Od 2012 roku w Prawe farmaceutycznym funkcjonuje art. 94a mówiący, że zabroniona jest reklama aptek oraz ich działalności. Możliwe jest jedynie informowanie o ich lokalizacji i godzinach otwarcia. Za naruszenie zakazu grozi przedsiębiorcom nawet do 50 000 zł kary. Tak szeroki zakaz od lat budzi kontrowersje i stał się powodem bardzo bogatego orzecznictwa w tym obszarze.
Jak dowiedzieli się dziennikarze Gazety Prawnej, w Ministerstwie Zdrowia trwają rozmowy na temat zmian w tym przepisie.
– Jak podkreślają zarówno przedstawiciele GIF, jak i MZ, za wcześnie, by mówić o ewentualnych rezultatach i kierunku, w jakim pójdzie potencjalna nowelizacja. GIF wskazuje jednak, że potrzebę zmian widzi przede wszystkim w doprecyzowaniu definicji reklamy, która powinna być przejrzysta dla wszystkich uczestników rynku – czytamy w DGP.
Chodzi o to, by uciąć wszelkie wątpliwości dotyczące tego, co jest informacją zgodną z przepisami, a co niedozwoloną reklamą, GIF proponuje również stworzenie zamkniętego katalogu dozwolonych praktyk, które pełniłyby funkcję ściśle informacyjną (czytaj również: GIF porusza kwestię reklamy aptek. Powstanie lista dozwolonych informacji?).
Granica między reklamą a informacją
W ocenie Marka Tomkowa – wiceprezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej – należy przede wszystkim wyraźnie wytyczyć granicę między reklamą a informacją, tak by nie naruszać prawa pacjenta do wiedzy, ale też ochronić go przed marketingowymi chwytami.
– Tomków przypomina także, że restrykcyjny zakaz reklamy wprowadzono po to, by ukrócić wyłudzenia z budżetu NFZ, które sięgały kilkuset milionów złotych rocznie. Miał on zapobiec także nadmiernemu i niepotrzebnemu zażywaniu leków przez pacjentów – pisze Gazeta Prawna.
Wiceprezes NRA przyznaje, że po dekadzie obowiązywania, warto na przepis spojrzeć przez pryzmat nowych usług w aptekach. Zastrzega jednak, że wyłącznie pod kątem prawa do informowania o nich. Sugeruje, by stworzyć obowiązek informowania o usługach w aptece, ale w określony sposób, np. tak jak informuje się o realizacji e-recept czy możliwości wydawania tańszych zamienników (czytaj również: Te informacje o aptece nie stanowią reklamy, niezależnie od jej formy).
– Równolegle należy bezwzględnie podnieść wymiar kar. Tak aby nie opłacało się zakazu ani omijać, ani łamać, co wielokrotnie widzieliśmy w poprzednich latach – mówi Tomków.
Niepotrzebna bariera komunikacyjna
O potrzebie dostosowania przepisów do wprowadzonej ostatnią nowelizacją opieki farmaceutycznej, mówi również Marcin Piskorski, prezes ZPA PharmaNET.
– Mowa tu o jednoznacznym wprowadzeniu możliwości informowania przez każdą aptekę o zakresie świadczonych przez nią usług i najważniejsze: wyeliminowaniu barier ograniczających swobodę dialogu i komunikacji z pacjentem poprzez wyłączenie spod zakazu reklamy aptek aktywności realizujących funkcję apteki jako placówki ochrony zdrowia. Mamy nadzieję, że to zamierza uczynić GIF – komentuje Marcin Piskorski.
Źródło: ŁW/DGP










