REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 22 marca 2021, 09:45

Trzy rozporządzenia Ministra Zdrowia, jak policzek dla aptekarzy

W ubiegłym tygodniu do konsultacji publicznych oddano trzy rozporządzenia Ministra Zdrowia, które można określić „policzkiem dla aptekarzy”. Ograniczają one uprawnienia samorządu aptekarskiego i pozbawiają rynek apteczny wielomilionowych przychodów. Najgorsze jednak jest to, że niweczą czynione od lat uszczelnienia rynku przed nielegalnym wypływem leków za granicę.

Ankieta w ramach badania satysfakcji z korzystania z systemów i rejestrów CeZ będzie dostępna do 16 sierpnia 2023 r. (fot. Shutterstock)
Trzy rozporządzenia zmniejszają rolę i przychody aptekarzy. Przy okazji tworzą wyłomy w łańcuchu dytrybucji leków (fot. Shutterstock)

Te trzy rozporządzenia zostały oddane w ubiegłym tygodniu do konsultacji publicznych i wzbudziły kontrowersje na rynku aptecznym. Przedstawiciele samorządu aptekarskiego ostrzegają, że konsekwencje ich wejścia w życie w obecnym kształcie, odbiją się na kondycji tego rynku.

REKLAMA

– W ciągu kilku dni DPLiF w Ministerstwie Zdrowia wypuszcza trzy projekty rozporządzeń. Jeden gorszy od drugiego. Wcześniej potworek w sprawie recept. Legislacja od ściany do ściany – komentuje Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Obrót pozaapteczny poza kontrolą

Pierwszy ze wskazanych projektów rozporządzeń, ma uporządkować katalog leków, które dostępne są w sprzedaży poza aptekami: w sklepach, na stacjach benzynowych czy w punktach aptecznych i sklepach zielarskich. Samorząd aptekarski już od dawna apelował o uregulowanie kwestii dostępności leków w placówkach obrotu pozaaptecznego. Kwestia ta stała się zresztą też jednym z elementów „Strategii na rzecz rozwoju aptek”, podpisanej przez Ministra Zdrowia i Naczelną Izbę Aptekarską w październiku 2020 r.

13 punkt „Strategii…” wskazywał, że Minister Zdrowia podejmie pilne i efektywne działania w celu uregulowania zasad obrotu pozaaptecznego poprzez wprowadzenie obowiązku wpisu podmiotów prowadzących obrót lekami do rejestru i wskazanie NFZ, jako beneficjenta z tytułu opłat rejestracyjnych. Poza tym resort miał wprowadzić zasady przechowywania, eksponowania leków i stosowania odpowiednich zabezpieczeń gwarantujących bezpieczeństwo pacjentów. Realizację tego postulatu przewidziano na II połowę 2021 r (czytaj również: Ministerstwo Zdrowia i NIA podpisały “Strategię na rzecz rozwoju aptek”).

REKLAMA
REKLAMA

Projekt rozporządzenia oddany w ubiegłym tygodniu do konsultacji publicznych, kompletnie pomija tę kwestię. Co prawda porządkuje i aktualizuje wykazy leków dostępne w obrocie pozaapteczny, ale jednocześnie wprowadza do niego nowe preparaty. Mowa tutaj o lekach Octenisept i Octeniderm – do tej pory dostępnych tylko w aptekach. To preparaty antyseptyczne o bardzo szerokim spektrum działania i nawet udowodnionym działaniu na koronawirusa (czytaj również: W 15 sekund zabija SARS-CoV-2. Badania potwierdzają skuteczność Octeniseptu… ).

Ich powszechniejsza dostępność z pewnością znajduje zatem uzasadnienie w pandemicznej rzeczywistości i ucieszy producenta preparatu. Dla aptek borykających się z topniejącą rentownością oznacza jednak utratę pewnej części rynku, na rzecz sklepów i stacji benzynowych (czytaj również: Zmiany na listach leków dostępnych w punktach aptecznych i sklepach).

Skrócony łańcuch dystrybucji

Najwięcej emocji budzi oddany do konsultacji publicznych w piątek projekt zmian w zakresie podmiotów uprawnionych do kupowania leków bezpośrednio z hurtowni farmaceutycznych. Po jego opublikowaniu w mediach społecznościowych zawrzało. Umożliwia on bowiem zaopatrywanie się bezpośrednio w hurtowniach przez DPS-y, domy dziecka, podmioty lecznicze i szereg innych instytucji oraz organizacji, które do tej pory musiały kupować leki w aptekach. Umożliwienie im dokonywania zakupów w hurtowniach, w oczywisty sposób pozbawia przychodu rynek apteczny. Farmaceuci wskazują jednak uwagę na inny problem.

Umożliwienie zaopatrywania się w leki przez wspomniane podmioty, bezpośrednio w hurtowniach powoduje wyłom w łańcuchu dystrybucji. Przez ostatnie lata Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Sprawiedliwości uszczelniały przepisy, w taki sposób, aby nie było możliwe pozyskiwanie leków na eksport w ramach „odwróconego łańcucha dystrybucji”. Zaproponowane przez Ministerstwo zmiany w rozporządzeniu, zdaniem niektórych farmaceutów niweczą te wysiłki (czytaj również: Podmioty lecznicze i DPS-y będą mogły kupować leki od hurtowni. Miliony odpłyną z aptek… ).

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA