W 2018 r. rynek leków OTC i suplementów diety (sprzedaż apteczna i pozaapteczna) osiągnął wartość 13,2 mld zł. Dynamika wzrostu była wyższa niż w 2017 r., a motorem rynku była sprzedaż apteczna leków OTC. W latach 2019-2024 rynek będzie rósł w tempie 4% średniorocznie, wynika z najnowszego raportu firmy badawczej PMR pt. „Rynek produktów OTC w Polsce 2019. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2019-2024”.
Leki motorem segmentu OTC w 2018 r.
W 2018 r. dynamika sprzedaży segmentu aptecznego leków OTC była rekordowa na przestrzeni ostatnich kilku lat (za wyjątkiem 2016 r.) i wyższa niż wzrost całego rynku OTC. Wpływ na to miała duża liczba wydanych zezwoleń na obrót lekami OTC, rekordowa zachorowalność na grypę oraz switch Rx-OTC Ketonalu, który w 2018 r. wygenerował kilkadziesiąt mln zł przychodu ze sprzedaży (czytaj więcej: Ministerstwo Zdrowia tłumaczy decyzję o Ketonalu OTC). Z drugiej strony, kolejny rok z rzędu ujemną dynamikę zanotował segment pozaapteczny leków OTC, gdzie wzrost jest hamowany brakiem rozszerzenia listy produktów dopuszczonych do obrotu. Ogółem, segment leków OTC (sprzedaż apteczna i pozaapteczna) wzrósł w 2018 r. o blisko 6%, według szacunków PMR (czytaj więcej: Joński: interpelacja w sprawie dostępności i sprzedaży leków posiadających kategorię OTC).
Analitycy przewidują, że tendencja ta utrzyma się również w kolejnych latach, a segment pozaapteczny leków OTC będzie notował ujemną dynamikę. Sytuacja może się zmienić, jeśli nastąpią zmiany na listach leków dopuszczonych do sprzedaży pozaaptecznej (czytaj więcej: Temat pozaaptecznego obrotu lekami nie jest jeszcze zamknięty).
Negatywny PR szkodzi suplementom diety?
W przypadku suplementów diety, dynamika sprzedaży aptecznej i pozaaptecznej była zbliżona w 2018 r., przy czym wyższy wzrost zanotowała sprzedaż poza aptekami. Ogółem, w przypadku tego segmentu, w ocenie PMR, nie jest już możliwe generowanie tak wysokich dynamik jak jeszcze kilka lat temu. Wynika to m.in. ze wzrostu nasycenia segmentu, rozwoju segmentu tanich marek własnych oraz negatywnego PR odnośnie suplementów diety, co może skutkować zwróceniem się części konsumentów w kierunku leków OTC na bazie takich samych substancji (czytaj więcej: Sieć aptek reklamowała w telewizji swoje suplementy diety. Ma zapłacić 48 000 zł kary…).
Motorami rynku suplementów diety w 2018 r. były, oprócz marek własnych, probiotyki oraz suplementy na bazie witaminy D3. W naszej ocenie te kategorie będą rozwijały się dynamicznie również w 2019 r. i kolejnych latach. Wzrost napędzany jest również przez nowe wprowadzenia. W 2018 r. producenci notyfikowali GIS o wprowadzeniu na rynek blisko 13 tys. nowych suplementów diety (czytaj więcej: Negatywny wizerunek suplementów diety wpłynął na wydatki reklamowe…).
W dalszej perspektywie analitycy spodziewają się jednak utrudnień w działalności na tym rynku – ograniczeń w reklamie i oznakowaniu suplementów diety, weryfikacji listy oświadczeń z listy UE, tzw. pending oraz wzrostu konkurencji, dlatego też dynamika rynku (sprzedaż apteczna i pozaapteczna) będzie niższa niż 5% (czytaj więcej: Będą ograniczenia w reklamie suplementów i wyrobów medycznych dla dzieci?).
Czynniki makroekonomiczne wpłyną na spowolnienie wzrostu
Wysoki poziom dynamiki konsumpcji gospodarstw domowych, wzrost wydatków gospodarstw domowych na produkty medyczno-farmaceutyczne w wyniku rosnącej dbałości o zdrowie, wzrost dochodu rozporządzalnego (m.in. wpływ programu 500+, w tym zapowiadane zniesienie progu dochodowego na pierwsze dziecko począwszy od lipca 2019 r.) oraz dobra sytuacja na rynku pracy przyczynią się do silnego wzrostu wartości rynku sprzedaży produktów OTC w Polsce. Ponadto, w prognozach dość istotne odzwierciedlenie ma czynnik demograficzny – wzrasta liczba osób w starszym wieku, generujących istotny popyt na leki i suplementy diety (czytaj więcej: PASMI reaguje na petycję w sprawie zakazu reklamy leków OTC).
Jednakże, w horyzoncie prognozy przewidywane jest spowolnienie tempa wzrostu wartości rynku OTC w wyniku spodziewanego spowolnienia wzrostu konsumpcji prywatnej i wzrostu płac, stabilizacji poziomu bezrobocia, czy też spadku liczby zatrudnionych (w konsekwencji malejącej liczby osób w wieku produkcyjnym i przedprodukcyjnym).
Źródło: ŁW/biznes.newseria.pl










