REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 14 marca 2022, 08:01

WIF odmówił zmiany nazwy apteki. Sąd uchylił decyzję…

Wojewódzki inspektor farmaceutyczny odmówił zmiany zezwolenia jednej z aptek, która chciała zmienić nazwę. Nowa nazwa miała być taka sama jak ogólnopolskiej sieci aptek. WIF uznał, że takie działanie naruszałoby zakaz reklamy aptek. Sąd był innego zdania.

Konfederacja Lewiatan i ZPA PharmaNET wystosowały apel do nowego rządu (fot. MGR.FARM)
Sąd wskazał też, że organy inspekcji farmaceutycznej nie posiadają kompetencji do orzekania o czynach nieuczciwej konkurencji (fot. MGR.FARM)

Pod koniec stycznia 2022 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję Głównego Inspektora Farmaceutycznego i poprzedzającą ją decyzję Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego, w sprawie odmowy zmiany zezwolenia na prowadzenie apteki. Zmiana ta miała polegać wyłącznie na zmianie nazwy apteki w zezwoleniu. WIF decyzją z września 2020 r. jednak odmówił takiej zmiany, twierdząc, że naruszałoby to m.in. zakaz reklamy aptek – art. 94a ust. 1 Prawa farmaceutycznego (czytaj również: Nazwa apteki może stanowić jej reklamę? WIF ma obowiązek to sprawdzić…).

REKLAMA

Apteka, która złożyła wniosek o zmianę, miała otrzymać nazwę ogólnopolskiej sieci aptek. Organy inspekcji uznały, że z tego powodu nowa nazwa „nie jest nazwą o charakterze naturalnym”.

– Istnienie w skali kraju kilkuset aptek o takiej samej nazwie determinuje tworzenie „marki firmy”, przez którą w tym przypadku należy rozumieć nazwę apteki, logo albo kombinacje tych elementów, których celem jest identyfikacja usług farmaceutycznych danych aptek oraz ich odróżnienie na rynku aptecznym od konkurencyjnych aptek ogólnodostępnych o innych nazwach – argumentował Główny Inspektor Farmaceutyczny, do którego trafiło odwołanie od decyzji WIF.

GIF wskazywał też, że nazwanie apteki ogólnodostępnej nazwą, która przypisana jest do innej apteki ogólnodostępnej wprowadza klientów w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa.

– Apteka ogólnodostępna jest przedsiębiorstwem, a co za tym idzie jej oznaczenie nie powinno wprowadzać klientów w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa przez użycie nazwy wcześniej używanej, zgodnie z prawem, do oznaczenia innego przedsiębiorstwa, tj. innej apteki ogólnodostępnej. Uwzględnienie wniosku spółki mogłoby zatem stanowić w okolicznościach niniejszej sprawy usankcjonowanie czynu nieuczciwej konkurencji – uznał Główny Inspektor Farmaceutyczny, który podtrzymał decyzję WIF.

Sprowadzanie zakazu reklamy aptek do absurdu?

Skarga na jego decyzję trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który  nie podzielił argumentów obu inspektorów. W pierwszej kolejności zwrócił uwagę, że żaden z organów nie wykazał by nazwa sieci aptecznej naruszała zakaz reklamy aptek. Sama nazwa nie zawierała bowiem w sobie żadnych zachęt do nabycia towarów, ani skojarzeń z korzystniejszą ofertą niż w innych aptekach (czytaj również: Nazwa apteki może być jej reklamą?).

Z kolei jeśli chodzi o argument marki sieci aptek, która miała zachęcać do korzystania z oferty i tym samym stanowić niedozwoloną reklamę, WSA nie znalazł żadnych dowodów na poparcie argumentacji WIF i GIF. W ocenie sądu zarzuty organów inspekcji były „gołosłowne”.

– …gdyby przyjąć zapatrywanie organów, to nazywanie tą samą nazwą innych aptek należących do jednego przedsiębiorcy (a nawet różnych przedsiębiorców – jak w stanie faktycznym niniejszej sprawy) zawsze stanowiłoby reklamę apteki, co prowadzi do rezultatu ad absurdum, skoro w świetle art. 94a ust. 1 zdanie pierwsze u.p.f. niedozwolone jest reklamowanie aptek, nie zaś prowadzenie aptek o określonej nazwie, która sama w sobie nie zawiera niedozwolonej reklamy – wskazał WSA.

REKLAMA
REKLAMA

Nazwa nie jest zastrzeżona?

Sąd nie dopatrzył się też w tej sytuacji sprzeczności zmiany nazwy apteki z regulacjami ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Organy nie wykazały bowiem w toku postępowania, że nazwa jaką chciała przyjąć apteka stanowi firmę innego, konkretnego przedsiębiorcy, czy też zastrzeżony prawem znak towarowy. Sąd uznał, że fakt iż tą samą nazwą posługuje się w całej Polsce 212 aptek ogólnodostępnych nie dowodzi jeszcze, że nazwa ta stanowi podlegającą ochronie firmę innego przedsiębiorcy czy też objęty ochroną znak towarowy.

– Nie można przecież wykluczyć tego, że kilku przedsiębiorców prowadzi apteki pod sporną nazwą (lub z wykorzystaniem w nazwie słowa „S.”), co wymagałoby przede wszystkim ustalenia, któremu z nich ewentualnie przysługuje ochrona prawna do posługiwania się taką nazwą, a nie tylko ogólne wskazanie liczby aptek, które w nazwie zawierają słowo „S.” – czytamy w uzasadnieniu wyroku WSA.

Sąd wskazał też, że organy inspekcji farmaceutycznej nie posiadają kompetencji do orzekania o czynach nieuczciwej konkurencji. Aby zatem uzasadniać odmowę zmiany zezwolenia, faktem nieuczciwej konkurencji, WIF i GIF musiałyby dysponować orzeczeniem sądu powszechnego – a tego w tej sprawie zabrakło.

– …na tle poczynionych uwag nasuwa się spostrzeżenie ogólniejszej natury, a mianowicie, że w spornym rozstrzygnięciu organ zdaje się utożsamiać pojęcia czynu nieuczciwej konkurencji z niedozwoloną reklamą. Tymczasem jakkolwiek granice normatywne tych kategorii prawnych są nieostre, to jednak czym innym jest „oznaczenie przedsiębiorstwa, które może wprowadzić klientów w błąd co do jego tożsamości” (art. 5 u.z.n.k.), a czym innym „reklama aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności” (art. 94a ust. 1 u.p.f.). Jakkolwiek bowiem celem obu działań jest zwiększenie zysku przedsiębiorcy, to jednak ich charakter jest odmienny w swej istocie. Pierwsze z nich ma z natury swej walor podstępu, drugie może, lecz nie musi wykazywać takiej cechy – uznał WSA uchylając decyzje WIF i GIF.

Orzeczenie jest nieprawomocne.

V SA/Wa 3720/21

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA