W połowie sierpnia do Ministra Zdrowia wpłynęło zapytanie od posła Krzysztofa Kozika. Dotyczyło ono „zaniechań, jakich dopuścił się wobec spółki dr Lik Clinic Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny w Łodzi”. Sprawa dotyczy apteki, należącej do tej spółki.
– Poproszono mnie o interwencję, gdyż w odczuciu właścicieli służby naszego państwa w postaci Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego w Łodzi swoimi zaniechaniami doprowadziły do uniemożliwienia prowadzenia działalności tej apteki – pisze poseł.
Jak przekazali mu właściciele apteki, w związku „z limitami i odległościami” nie jest możliwe ponowne otrzymanie zgody na prowadzenie apteki w tej samej lokalizacji.
– Szczególnie w ich opinii krzywdzące jest, że poprzez brak przekazu informacji, pomimo złożenia niezbędnych dokumentów do instytucji Inspekcji Farmaceutycznej, zakwestionowano im terminowość złożenia stosownych dokumentów – pisze poseł.
Obecnie w tej sprawie toczy się postępowanie w sądzie administracyjnej. W ocenie właścicieli tak czas postępowania, jak i specyfika wyjaśniania zawiłości tej sprawy pomija istotne okoliczności. Chodzi o wprowadzenie właścicieli apteki w błąd przez WIF w Łodzi. W rezultacie chcą oni uruchomienia procedury kontrolnej. Proszą aby sprawdzić czy nie doszło do celowego działania lub zaniedbań, które de facto doprowadziły do zakończenia działalności apteki.
– Ja osobiście dodatkowo zapytuję: Czy jest możliwe uchylenie decyzji lub przywrócenie terminu, aby naprawić krzywdę, jaka została wyrządzona działaniami Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego w Łodzi? Jest to w mojej ocenie istotne, gdyż obserwujemy ekspansję zagranicznych firm farmaceutycznych tworzących sieci aptek i dążących do monopolizacji rynku – pisze poseł do Ministra Zdrowia.
Dlaczego wygaszono zezwolenie apteki?
Do sprawy na początku września odniósł się wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski. Wyjaśnienia przedstawił mu Główny Inspektor Farmaceutyczny. Wynika z nich, że 28 listopada 2019 r. Łódzki WIF stwierdził wygaśnięcie 2 sierpnia 2019 r. posiadanego przez spółkę Dr Lik Clinic zezwolenia na prowadzenie apteki „Astra”.
– Powyższa decyzja została utrzymana w mocy decyzją GIF z dnia 10 marca 2020 r. Organ odwoławczynie stwierdził naruszeń ani prawa materialnego, ani prawa procesowego, które mogłyby skutkować uchyleniem zaskarżonej decyzji – wskazuje wiceminister.
Okazuje się, że zezwolenie apteki wygaszono w konsekwencji przepisów o zakazie łączenia działalności polegającej obrocie lekami z wykonywaniem działalności leczniczej. Rozwiązanie takie miało zapobiegać nielegalnemu wywozowi leków w ramach odwróconego łańcucha dystrybucji. Ustawa w tej sprawie weszła w życie 1 sierpnia 2018 roku. Przedsiębiorcy, którzy w tym momencie łączyli jednak obie działalności, mieli rok na ich rozdzielenie. Jeśli tego nie zrobili, zezwolenia na prowadzenie apteki były wygaszane z początkiem sierpnia 2019 roku.
- Czytaj więcej: Czy 1 sierpnia zniknie ponad 200 aptek w całej Polsce?
Taka właśnie sytuacja miała miejsce w przypadku apteki spółki dr Lik Clinic. Prowadząc aptekę ogólnodostępną oraz będąc jednocześnie wpisaną do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą, była zobowiązana w terminie do dnia 1 sierpnia 2019 r. do: poinformowania Łódzkiego WIF o rezygnacji z prowadzonej działalności objętej zezwoleniem, albo wystąpienia do Wojewody Łódzkiego z wnioskiem o wykreślenie z rejestru podmiotów prowadzących działalność leczniczą.
– W związku z niewystąpieniem przez Dr Lik Clinic z wnioskiem o wykreślenie z rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą w powyższym terminie, zezwoleniena prowadzenie ww. apteki wygasłoz mocy prawa – wyjaśnia wiceminister Miłkowski.
Sprawa trafia do sądu…
Skarga na decyzję organów inspekcji farmaceutycznej trafiła ostatecznie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten ją oddalił w uzasadnieniu wskazując, że w działaniu zarówno GIF jak i Łódzkiego WIF, nie dopatrzył się nieprawidłowości. I to zarówno gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. WSA zwrócił w nim, że ustawa przewidywała 12-miesięczny termin na podjęcie decyzji co do wyboru rodzaju prowadzonej działalności przez podmioty. Przedsiębiorcy mogli wybrać między zezwoleniem na prowadzenie apteki, jak i wpisanym do rejestru podmiotów leczniczych.
Wiceminister podkreśla, że wyrok WSA nie jest prawomocny. Niemniej kontekście zastosowanych przepisów w orzeczenie to jest spójne z innym wyrokiem NSA w podobnej sprawie. Tutaj wiceminister przytacza wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 października 2021 r.
– GIF ocenił dodatkowo, że kwestie podnoszone w piśmie Dr Lik Clinic z dnia 1 sierpnia 2023 r. stanowią polemikę ze stanowiskiem organów Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej wyrażonym w decyzji GIF z dnia 10 marca 2020 r. oraz poprzedzającej ją decyzji Łódzkiego WIF z dnia 28 listopada 2019 r., a treść uzasadnień powyższych decyzji wskazuje, że podnoszone okoliczności były przedmiotem analizy w postępowaniu administracyjnym – wskazuje Miłkowski.
Kontroli nie będzie?
Przedstawiciel resortu zdrowia podkreśla, że sprawę rozpatruje przez właściwy sąd administracyjny. Z kolei ewentualne uchylenie decyzji jest jednym z możliwych rozstrzygnięć.
Jednocześnie wskazuje, że nadzór Ministra Zdrowia nad GIF, jest nadzorem o charakterze ustrojowym. Z jego ram wyłączono możliwość jurysdykcyjnej weryfikacji rozstrzygnięć w ramach postępowań administracyjnych. Dotyczy to też takich postępowań, jak to, o którym mowa w zapytaniu posła.
– Jeśli w ocenie właścicieli w rozpatrywanej sprawie pominięto zarzucaną okoliczność wprowadzenia właścicieli apteki w błąd przez Inspektorat Farmaceutyczny, to władni są do złożenia skargi na nienależyte wykonywanie zadań czy to przez sam organ Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej, czy przez pracowników tych organów ,na zasadach przewidzianych w Dziale VIII Rozdziale 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego – wskazuje Maciej Miłkowski.
©MGR.FARM










