Na czterech przystankach autobusowych umieszczono plakaty, z których każdy informował o czasie, jaki pozostał na dotarcie do apteki. Na pierwszym był to komunikat „…10 minut to czas w jakim dotrzesz do apteki…”, następnie „…5 minut to czas w jakim dotrzesz do apteki…”, „…3 minuty do czas, w jakim dotrzesz do apteki…”. Na ostatnim przystanku plakat informował już tylko o nazwie apteki.
Informację o możliwym naruszeniu w ten sposób zakazu reklamy aptek przekazała do Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego okręgowa izba aptekarska. Miało to miejsce w trakcie już toczącego się postępowania, w którym WIF rozpatrywał inne formy naruszania przez tę samą aptekę, zakazu reklamy aptek. Postępowanie to oraz wydawane w nim postanowienia oraz decyzje, były kilkukrotnie zaskarżane i uchylane przez GIF. Izba aptekarska stała bowiem na stanowisku, że sama nazwa apteki stanowiła jej reklamę. W trakcie postępowania nazwa apteki została co prawda zmieniona, ale jej stara nazwa nadal była obecna w różnych miejscach i na stronach internetowych (czytaj również: Nazwa apteki może stanowić jej reklamę? WIF ma obowiązek to sprawdzić…).
Okazuje się, że w wyniku tego postępowania ostatecznie Śląski WIF stwierdził naruszenie zakazu reklamy aptek, właśnie w postaci wspomnianych plakatów na przystankach autobusowych. W jego ocenie trzy z czterech plakatów, zawierały informacje niedozwolone w tej sytuacji.
Czas dojazdu, a informacja o lokalizacji…
WIF wskazując na bogate orzecznictwo sądów administracyjnych zwrócił uwagę, że informacja o nazwie i lokalizacji oraz godzinach pracy apteki zawiera się w katalogu działań reklamowych, jednakże z mocy art. 94a ust. 1 zd. 2 ustawy – Prawo farmaceutyczne, informacja ta wyłączona jest z zakazu reklamy apteki.
– Przy czym wyłączenie to dotyczy ściśle treści dotyczącej informacji o nazwie i lokalizacji oraz godzinach pracy apteki, należy uznać, że plakaty zawierające jedynie treści dotyczące nazwy, lokalizacji i godzin pracy apteki nie mogą być uznane za reklamujące aptekę i jej działalność – czytamy w uzasadnieniu.
Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny uznał, że plakat na ostatnim przystanku – zawierający tylko nazwę apteki – nie naruszał art. 94a ust. 1 Prawa farmaceutycznego. Co innego jednak w przypadku pozostałych trzech plakatów. Analizując ich treść WIF stwierdził, że oprócz informacji dotyczących nazwy, lokalizacji i godzin pracy apteki, zamieszczono na nich dodatkowe wskazówki o czasie, w jakim pacjent może dotrzeć do apteki. W ocenie inspekcjo to mogło stanowić zachętę do skorzystania z usług apteki. A tym samym należy takie działanie uznać za reklamę apteki i jej działalności (czytaj również: Reklama apteki na całej długości autobusu. Jaką karę nałożył Inspektor?).
WIF ustalił, że wspomniane plakaty wisiały na przystankach autobusowych 5 lat temu przez około 7 miesięcy, po czym zostały usunięte. Dowodem na ich istnienie były zdjęcia, które przekazała izba aptekarska. Jednocześnie WIF już wcześniej wymierzał właścicielowi apteki kary pieniężne za naruszenia zakazu reklamy aptek, które łącznie wyniosły 29 000 zł. Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny nałożył tym razem na niego karę w wysokości 10 000 zł.
©MGR.FARM










