Przypomnijmy, że pod koniec listopada grupa śremskich aptekarzy wystosowała list otwarty do Starosty. Zapowiedzieli w nim, że od 1 stycznia 2019 nie będą pełnić dyżurów nocnych, które wynikają z harmonogramu uchwalanego przez Radę Powiatu (czytaj więcej: List otwarty aptekarzy do Starosty Śremskiego). W rezultacie Starosta zapowiedział, że apteka wynajmująca aktualnie lokal w budynku szpitala powiatowego otrzyma aneks do umowy. Jeśli nie zmieni trybu swojej pracy na całodobowy, zostanie jej wypowiedzona umowa, a na jej miejsce przyjdzie inny podmiot (czytaj więcej: Starosta śremski odpowiada aptekarzom… szantażem?).
Apteka rzeczywiście otrzymała takie aneks do podpisania (czytaj więcej: Śrem: apteka całodobowa, albo wypowiedzenie najmu) W związku z tym, że nie zgodziła się na jego podpisanie, Szpital wypowiedział jej właścicielom umowę najmu. Przedsiębiorcy dostali czas do 11 marca, aby opuścić lokal. Inaczej zostaną obciążeni odszkodowaniem za bezumowne korzystanie. Zostanie także wszczęte postępowanie sądowe o eksmisje.
Umowa zerwana, ale apteka może zostać do 30 listopada 2019
W trakcie ostatniej sesji Rady Powiatu Starosta przyznał jednak, że sytuacja jest bardziej skomplikowana. Umowa faktycznie przewiduje jej rozwiązanie z 3-miesięcznym okresem wypowiedzenia. Jednak wymienia także konkretne sytuacje, gdy to jej rozwiązania w taki sposób może dojść. Żaden z nich nie uwzględnia sytuacji odmowy zmiany godzin funkcjonowania apteki.
Aktualną umowę najmu z apteką podpisano do 30 listopada 2019 roku. W związku z tym nie jest możliwe jej rozwiązanie z 3-miesięcznym okresem wypowiedzenia.
– Jeżeli do 11 marca tej apteki nie opuszczą, to mi na to nic nie zrobimy, bo nas wiąże umowa do 30 listopada – mówił Starosta Zenon Jahns, jednocześnie podkreślając, że dalszy najem z tym podmiotem jest już wykluczony. – Nie było porozumienia w tej chwili, to i nie będzie później.
Jednocześnie okazało się, że wraz z podpisaną niedawno nową umową najmu, wzrosła o 40% wysokość czynszu apteki. Starosta tłumaczył to podwyżką cen ogrzewania całego kompleksu szpitalnego. Jahns przekonywał, że gdyby apteka opóźniła lokal 11 marca, to już od 1 kwietnia w tym miejscu mogłaby funkcjonować apteka całodobowa. Powoływał się kilkukrotnie na interes pacjentów i etykę aptekarską. Zapewnił jednocześnie, że popiera lokalnych przedsiębiorców i nowej apteki w szpitalu nie będzie prowadziła zagraniczna sieć.
– Ale mnie trudno na ten temat z nimi czy z kimkolwiek dyskutować. Oni przedstawiają swoją tezę, że my nie będziemy mieć zgody na prowadzenie apteki w szpitalu. I tu wprowadzają całą opinię publiczną i media w błąd, dlatego że to jest ich twierdzenie, a moje jest zupełnie inne – deliberował Jahns. Odniósł się tym sposobem do głosów pojawiających się w przestrzeni publicznej, na temat nowych zasad wydawania zezwoleń na apteki.
Zastępca starosty mówi co sądzi o izbach aptekarskich
Podczas sesji głos w tej sprawie zabrał także wicestarosta powiatu, Piotr Ruta. Wypowiedzi te stawiają jednak pod znakiem zapytania jego stan wiedzy na temat funkcjonowania samorządu aptekarskiego. Kilkukrotnie udało mu się pomylić izbę aptekarską z izbą adwokacką. Zaskakująca okazuje się też jego wiedz na temat tego czym jest Naczelna Rada Aptekarska.
– Naczelna Rada Aptekarska to jest po prostu samorząd gospodarczy aptekarzy. Oni sami sobie to utworzyli i faktycznie jest wymagana ich opinia. Natomiast czy ona jest pozytywna czy negatywna… No chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę, że tak naprawdę uczestniczymy w sporze między aptekarzami a Ministerstwem Zdrowia. Aptekarze domagają się dodatkowych pieniędzy za dyżury. Stwierdzenia w apelu, jakoby „starosta chce dyżurów, to niech sobie za nie płaci” były bezczelne – mówił Piotr Ruta.
Wicestarosta zapowiedział, że do Śremu przyjedzie na spotkanie ze Starostą prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.
– Pewnie usłyszy kilka słów do niej skierowanej – stwierdził dwuznacznie Ruta.
Powtórzy się sytuacja z Gorzowa Wielkopolskiego?
Problem z punktu widzenia aptekarzy przedstawiał w dyskusji radny Emil Majsner. Zwrócił on uwagę na istnienie przepisów uniemożliwiających otwarcie nowej apteki w lokalu znajdującym się w szpitalu. Wspomniał między innymi o ograniczeniach demograficznych i geograficznych. Jako przykład funkcjonowania tych przepisów wskazał sytuację w Gorzowie Wielkopolskim (czytaj więcej: Gorzów WLKP: Szpital znalazł miejsce na aptekę, ale będzie potrzebna zgoda Ministra Zdrowia).
– W Gorzowie Wielkopolskim w miejscu apteki otwarto pierogarnię. Miasto doskonale sobie radzi bez całonocnych dyżurów – mówi radny Emil Majsner. – Śremscy aptekarze chcą wyjść z propozycją, by pracować do godziny 24, niemniej jednak brakuje tej dyskusji. Uważam, że udałoby się wypracować dla Śremu jakieś dobre stanowisko.
Na te zarzuty Starosta śremski odpowiadał tajemniczo.
– Z uśmiechem Panu powiem, że szczegółów nie podam. Zapewniam Pana jednak, że apteka tam będzie. Tylko musi zostać opuszczona ta, która teraz ma umowę – mówił Jahns.
Starosta powiatu śremskiego dodał też, że rozmawiał już z aptekami, które przejmą dyżury od tych, które ich nie chcą pełnić. Te apteki będą w tych terminach pracować jednak tylko do godziny 24.
Nagranie z sesji Rady Powiatu Śremskiego można obejrzeć pod tym adresem:
https://youtu.be/Xv_umRsKAQ8?t=1727
Dyskusja o dyżurach aptek rozpoczyna się do 24 min. i 50 sek. nagrania
Źródło: ŁW/YouTube










