REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 28 listopada 2023, 08:01

Receptura apteczna pod lupą. Maść na trądzik w cenie rocznej terapii pacjenta z nowotworem?

Narodowy Fundusz Zdrowia szacuje, że w tym roku koszt refundacji leków recepturowych przekroczy 700 mln zł. Kwota ta w dużej mierze wynika z patologii i nadużyć, które ujawniły kontrole. Od 1 listopada obowiązują przepisy, które mają uregulować ten rynek. Tymczasem NFZ publikuje informacje pokazujące skalę patologii…

Kontrole NFZ potwierdzają, że na rynku leków recepturowych dochodzi do nieprawidłowości. Niektórymi sprawami zajmują się już organy ścigania (fot. Shutterstock)
Kontrole NFZ potwierdzają, że na rynku leków recepturowych dochodzi do nieprawidłowości. Niektórymi sprawami zajmują się już organy ścigania (fot. Shutterstock)

Wraz z dużą nowelizacją ustawy refundacyjnej wprowadzono zmiany w zasadach refundacji leków recepturowych. Ich celem jest ograniczenie wydatków NFZ na tę grupę leków. Wydatki te bowiem od kilkunastu lat systematycznie rosły – co regularnie opisywaliśmy na MGR.FARM. W ubiegłym roku koszt refundacji receptury aptecznej wyniósł ponad 500 mln zł. NFZ szacuje, że w tym roku kwota ta przekroczy 700 mln zł.

REKLAMA

– Pacjent za leki recepturowe płaci niewielką opłatę. Aktualnie to niewiele ponad 18 zł. Lwią część kosztów tych preparatów pokrywa za to Narodowy Fundusz Zdrowia, czyli w praktyce każdy ubezpieczony. Te sięgają nawet dziesiątek tysięcy złotych. Szacujemy, że w skali tego roku może chodzić o przeszło 700 mln zł – informuje NFZ.

Narodowy Fundusz Zdrowia opublikował wczoraj informację dotyczącą powodu wprowadzanych zmian i regulowania rynku leków recepturowych.  Znalazła się w nim m.in. lista dziesięciu najdroższych recept, na której czele znalazła się maść z ketoprofenem warta ponad 180 000 zł. Inne maści, zawierające dithranol, hydrokortyzon czy chloramfenikol wyceniano na około 40 000 zł.

– Patrząc na skład maści wyraźnie widać, że koszt surowców użytych do ich przygotowania jest wręcz abstrakcyjnie wysoki. Szczególnie, że chodzi o te same substancje, które znajdują się w lekach gotowych. Można je kupić w aptece od ręki za 20-30 zł. Co więcej, są to substancje znane od lat i powszechnie dostępne – wskazuje NFZ.


Źródło: NFZ
Źródło: NFZ

Ceny surowców pod lupą NFZ

W najbliższych dniach Narodowy Fundusz Zdrowia przedstawi wykaz limitów na surowce recepturowe – to kolejna ze zmian wprowadzonych wraz z dużą nowelizacją ustawy refundacyjnej. Limity mają zacząć obowiązywać z początkiem roku 2024 r. Fundusz dokładnie przeanalizował w ostatnim czasie ceny za 1 gram składników recepturowych, które generują najwyższe koszty. Wnioski płynące z tej analizy nie są niespodzianką – im mniejsze opakowanie surowca, tym wyższa jego cena.

Jako przykłady takich sytuacji NFZ wymienia:

Ketoprofen w opakowaniu po:

  • 0,5 grama można kupić w cenie od 115 zł do 638 zł
  • 1 gram w cenie od 91 zł do 349 zł
  • 5 gram w cenie od 32 zł do 192 zł
  • 10 gramów w cenie od 22 zł do 477 zł
  • 25 gramów w cenie od 12 zł do 47 zł.

Dithranol w opakowaniu po:

  • 0,5 grama można kupić w cenie od 442 zł do 1902 zł
  • 1 gram w cenie od 383 zł do 953 zł
  • 5 gram w cenie od 140 zł do 534 zł
  • 10 gramów w cenie od 104 zł do 725 zł
  • 25 gramów w cenie od 117 zł do 136 zł.

