REKLAMA
pt. 16 kwietnia 2021, 12:07

Przedsiębiorcy apelują o nienadużywanie zapisów ustawy o zawodzie farmaceuty

Cztery organizacje zrzeszające niektórych przedsiębiorców z rynku aptecznego wystosowały list otwarty do Głównego Inspektora Farmaceutycznego w sprawie wejścia w życie ustawy o zawodzie farmaceuty. Wskazują, że niektóre jej zapisy mogą być nadużywane do eliminowania z rynku niewygodnej konkurencji. Apelują więc o ich roztropne stosowanie.

W ocenie autorów listu zmniejszenie liczby aptek jest jasno formułowanym celem części środowiska aptekarskiego (fot. MGR.FARM)
W ocenie autorów listu zmniejszenie liczby aptek jest jasno formułowanym celem części środowiska aptekarskiego (fot. MGR.FARM)

Business Centre Club, Konfederacja Lewiatan, ZPA PharmaNET oraz Związek Pracodawców i Przedsiębiorców – to organizacje, które wystosowały wspólny list otwarto do Ewy Krajewskiej, Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Dotyczy on wchodzącej dzisiaj w życie ustawy o zawodzie farmaceuty. Autorzy listu wskazują, że choć jest ona ważnym i oczekiwanem aktem prawny, to także dalekim od ideału.

– Niestety, wchodząca dziś w życie regulacja zawiera także elementy co najmniej kontrowersyjne, a w naszym przekonaniu – potencjalnie niebezpieczne dla przedsiębiorców. W treści ustawy znalazły się m.in. przepisy, w myśl których inspekcja farmaceutyczna może – na podstawie bardzo nieokreślonych przesłanek – zamknąć aptekę na trzy miesiące w rygorze natychmiastowej wykonalności – czytamy w liście.

Autorzy wskazują też, że poszerzony został również zakres przesłanek umożliwiających cofnięcie zezwolenia na prowadzenie apteki. W ich ocenie nowowprowadzone przesłanki również mają charakter nieprecyzyjny i trudny do zdefiniowania, co rodzi ryzyko arbitralnego stwierdzania ich zaistnienia (czytaj również: O konieczności zagwarantowania pełnej niezależności zawodowej farmaceutów).

– W toku procesu legislacyjnego, organizacje pracodawców protestowały przeciwko przyjmowaniu opisanych wyżej rozwiązań, wskazując że wyposażenie organu inspekcji w tak szerokie uprawnienia, obwarowane tak niejasnymi przesłankami, jest trudne do pogodzenia z treścią i ideą Konstytucji Biznesu, która w założeniu gwarantować miała przedsiębiorcom podstawową pewność i bezpieczeństwo prawne – czytamy w liście.

Zdaniem organizacji przedsiębiorców doświadczenia ostatnich lat pozwalają formułować obawy o nadużycie nowych regulacji na potrzeby nieczystej gry konkurencyjnej prowadzonej przez część środowiska aptekarskiego (czytaj również: Kierownik będzie rządził w aptece, a właściciel musi go słuchać).

– Pod wpływem pisanych przemysłowo przez niektórych przedstawicieli samorządu aptekarzy donosów, wielu przedsiębiorców aptecznych spotkało się z nagonką, której finałem może być pozbawienie ich dorobku kilkudziesięciu lat życia. Przedsiębiorcy w zdecydowanej większości wygrywają sprawy przed sądami, ale przez lata pozostają w niepewności, mierząc się z utratą zdrowia, kłopotami finansowymi, czy wręcz rozpadem rodzin – czytamy w liście do Ewy Krajewskiej.

Jego autorzy wskazują, że w czasie epidemii COVID-19 i po niej, apteki mają szansę stać się ośrodkami wspierającymi Polaków w powrocie do zdrowia. Ważne jest zatem, by nie dopuścić do wykorzystywania nowych regulacji jako pretekstu do prowadzenia agresywnej walki rynkowej skutkującej masowym zamykaniem aptek – a to właśnie (zdaniem organizacji) zmniejszenie liczby aptek jest jasno formułowanym celem części środowiska aptekarskiego.

– Uważamy, że kluczowe jest zapewnienie Polakom szerokiego dostępu do farmakoterapii i usług farmaceutycznych. Ryzyko nadużywania nowych przepisów na potrzeby eliminowania z rynku niewygodnej konkurencji, a w konsekwencji zmniejszania dostępności leków dla pacjentów, zostanie zminimalizowane, jeśli regulacje będą stosowane roztropnie, z uwzględnieniem konieczności zapewnienia przedsiębiorcom podstawowego bezpieczeństwa prawnego (niewykluczającego w żadnym wypadku możliwości zwalczania rynkowych patologii i nadużyć) – czytamy w liście.

Jego autorzy takie podejście apelują i deklarują w tym zakresie otwartość na dialog i współpracę z Głównym Inspektorem Farmaceutycznym.

