jednak mój organizm nie daje za wygraną. Staram się pokazywać innym, że rak to nie wyrok i że po diagnozie można normalnie żyć... – mówi Grażyna.

Każdy może pomóc!

Przekazanie darowizny to nie jedyny sposób, w jaki można pomóc Grażynie. Nutropharma wystartowała z Akcją “ReAKcja” w ramach kampanii “Farmacja jest kobietą”, której celem jest zachęcenie do badań profilaktycznych oraz wsparcie Grażyny!

– Drodzy, farmacja jest kobietą… i wierzymy, że jest nią również siła! Dlatego Nutropharma i Onkoundacja Alivia połączyły siły, by pomóc jednej z naszych farmaceutek, pani Grażynie, w zebraniu środków na leczenie onkologiczne czytamy w poście na portalu społecznościowym Facebook.

REKLAMA

Życie bywa bardzo przewrotne. Do tej pory Grażyna pomagała innym dbać o zdrowie, teraz sama potrzebuje pomocy. Dlatego zachęcamy do włączenia się w akcję i udostępnienia postu. Pokażmy, że dobro wraca!

Źródło: ŁW/Alivia

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

5 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

W mojej aptece wręcz odwrotnie bym powiedziała. Jakoś tak więcej w ciągu ostatniego roku.
Jak mamy e-wizyty zamiast wizyty w gabinecie to i tak dobrze, że tylko tyle spadło...
Ale za to więcej wizyt w aptekach przed umówieniem e-wizyty.
To chyba dobrze. To znak że opieka farmaceutyczna ma duże szanse się mocno rozwinąć. Może wtedy wiele z tych e-wizyt uda się zupełnie wyeliminować
Dobrze, ale czy przy tym pracownicy aptek są bardziej doceniani?