Jak informuje Tok FM w ostatnich tygodniach Inspekcja Farmaceutyczna skontrolowała ok. 1 proc. wszystkich aptek w Polsce, czyli 145 placówek. Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński przyznaje, że w 43 proc. kontroli wykazało, że nie było w aptece farmaceuty (czytaj więcej: Brak farmaceuty w aptece i co dalej? To zależy…).
– Wyniki kontroli różnią się w zależności od województwa. W lubuskim i pomorskim we wszystkich skontrolowanych aptekach farmaceuta był na miejscu. Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie w dziewięciu na dziesięć skontrolowanych aptek nie było odpowiedniego personelu. Podobnie sytuacja wyglądała też na Podlasiu. Tam kontroli poddano dziewięć aptek, w ośmiu z nich wykryto łamanie procedur – podaje Tok FM.
Inspektorzy przyznają, że właściciele aptek nie obawiają się ich kontroli, bo wykrycie tego typu nieprawidłowości nie rodzi poważniejszych konsekwencji. W przypadku stwierdzenia braku farmaceuty w aptece, WIF wydaje jedynie ostrzeżenie i decyzję nakazującą dostosowanie prowadzonej działalności do wymogów prawa (czytaj więcej: W co drugiej aptece nie było farmaceuty. Wynik kontroli Inspekcji…).
– Dopiero druga wizyta i kolejne „przyłapanie” na braku odpowiedniego personelu powoduje dotkliwe konsekwencje. Można wówczas cofnąć pozwolenie na sprzedaż leków, a co za tym idzie zamknąć aptekę – czytamy na stronie Tok FM.
Jak udało się ustalić reporterowi TOK FM, ostatnie kontrole ujawniły co najmniej czterech „recydywistów”. Inspekcje miały wszcząć procedurę wstrzymania pozwolenia. Postępowanie jest jednak na wczesnym etapie, a takie sprawy potrafią się ciągnąć latami.
To już druga fala kontroli…
Przypomnijmy, że na początku roku Ministerstwo Zdrowia zleciło inspekcji farmaceutycznej przeprowadzenie licznych kontroli obsady kadrowej w aptekach. Był to efekt reportażu „Apteka na słupa” w Radio TOK FM, w którym dziennikarze opisali patologie na rynku aptecznym. W sumie w całym kraju przeprowadzono ich ponad 150. Apteki do kontroli były typowane na podstawie danych z analizy DRR. W rezultacie odbywały się one w tych placówkach, gdzie w ciągu dnia ani jednej Dokument Realizacji Recepty nie został wysłany przez farmaceutę (czytaj również: Ministerstwo zdrowia zapowiada kontrole w aptekach. Efekt reportażu…).
– W ponad połowie kontrolowanych podmiotów stwierdzono, że w momencie wejścia kontrolera, na miejscu nie było magistra farmacji – przyznał w kwietniu wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.
Wielkopolski WIF w niespełna 9 dni roboczych przeprowadził ich wtedy 30. Okazało się, że brak farmaceuty na zmianie stwierdzono w trakcie 15 z nich. Na stronie internetowej WIF w Poznaniu można znaleźć 12 decyzji administracyjnych, będących efektem tych kontroli. Wszystkie nakazują właścicielom aptek dostosowanie prowadzonej działalności do wymogów prawa i zapewnienie w godzinach pracy apteki farmaceuty. Z treści decyzji nie wynika jak przedsiębiorcy tłumaczyli brak magistra farmacji na zmianie. Wiadomo jednak z nich, że kontrole WIF przeprowadzano w różnych porach (głównie przed południem) (czytaj również: Wielkopolska: Apteka traci zezwolenie za brak farmaceuty…).
Kontrole przeprowadzone w ostatnich tygodniach są prawdopodobnie kontynuacją poprzedniej tego typu „akcji” zleconej przez resort zdrowia. Kontrolowane były też te apteki, które na początku roku przyłapano na braku farmaceuty na zmianie (czytaj więcej: W aptece musi zawsze być farmaceuta z uprawnieniami kierownika).
Źródło: ŁW/Tok FM