Hydrokortyzon w opakowaniu po:

  • 0,5 grama można kupić w cenie od 172 zł do 498 zł
  • 1 gram można kupić w cenie od 110 zł do 362 zł
  • 5 gramów w cenie od 42 zł do 163 zł
  • 10 gramów w cenie od 28 zł do 95 zł
  • 50 gramów w cenie od 16 zł do 55 zł
  • 100 gramów w cenie od 19 zł do 48 zł.

Mniej pacjentów, droższe leczenie

– Składniki używane do przygotowania leków recepturowych nie są substancjami innowacyjnymi. Przeciwnie, są znane od lat, a ich cena, zamiast spadać rośnie w niekontrolowany sposób. Mamy więc sytuację, gdzie lek recepturowy za kilka tysięcy złotych nie różni się składem od gotowego leku, który pacjent kupi na miejscu za maksymalnie kilkadziesiąt złotych – podkreśla NFZ.

REKLAMA
REKLAMA

Za ćwierć grama hydrokortyzonu zawartego w maści przygotowanej na jedną z recept, NFZ musiałby zapłacić ponad 300 zł. Maść o zbliżonym składzie w aptece internetowej to łącznie koszt ok. 30 zł. W 2012 r. wartość refundacji leków recepturowych nie przekraczała 180 mln zł. Dekadę później wyniosła już ponad 550 mln zł. Co ciekawe, w tym czasie, regularnie spadała liczba pacjentów, którzy realizowali recepty na leki recepturowe. W ciągu 10 lat jest ich dokładnie o połowę mniej:

  • 2012: 2,2 mln
  • 2022: 1,12 mln.
©MGR.FARM
©MGR.FARM

Doszliśmy więc do momentu, w którym ponad trzykrotnie zwiększył się koszt refundacji leków recepturowych dla NFZ przy jednoczesnym spadku liczby pacjentów, którzy te leki kupowali.

– Miejsce leków recepturowych, które powinny stanowić uzupełnienie standardowej farmakoterapii, zostało wypaczone, a ich rola, w szczególności poziom finansowania, osiągnął nieakceptowane wartości – przyznają analitycy, którzy badają rynek leków recepturowych.

Leki recepturowe: długa lista nieprawidłowości

Lekami recepturowymi od lat interesuje się Departament Kontroli NFZ. Wątpliwości budzi przede wszystkim przepisywanie leków recepturowych pomimo występowania na rynku leków gotowych zabezpieczających pacjentów w tych samym stanach klinicznych. Pod lupą jest też wykorzystywanie opakowań o małej gramaturze pomimo dostępności opakowań większych i tańszych, co sztucznie podbijało cenę leku recepturowego.

W latach 2020-2023 NFZ przeprowadził łącznie blisko 180 postępowań kontrolnych aptek i ok. 20 postępowań w obszarze ordynacji lekarskiej (wobec 57 lekarzy). Wszystkie dotyczyły leków recepturowych. Łączne skutki finansowe z tytułu wykrytych nieprawidłowości wyniosły ponad 18 mln zł.

– Większość aptek, które realizują recepty na leki recepturowe, działa prawidłowo, ale także tu są „czarne owce”. Część aptek z leków recepturowych uczyniła sobie dochodowy biznes, za który płacimy wszyscy. Zauważamy również niewytłumaczalne ilości przepisywanych leków recepturowych przez niektórych lekarzy. Warto zaznaczyć, że lek recepturowy należy traktować, jako świadczenie jednostkowe, wyjątkowe i zindywidualizowane pod kątem stanu klinicznego konkretnego pacjenta – przyznają kontrolerzy NFZ.

Leki recepturowe do regulacji

Ministerstwo Zdrowia widząc nieprawidłowości w obszarze leków recepturowych i niekontrolowany wzrost cen surowców niezbędnych do ich przygotowania, zdecydowało o regulacji tego rynku. Dlatego w nowelizacji ustawy refundacyjnej znalazły się przepisy mówiące o ustaleniu cen maksymalnych za składniki wykorzystywane w lekach recepturowych. Listę surowców wraz z ich cenami opublikuje Narodowy Fundusz Zdrowia. Zmiany będą obowiązywać od 1 stycznia 2024 r.

Regulacja rynku leków recepturowych nie oznacza, że NFZ przestanie w ogóle je finansować. Pozwoli jednak na urealnienie cen i wydatków, które dzisiaj ponosi Fundusz, a tak naprawdę każdy, kto płaci składkę zdrowotną

Źródło: ŁW/NFZ

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA