REKLAMA
pt. 30 kwietnia 2021, 08:44

Pandemia zmieniła apteki, ale nadal 20% ledwo wiąże koniec z końcem

„Około 20% aptek to są apteki, które ledwo wiążą koniec z końcem. Trochę ta sytuacja się poprawia, ale wcale nie dokładnie z tego powodu, że zwiększa się nam obrót czy marża, ale po prostu aptek ubywa” – mówił dr Jarosław Frąckowiak w programie „Kwadrans z farmacją”. A jak jego zdaniem pandemia zmieniła polskie apteki?

Jarosław Frąckowiak zwrócił uwagę, że ostatni rok sporo zmienił na rynku aptecznym i w sposobie zarządzania aptekami (fot. screen)
Jarosław Frąckowiak zwrócił uwagę, że ostatni rok sporo zmienił na rynku aptecznym i w sposobie zarządzania aptekami (fot. screen)

Ostatni rok był trudny dla wszystkich – także dla polskich aptek. Te z malejącą rentownością borykają się jednak już od lat. W ocenie samorządu zawodu farmaceuty, przyczyną takiej sytuacji jest konstrukcja tabeli marż na leki refundowane. Te bowiem od 2012 roku w ujęciu procentowym sukcesywnie spadają, a jednocześnie rosną koszty działalności aptek. Po wprowadzeniu „apteki dla aptekarza” sytuacja na rynku nieco się poprawiła, jednak nadal jest trudna.

– Około 20% aptek to są apteki, które ledwo wiążą koniec z końcem. Trochę ta sytuacja się poprawia, ale wcale nie dokładnie z tego powodu, że zwiększa się nam obrót czy marża, ale po prostu aptek ubywa – mówił Jarosław Frąckowiak, prezes zarządu PEX PharmaSequence w najnowszym odcinku programu „Kwadrans z farmacją”.

Aktualnie funkcjonuje 13 337 aptek i punktów aptecznych (dane z marca). W ciągu ostatnich 12 miesięcy otworzyło się 211 aptek, ale zamknęło się ich ponad 600.

– Naszym zdaniem główną przyczyną jest przyczyna ekonomiczna. Spadek liczby aptek nie przekłada się jednak na zwiększenie obrotów czy przychodów placówek, które pozostają na rynku – mówił Frąckowiak.

Apteki bez Tarczy Antykryzysowej

Od początku pandemii samorząd zawodu farmaceuty, ale też sami aptekarze w indywidualnych inicjatywach, apelują o włączenie ich do kolejnych Tarcz Antykryzysowych. Bezskutecznie. Panuje powszechne przekonanie, że apteki zyskały na pandemii, bo w końcu nie zostały zamknięte, a pacjenci nadal kupują leki. Zdaniem Jarosława Frąckowiaka, apteki nie powinny jednak być pomijane (czytaj również: Apteki chcą pomocy z Tarczy Antykryzysowej i Finansowej).

– Zawsze uważaliśmy, że apteki to niedoceniony element systemu ochrony zdrowia. Były pominięte nawet wtedy, gdy chodziło o tarczę antykryzysową. Czy była ona potrzebna? Tak, oczywiście. Jeżeli były środki dezynfekujące za darmo – zresztą nie od razu, choć nie można nikogo za to winić – to myślę, że to nie było to, co powinno było być. Inne elementy systemu ochrony zdrowia jednak zostały taką ochroną objęte. Łatwiej to oczywiście zrobić, jeżeli właścicielem jest państwo – mówił ekspert.

Jednocześnie zwrócił uwagę, że problemem jest pewien dualizm rynku aptecznego. Z jednej strony jest on elementem systemu ochrony zdrowia, ale z drugiej to wyłącznie prywatne przedsiębiorstwa, nastawiona na działalność komercyjną (czytaj również: 11 izb aptekarskich skorzystało z „Tarczy Antykryzysowej”).



– Apteki są sprywatyzowane od długiego czasu, to są przedsiębiorcy, ale troszkę to jest tak, że apteki są widziane jako ważny element systemu ochrony zdrowia, kiedy są potrzebne. Kiedy mówimy o aptece jako przedsiębiorstwie to wygląda to troszkę inaczej. Jest to jedna dziedzin, która stoi trochę okrakiem między Ministerstwem Zdrowia a Ministerstwem Przedsiębiorczości – mówił Jarosław Frąckowiak w programie „Kwadrans z farmacją”.

Tabela marż koniecznie do zmiany

Innym problemem, na który od dawna zwracają uwagę aptekarze, jest tabela marż na leki refundowane. Regulujący ją mechanizm sprawia, że sukcesywnie obniżane są procentowe marże na tego typu preparaty. To również negatywnie wpływa na rentowność aptek.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]