Od dłuższego czasu w radio można napotkać na reklamę preparatu D-vitum, w której występuje aktorka Magdalena Różczka – ambasadorka tej marki. Spot przedstawia scenkę, w której dwie kobiety rozmawiają o stosowaniu witaminy D. Jedna z nich przyznaje, że stosuje preparat będący lekiem. Na to Magdalena Różczka sugeruje, że przyjmuje się w przypadku choroby, natomiast do uzupełniania diety w witaminę D są suplementy diety. W ten sposób reklamowany jest preparat D-vitum.
Okazuje się, że reklama wzbudziła pewne kontrowersje. Zespół Orzekający Komisji Etyki Reklamy rozstrzygał niedawno aż dwie skargi na wspomniany spot. W obu przypadkach eksperci zdecydowali o oddaleniu skargi (czytaj również: „Wywołuje” czy „pomaga osiągnąć” erekcję? Skarga na reklamę Inventum…).
Jak można przeczytać w treści uchwał KER, jeden ze skarżących twierdził iż, reklama jest „oburzająca ponieważ wskazuje, że suplementy diety powinny stanowić podstawę do uzupełniania witamin w diecie”.
– Zdaniem Skarżącego, suplementy diety nie mają obowiązku posiadać jakichkolwiek badań potwierdzających działanie lub skład produktu. Według Skarżącego, reklama jednocześnie wskazuje jakby witaminy w postaci leku były gorsze od tych w postaci suplementu diety – wskazuje KER.
Autor kolejnej skargi uważał natomiast, że reklama nadużywa zaufania konsumentów i wprowadza w błąd. Jego zdaniem, reklama sugerowała, że „leki są produktami gorszej kategorii, jednocześnie wyrażając się pogardliwie o osobach, które je przyjmują” (czytaj również: Skarga na reklamę suplementu diety: „Brak jasnego opisu, że nie jest to lek”).
Reklama zachęca do namysłu przed zakupem
Do obu skarg odniosła się firma Oleofarm, która odrzucała stawiane jej zarzuty. Producent wskazywał, iż reklama w żadnym stopniu nie zniechęca do stosowania leków w razie zaistnienia takiej konieczności, promuje jedynie namysł przed dokonaniem zakupu przez potencjalnych konsumentów (czytaj również: Urodziła przez cesarskie cięcie. Czy to znaczy, że jest gorszą matką?).
– Skarżony wskazał, iż w żadnym fragmencie kwestionowanej reklamy nie wskazuje na to, aby reklamowany produkt był „lepszy” niż produkty uznawane za leki. Z treści reklamy, zdaniem Skarżonego, wynika jedynie słuszne i zgodne z prawem rozróżnienie – nie wartościowanie – leków od suplementów diety – czytamy w treści uchwały KER.
Dlatego ostatecznie w obu przypadkach zespół orzekający Komisji Etyki Reklamy, iż w przypadku reklamy nie doszło do naruszenia standardów wynikających z Kodeksu Etyki Reklamy, a firma nie wprowadziła potencjalnych konsumentów w błąd w zakresie właściwości reklamowanego produktu, i nie sugerowała również uznania suplementów diety jako podstawy uzupełnienia braków w diecie.
To nie pierwsza skarga do KER na reklamę preparatu D-Vitum. W 2015 roku organ ten uznał, że reklama preparatu naruszała Kodeks Etyki Reklamy sugerując, że 8-miesięczny płód ma w pełni rozwinięty układ kostny (czytaj więcej: Reklama D-Vitum Forte narusza Kodeks Etyki Reklamy).
Źródło: ŁW/Rada Reklamy










