W 2022 roku NFZ wydał na refundację leków wykonywanych w aptekach 548 378 889,90 zł. To najwyższa kwota refundacji receptury zanotowana od 12 lat i wyższa o ponad 80 mln zł więcej niż rok wcześniej (wzrost o 14%). W roku 2021 Narodowy Fundusz Zdrowia za leki recepturowe zapłacił 463 179 571,14 zł. W minionym roku po raz pierwszy w historii kwota refundacji receptury aptecznej przekroczyła pół miliarda złotych. Ten rekord został jednak już pobity…
- Czytaj również: Leki recepturowe coraz droższe dla NFZ. Padł rekord refundacji…
Kilka dni temu Narodowy Fundusz Zdrowia przedstawił raport refundacyjny za okres od stycznia do października 2023 r. Wynika z niego, że w tym okresie kwota refundacji leków recepturowych wyniosła 635 053 321,01 zł. To oznacza, że przez 10 miesięcy ubiegłego roku NFZ wydał na recepturę apteczną o około 90 mln zł więcej niż przez cały poprzedni rok.

Tylko w październiku 2023 r. na refundację leków recepturowych NFZ wydał około 80 mln zł. Można się spodziewać, że po doliczeniu refundacji z listopada i grudnia, rok 2023 zamknie się w kwocie około 800 mln zł.
Przypomnijmy, że wysokość refundacji leków recepturowych od lat nieustannie rośnie. Wyjątkiem pod tym względem był jedynie rok 2020. Wtedy wydatki NFZ na recepturę okazały się niższe niż w roku poprzednim. Było to spowodowane przede wszystkim pandemią COVID-19. Okazuje się, że w 2021 roku sytuacja wróciła do poprzedniego stanu i kwota refundacji leków recepturowych po raz kolejny pobiła rekord.
Ograniczenie wydatków na recepturę apteczną
Pod koniec 2020 roku Narodowy Fundusz Zdrowia przygotował raport dotyczący leków recepturowych w Polsce. Jedną z przyczyn jego przygotowania był właśnie dynamiczny wzrost refundacji oraz obecny mechanizm finansowania leków recepturowych. Jego autorzy wskazywali, że konieczne jest podjęcie działań mających na celu wprowadzenie mechanizmów limitujących cenę leku recepturowego.
- Czytaj również: Raport NFZ o lekach recepturowych. Istnieje zmowa na rynku?
Takie zmiany postanowiło wprowadzić Ministerstwo Zdrowia wraz z dużą nowelizacją ustawy refundacyjnej. Znalazły się w niej dwa mechanizmy, które miały ograniczyć koszty refundacji leków recepturowych. Miały one także zmniejszyć liczbę nadużyć i wyłudzeń w tym obszarze.
Przypomnijmy, że przez lata pacjent za lek recepturowy wykonany w aptece płacił stałą kwotę ryczałtu. Cena za jaką apteka kupiła w hurtowni surowiec farmaceutyczny potrzebny do jego wykonania, nie ma wpływu na odpłatność pacjenta. W rezultacie w ostatnich latach ceny te pozostawały poza jakąkolwiek kontrolą. To z kolei stało się przyczyną wielu nadużyć, które prowadziły do wyłudzania refundacji przez nieuczciwe apteki. Z im droższych surowców apteka wykonywała lek, tym większy był jej zysk za jego wykonanie (25% marży).
Dwa mechanizmy
Dlatego resort zdrowia od 1 listopada wprowadził pierwszy z mechanizmów ograniczających wydatki NFZ – tzw. kaganiec marżowy. Obecnie marża apteki za wykonanie leku recepturowego nadal wynosi 25%, ale nie może być wyższa niż 24,66 zł (taxa laborum za wykonanie leku jałowego).
Na tym jednak nie koniec zmian. Aby zapanować nad cenami surowców farmaceutycznych, Ministerstwo Zdrowia postanowiło wprowadzić taki sam mechanizm refundacji receptury, jak leków gotowych. Polega on na ustaleniu limitów refundacji dla każdego surowca (przeliczony na jednostkę). Jeśli apteka wykorzysta surowiec, którego cena zakupu będzie wyższa od limitu, różnica zostanie doliczona pacjentowi do ceny leku.
Dla pacjentów oznacza to nieuchronną podwyżkę cen leków recepturowych. Po 1 stycznia oprócz opłaty ryczałtowej (która wyniesie 21,20 zł), zapłacą oni bowiem też różnicę między limitem finansowania, a ceną za jaką apteka kupiła surowiec w hurtowni.
©MGR.FARM










