9000 zł będzie musiał zapłacić właściciel apteki, której reklama była naklejona na jednym z autobusów Miejskim Zakładem Komunikacji. Postępowanie w tej sprawie Kujawsko-Pomorski WIF wszczął w sierpniu ubiegłego roku. Na autobusie znalazła się informacja o aptece, ze wskazaniem adresu apteki oraz hasło reklamowe. Jednocześnie całość była utrzymana w kolorystyce charakterystycznej dla sieci aptek.
Przedstawicie spółki prowadzącej aptekę, po wezwaniu WIF do złożenia wyjaśnień, zasłonił się tajemnicą handlową. W korespondencji do Inspekcji przyznał jednak, że to zarząd podjął decyzję o umieszczeniu reklamy na autobusie. Odmówił jednak przedstawienia umowy z Miejskim Zakładem Komunikacji, z której wynikałoby jak długo była prowadzona reklama (czytaj również: 20 000 zł kary dla apteki za nietypową formę reklamy… ).
Kujawsko-Pomorski WIF o wyjaśnienia poprosił też Miejski Zakład Komunikacji. W odpowiedzi uzyskał informację, że umowę na prowadzenie kampanii reklamowej na jednym z autobusów podpisano 1 lutego 2017 roku. Jednocześnie MZK wskazało, że ten konkretny autobus obsługiwał różne linie na terenie miasta.
Jednoznaczne naruszenie zakazu reklamy aptek
W obliczu zebranych dowodów WIF w Bydgoszczy jednoznacznie stwierdził, że doszło do naruszenia zakazu reklamy aptek. Nakazał więc decyzją administracyjną usunięcia reklamy z autobusu oraz nałożył na spółkę karę w wysokości 9000 zł. Spółka złożyła jednak na tę decyzję skargę do Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Ten rozpatrzył ją w lipcu 2020 roku, podtrzymując w całości decyzję WIF. Uznał, że prowadzenie reklamy przez spółkę było bezsporne (czytaj również: Duża reklama, duża kara. Apteka zapłaci 20 000 zł…).
– W ocenie organu odwoławczego przedsiębiorca, który podejmuje decyzję o zamieszczeniu przedmiotowej reklamy na autobusie komunikacji miejskiej i o znacznych rozmiarach, gdyż jak wynika z dokumentacji fotograficznej załączonej do akcji sprawy, reklama obejmuje długość całego pojazdu, czyni w tym celu określone nakłady finansowe (np. ponosi koszt zlecenia wykonania ww. usługi i wynajmu powierzchni), zmierza w istocie do zareklamowania swojej działalności i świadczonych usług – czytamy w decyzji GIF.
Podkreślił jednocześnie, że podawanie informacji o lokalizacji i godzin pracy apteki nie narusza zakazu reklamy, o ile nie jest elementem szerszego przekazu, mogącego zachęcać do zakupu w konkretnych aptekach. W tym przypadku umieszczenie takiej informacji na całej długości autobusu jeżdżącego po mieście, zdecydowanie miało przyciągać uwagę potencjalnych pacjentów. Było zatem działaniem podjętym w celu zwiększenia poziomu sprzedaży w aptece. Podmiot chciał w ten sposób dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców i zachęcić ich do zapoznania z ofertą apteki oraz skorzystania z jej usług (czytaj również: 2000 zł kary za post na Facebooku. Zawierał reklamę punktu aptecznego…).
GIF uznał też, że nie ma podstaw by obniżyć wysokość kary nałożonej przez WIF. Szczególnie, że reklamę prowadzooa przez ponad dwa lata i nie usunięto jej z autobusu nawet po wszczęciu postępowania administracyjnego w tej sprawie. Poza tym spółka była już w przeszłości karana za naruszenie zakazu reklamy aptek.
©MGR.FARM










