Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny 30 czerwca 2017 roku udzielił jednemu z przedsiębiorców promesy zezwolenia na prowadzenie apteki. Był to okres wchodzenia w życie zapisów nowelizacji Prawa farmaceutycznego, określanej jako „apteka dla aptekarza”. Wielu przedsiębiorców, którzy w wyniku tej zmiany straciliby możliwość otwarcia apteki, wykorzystywało możliwości jakie dawała promesa. Dzięki niej mieli szansę uzyskania „odroczonego” zezwolenia na prowadzenie apteki, po wejściu w życie nowych przepisów, ale na zasadach sprzed ich obowiązywania. Często w takich sytuacjach lokal, w którym miała mieścić się apteka, nie był jeszcze wybudowany (czytaj również: Sieci składają wnioski na dziurę w ziemi).
W tym konkretnym przypadku promesa udzielona przez WIF w Poznaniu miała termin ważności, kończący się w 2020 roku (dokładna data została zanonimizowana). Dlatego 17 stycznia 2020 r. spółka wystąpiła z wnioskiem o wydłużenie jej terminu ważności, powołując się na art. 155 k.p.a.. We wniosku firma wskazywała, że apteka miała być prowadzona w wielorodzinnym budynku mieszkalnym. Budowa nieruchomości rozpoczęła się jednak z opóźnieniem, spowodowanym okolicznościami niezależnymi od wykonawcy.
– Wnioskodawca po otrzymaniu promesy zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej na ww. nieruchomości niezwłocznie przystąpił do opracowania dokumentacji projektowej związanej z budową ww. budynku, w którym zaprojektowano lokal użytkowy z przeznaczeniem na prowadzenie apteki ogólnodostępnej. Niemniej jednak wskutek niezależnych czynników związanych z procedurami administracyjnymi, zarówno w okresie projektowania, jak i uzyskiwania pozwolenia na budowę, ostateczne pozwolenia na budowę przedmiotowej inwestycji Wnioskodawca uzyskał dopiero w maju 2019 r. – czytamy w aktach sprawy.
We wniosku wskazano, że maksymalny termin ukończenia wszystkich prac budowlanych zaplanowano do końca września 2020 r. Było to jednak przed wybuchem epidemii koronawirusa… (czytaj również: Przedsiębiorca w Wielkopolsce dostał 5 lat na otwarcie apteki).
WIF w Poznaniu odmawia zmiany decyzji
Decyzją z 28 lutego 2020 r. Wielkopolski WIF odmówił wydłużenia promesy. Organ wskazał, że wydana przez niego 30 czerwca 2017 roku decyzja kończyła postępowanie wszczęte przed wejściem w życie „apteki dla aptekarza”. Została więc udzielona z uwzględnieniem stanu prawnego sprzed nowelizacji prawa farmaceutycznego. Zdaniem WIF w Poznaniu wydłużenie terminu promesy wiązałoby się ze zmianą tej decyzji. A ta z kolei musiałaby uwzględniać aktualny stan prawny – z obowiązującą „apteką dla aptekarza”. Przepisy przejściowe tej nowelizacji, dotyczyły bowiem jedynie postępowań wszczętych i niezakończonych przed wejściem w życie ustawy, dotyczących wniosków o wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki.
– Przepis ten został sformułowany na tyle precyzyjnie, iż jego treść nakazuje przyjąć, zgodnie z zasadą racjonalnego ustawodawcy, że intencją prawodawcy było uregulowanie powstałych zdarzeń prawnych w odniesieniu do postępowań o wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej, a nie udzielenie promesy – wskazywał WIF w Poznaniu.
Skoro zatem przepisy przejściowe „apteki dla aptekarza” dotyczyły wyłącznie postępowań w sprawie udzielenia zezwolenia na prowadzenie apteki, to nie można ich zastosować do postępowań dotyczących wydania udzielenia lub zmiany decyzji w sprawie promesy (czytaj również: Promesy działają. Powstają apteki z pominięciem nowych ograniczeń…).
Epidemia skomplikowała sprawę…
Spółka odwołała się od decyzji WIF 18 marca 2020 r. do Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Zarzucała jej m.in. błędne wskazanie podstawy prawnej przez Wielkopolski WIF. W wyjaśnieniach dosłanych 12 czerwca wskazywała, że podjęła wszelkie starania zmierzające do uzyskania zezwolenia na prowadzenie apteki w terminie promesy. Przeszkodziła w tym jednak epidemia.
Ciąg dalszy na kolejnej stronie >>










