Naczelny Sąd Aptekarski rozpatrywał niedawno odwołanie farmaceutki od wyroku Okręgowego Sądu Aptekarskiego. Została ona ukarana za to, że pełniąc funkcje kierownika apteki dopuściła do szeregu nieprawidłowości w niej. W trakcie jej nieobecności, na dwóch komputerach zalogowany był farmaceuta. Na jednym z nich leki ekspediowała osoba zatrudniona w charakterze pomocy aptecznej. Farmaceuta miał w tym czasie być u lekarza w celu poprawy recept (czytaj również: Trzy lata zawieszenia prawa wykonywania zawodu dla farmaceuty. Za co?).
Okręgowy Sąd Aptekarski stwierdził też, że kierowniczka apteki nie sprawowała należytej kontroli nad realizacją przez aptekę zapotrzebowań. To naruszało zapisy art.88 ust.1 i art.90, art.91, art.92 ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne, a także zapisy art. 3 pkt 1 i 2 oraz art. 18 pkt 1 Kodeksu Etyki Aptekarza RP. Za te przewinienia Okręgowy Sąd Aptekarski wymierzył farmaceutce karę 6 miesięcy zawieszenia prawa wykonywania zawodu.
Kara była za surowa?
Ukarana kobieta złożyła odwołanie od wyroku OSA do Naczelnego Sądu Aptekarskiego. Twierdziła w nim, że orzeczono wobec niej rażąco niewspółmierną karę. Wskazywała, że orzeczona kara de facto pozbawia ją możliwości wykonywania zawodu i pełnienia funkcji kierownika dożywotnio, co w świetle dyrektywy wymiaru kary jest sankcją drastyczną i nieproporcjonalną do stwierdzonych naruszeń.
Naczelny Sąd Aptekarski rozpatrując odwołanie stwierdził, że sam fakt funkcjonowania apteki nawet w krótkim okresie czasu bez obecności farmaceuty oraz sprzedaż w tej aptece produktów leczniczych przez osobę nieuprawnioną (pomoc apteczną), stanowi bardzo istotne zaniedbanie ze strony kierownika tej apteki. Na ocenę tego przewinienia nie ma wpływu czas, przez jaki apteka działała bez farmaceuty czy rodzaje leków, jakie wydawała pacjentom pomoc apteczna (czytaj również: Farmaceuta fałszował recepty. Sąd zawiesił mu PWZ…).
– Naczelny Sąd Aptekarski nie ma wątpliwości, iż kierownik apteki wysyłając jedynego farmaceutę do lekarza celem poprawy recept oraz nie zapewniając w tym czasie obecności w tej aptece innego farmaceuty narusza wynikający z art. 92 ustawy Prawo farmaceutyczne obowiązek obecności farmaceuty w godzinach pracy apteki. Stanowi to poważne naruszenie obowiązku ciążącego na kierowniku apteki, a polegającego na organizacji pracy w aptece (art. 88 ust. 5 pkt 1 ustawy Prawo farmaceutyczne) – czytamy w uzasadnieniu NSA.
Kara nie może dotykać sfery osobistej
Ostatecznie Naczelny Sąd Aptekarski utrzymał w mocy orzeczenie Okręgowego Sądu Aptekarskiego. Postanowił jednak o złagodzeniu orzeczonej kary 6 miesięcy zawieszenia prawa wykonywania zawodu, na 3 miesiące zawieszenia. Jako okoliczności łagodzące wskazał fakt, że farmaceutka nie była do tej pory karana i nie utrudniała prowadzonego postępowania.
– Pomimo więc uznania że od obwinionej należało wymagać szczególnego rozeznania w przepisach prawa normującego wykonywanie zawodu farmaceuty, a ponad modelowego wręcz przestrzegania norm etycznych zawartych w przepisach KEA RP, Naczelny Sąd Aptekarski uważa, że zachowanie obwinionej podczas postępowania i to zarówno podczas postępowania przed wojewódzkim inspektorem farmaceutycznym oraz przed Okręgowym Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej, a także przed Sądem Aptekarskim oraz dotychczasowa niekaralność obwinionej, uzasadnia orzeczenie kary w wysokości jak wskazano w części dyspozytywnej orzeczenia – czytamy w uzasadnieniu.
Orzekając karę 3 miesięcy zawieszenia prawa wykonywania zawodu, Naczelny Sąd Aptekarski zwrócił uwagę, że w odróżnieniu od postępowania karnego, sankcja w postępowaniu dyscyplinarnym pomimo że jest środkiem karnym ma głównie charakter dyscyplinujący, a skutki orzeczenia kary dyscyplinarnej wywołują skutek wyłącznie w sferze osobistej (czytaj również: 17 miesięcy po nagłośnieniu skandalu apteka w Jarocinie traci zezwolenie).
– Sankcja dyscyplinarna działa do wnętrza korporacji, której członkiem jest osoba poddana karze, wymierzona jest bowiem w dobra które podmiot nabył wstępując do samorządu. Celem sankcji dyscyplinarnej jest głównie kształtowanie odpowiednich postaw oraz ochrona wartości istotnych dla zorganizowanych grup społecznych. Kary dyscyplinarne mają więc głównie charakter korporacyjny i dyscyplinujący – wskazał NSA.










