Naczelna Izba Aptekarska we Włoszech (Fofi) prostuje krążące w kraju informacje na temat zgłaszania w aptekach przypadków przemocy domowej. W przeciwieństwie do innych krajów (Hiszpania, Francja), we Włoszech nie jest potrzebny w tym celu żadne hasło ani zaszyfrowany kod. Jak przewiduje protokół podpisany przez Izbę, a także Federację Federfarm, stowarzyszenie Assofarm i Departament Równości Szans, kobiety, które stały się ofiarami takiej przemocy, mogą otwarcie zwrócić się do farmaceuty o pomoc. Otrzymają w ten sposób potrzebne wskazówki, jak skontaktować się z odpowiednimi centrami przeciwdziałającymi przemocy (czytaj więcej: Włochy: w aptekach pojawią się psychologowie).
Jednocześnie w widocznym miejscu w aptece ma znajdować się specjalnie przygotowane w tym celu vademecum. Obecnie, użycie „zaszyfrowanych wiadomości”, a szczególnie formy „maseczka 1522”, może powodować ewidentne nieporozumienia
– Od zawsze farmaceutki i farmaceuci stanowią punkt odniesienia także w sferze osobistej dla społeczeństwa – mówi przewodniczący Fofi, Andrea Mandelli. – I nie sądzę, by mogły istnieć trudności, by zgłaszać się do nich w sposób otwarty także w sytuacjach tak dramatycznych, o jakich mówimy.
Przypomnijmy, że Francja, inspirowana przykładem z Hiszpanii, zachęciła ofiary przemocy domowe, by po wsparcie udawały się do placówek aptecznych – jeśli nie mogą one powiedzieć otwarcie, co się dzieje, wystarczy, że użyją specjalnego hasła – “maska 19” (czytaj również: Gdy kobieta w aptece poprosi o “maskę 19”, pracownik zawiadomi Policję…). Z kolei brytyjska sieć placówek aptecznych Boots postanowiła wesprzeć ofiary przemocy domowej w inny sposób i utworzyła „bezpieczne przestrzenie”. Są to specjalne pomieszczenia, w których poszkodowani mogą w sposób bezpieczny powiadomić o swojej sytuacji odpowiednie służby (czytaj więcej: Brytyjska sieć aptek Boots tworzy “bezpieczne przestrzenie” dla ofiar przemocy domowej).










