Jaki informuje serwis cowzdrowiu.pl do szybkich konsultacji skierowano przepisy, którymi rząd chce ustalić ceny maksymalne maseczek. Na Twitterze poinformował o tym Arkadiusz Pączka z organizacji Pracodawcy RP. Chodzi o regulacje cen w sprzedaży maseczek nie będących wyrobami medycznymi.
Już dziś otrzymaliśmy do konsultacji ze strony @MinRozwoju proj. rozp. w sprawie maksymalnych marż hurtowych i detalicznych stosowanych w sprzedaży niektórych maseczek, wraz z uzasadnieniem i OSR. Zgodnie z zapowiedzią @OlgaEwaSemeniuk na ostatnim prezydium RDS @CowZdrowiu
— Arkadiusz Pączka (@ArkadiuszPaczka) April 28, 2020
Od 16 kwietnia 2020 r. do odwołania wprowadzono obowiązek zakrywania ust i nosa przy użyciu np. maseczek lub masek podczas przebywania poza adresem miejsca zamieszkania lub stałego pobytu. Wyjątek stanowią np. lasy (czytaj więcej: Od dziś obowiązek zakrywania ust i nosa – ceny maseczek powinny spadać).
– Mając powyższe na uwadze zasadnym jest określenie maksymalnych marż hurtowych i detalicznych dla tych produktów w celu ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi, polegającymi na zawyżaniu ceny sprzedaży tych produktów w stosunku do cen sprzed okresu epidemii. Oznacza to, że przedsiębiorstwa (dystrybutorzy, pośrednicy sprzedawcy) w swojej działalności będą musieli uwzględnić ograniczenie cenowe wynikające z maksymalnej marży na te wyroby. Celem tego działania jest ochrona obywateli przed nieproporcjonalnym wzrostem cen na wyrób wykorzystywany w okresie obowiązywania przepisów nakładających obowiązek zakrywania ust i nosa i zapewnienie stabilności cen tych wyrobów na rynku polskim w okresie epidemii wirusa SARS-CoV-2 – uzasadnia Rząd.
Jak podaje serwis cowzdrowiu.pl rozporządzenie Ministra Rozwoju w sprawie maksymalnych marż hurtowych i detalicznych stosowanych w sprzedaży niektórych maseczek przewiduje, że będą ustalone odgórnie maksymalne marże hurtowe i detaliczne stosowane w sprzedaży maseczek ochronnych będących środkami ochrony indywidualnej (definicja z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/425 z dnia 9 marca 2016 r. w sprawie środków ochrony indywidualnej) oraz maseczek nie będących środkami ochrony indywidualnej służących do osłaniania nosa i ust (czytaj również: Paragon z apteki znów w centrum uwagi. Szokująca cena maseczek…).
Wyroby medyczne bez zmian
Co ważne – jak podaje serwis cowzdrowiu.pl – przepisy nie dotyczą wyrobów medycznych. A to właśnie maseczki o takim statusie są najczęściej sprzedawane w aptekach (czytaj również: Nauka potwierdza skuteczność maseczek w walce z COVID-19).
Warto jednak pamiętać, że aktualne przepisy nie zabraniają aptekom nabywania asortymentu w miejscach innych niż hurtownia farmaceutyczna. Jednocześnie maseczki sprzedawane w aptekach nie muszą być też wyrobami medycznymi. W tym zakresie – jeśli apteka w swojej ofercie będzie miała takie maseczki – będzie musiała dostosować swoje marże do rozporządzenia Ministerstwa Rozwoju (czytaj więcej: Czy apteka może nabyć maski ochronne z innego źródła niż hurtownia farmaceutyczna?).

Przypomnijmy, że podobne przepisy wprowadziły już niektóre z państwa. Słowenia ustanowiła maksymalne ceny na wszystkie sprzęty ochronne, a Francja na żele wodno-alkoholowe do higieny ciała. Z kolei we Włoszech zawarto porozumienie pomiędzy Komisarzem ds. Zarządzania Kryzysowego Domenico Arcuri, Naczelną Izbą Aptekarską (Fofi), Federacją Federfarma i Stowarzyszeniem Assofarm. Przewiduje ono, że wszystkie włoskie apteki i paraapteki będą sprzedawać obywatelom maseczki ochronne w maksymalnej cenie równej 0,50 euro, z wyłączeniem VAT (czytaj więcej: Włochy: jest porozumienie w sprawie ceny maseczek).
Źródło: ŁW/cowzdrowiu.pl