Źródło: KW/ZPA PharmaNET


Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

8 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Właśnie skończyły się nadużycia i patologie Panowie przedsiębiorcy ale te z Waszej Strony !
Od lat wiadomo ilu "na rynku" jest dostępnych mgr farmacji i to nijak nie pokrywa się z obecną liczbą aptek. Gdzie urlop, L4, czy inne losowe sytuację. Kto z was słyszał o skróceniu godzin pracy w jakieś innej aptece w okolicy? Czas pokaże, ale fajnie gdyby coś się wreszcie zmieniło w tę dobrą stronę. A nie jak zawsze na gorsze...
Panowie niektórzy przedsiębiorcy nie pomysleliscie wcześniej że aby być aptekarzem należy skończyć studia na wydziale farmacji
I jeszcze jedno . Prawo tworzy parlament , zaś urzędnicy są nie od jego interpretacji lecz przestrzegania Prawa też należy przestrzegać Ukladziki tym razem nie pomogą Za dużo było patologii (tworzonej przez ludzi z poza zawodu) przynoszącej wstyd wszystkim farmaceutom , narażające w imię źle pojętego byznesu zdowie i życie obywateli.
brawo ustawa doprowadzi do tego że zostaną na rynku tylko sieci i to duże takie które mogą dać dużo kasy dla magistra.W zachodniopomorskim deficyt magistrów a ci których udało się nakłonić do pracy tu żądają tyle kasy że apteki nawet średnio zarabiającej nie stać na zatrudnienie przynajmniej 3 magistrów żeby zabezpieczyć każdą minutę w aptece,Też jestem magistrem i nie wstydzę się powiedzieć że dużo techników z powodzeniem daje sobie radę ze wszystkimi przepisami .Dla mnie zostawienie dobrze wyszkolonego technika w aptece to nie patologia tylko bezpieczna konieczność.A przepis o kierownikach w szpitalach że za 3 lata będzie można zatrudnić tylko magistra ze specjalizacją to nowy absurdalny przepis -i też winszuję nie będzie kierowników.
,,Dla mnie zostawienie dobrze wyszkolonego technika w aptece to nie patologia tylko bezpieczna konieczność''. Czyli wystarczyłoby zmienić przepisy tak żeby obecność farmaceuty nie była obowiązkowa w godzinach pracy apteki? W sensie, że nas jako społeczeństwo nie stać na tak dużą liczbę aptek z zapewnioną pełną obsadą? O to chodzi? Pytam bo nie za bardzo rozumiem Pani wpis.
Pani mgr ,tylko pani nie dodała ,że jest właścicielem/wspólnikiem aptek w Szczecinie i patrzy na sprawę tylko z tej perspektywy. Ja nie lituję się nad tym regionem -pani mówi są tam braki mgr -a co na to Wasz WIF? DO TEGO MACIE UCZELNIĘ I ZA KILKA LAT ABSOLWENTÓW. Nie wiem ,jak jest teraz ,ale moja znajoma miała okazję pracować w tym mieście parę lat temu. Trafiła do właściciela ,farmaceuty/ki z kilkoma aptekami . Tylko w jednej był zatrudniony drugi mgr ,choć apteki pracowały po całym tygodniu. Właściciel/ka za troszkę większą kasę dla kierownika ,niż płacili np. w Poznaniu chciał/a wymusić na pracowniku zgodę na mniejsze ZUS-Y. Właściciela/ę było jednak stać na takie wydatki, bo za 2-3 lata powstała kolejna apteka i była to osoba dobrze sytuowana. W tamtych czasach w Szczecinie oferty pracy dla mgr były tylko od dużych sieci, typu DR .MAX,EURO-APTEKA,DOZ. Właściciele indywidualni , też farmaceuci "jechali" na kierowniku -mgr i technikach. Zatrudniali drugiego mgr tylko wtedy, gdy zamierzali coś nowego otworzyć i np. go wtedy przesunąć na kierownika. Także można powiedzieć ,że mimo braków farmaceutów interesy się kręciły. Jak będzie teraz-czy ustawa coś zmieni? Myślę ,że komu udawało się do tej pory ukrywać braki kadrowe, będzie to próbował robić dalej i przekonywać swojego kierownika do zgody na to. Bo tylko rola i odpowiedzialność kierownika tu się zwiększa. Pani mgr robi to nawet na łamach portalu, bo im mniej kierowników będzie się "buntować ", tym większa szansa, że przepis o skracaniu godzin pracy apteki bez mgr będzie martwy. Jeżeli takie poglądy ma farmaceutka ,to co dziwić się innym właścicielom spoza zawodu: "Zostawienie w aptece samego wyszkolonego technika ,to bezpieczna konieczność ??!" Bezpieczna -dla nikogo-ani pacjenta, ani kierownika apteki ,ani w końcu właściciela, konieczność - dla kogo-dla właściciela ,aby więcej zarobił/miał mniejsze koszty ponosząc jednak ryzyko?
Pani Magister, Ile jest Pani w stanie zapłacić magistrowi? Patrząc na dzisiejsze ceny w sklepach, koszty ponoszone w celu opłacenia rachunków, myślę że około 4500 zł na rękę nie jest wygórowaną ceną za zatrudnienie wykwalifikowanego pracownika. Inną sprawą są nie współmiernie wysokie koszty takiej pensji dla pracodawcy ( 7500 zł). Jeżeli chodzi o zostawienie technika samego w aptece, a co w przypadku konieczności wystawienia recepty farmaceutycznej, wydania leku z szafki A, czy narkotyku?