REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Wzrosną kary dla aptek za brak informacji o tańszym zamienniku

wt. 20 sierpnia 2019, 09:57

Trzykrotnie wzrosną kary umowne, jakie będzie mógł nakładać na apteki Narodowy Fundusz Zdrowia, w każdym ujawnionym i potwierdzonym przypadku niewypełnienia przez pracownika apteki jednego z kilku obowiązków. Takie zapisy znalazły się w nowelizacji rozporządzenia w sprawie ogólnych warunków umów na realizację recept…

W ubiegłym miesiącu, przeprowadzono na 556 członkach PDA, pracujących w lokalnych aptekach, ankietę, której celem było zebranie informacji dotyczących tego, jak z zarządzaniem w czasie pandemii, poradzili sobie pracodawcy(fot. Shutterstock).
Oddany do konsultacji publicznych projekt przewiduje podniesienie do kwoty 600 zł, wysokości kary umownej za każdy ujawniony i potwierdzony przypadek naruszenia (fot. Shutterstock)

Trwają konsultacje społeczne projektu zmian w rozporządzeniu w sprawie ogólnych warunków umów na realizację recept oraz ramowego wzoru umowy na realizację recept. Jak wyjaśnia resort zdrowia, potrzeba nowelizacji wynika z konieczności dostosowania brzmienia rozporządzenia do przepisów obowiązujących od 21 lutego 2019 r. Wprowadzone zostały one ustawą o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (czytaj również: Będą zmiany w umowach aptek z NFZ na realizację recept).

Projekt przewiduje między innymi, że dyrektor wojewódzkiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia będzie prowadzić rejestr kar umownych nakładanych na apteki. Przepis ten stanowi konsekwencję zmian wprowadzonych ustawą nowelizującą i ma na celu stworzenie instrumentu umożliwiającego dyrektorom oddziałów wojewódzkich Narodowego Funduszu Zdrowia sprawne ewidencjonowanie kar umownych nakładanych na apteki, a w konsekwencji bieżące monitorowanie i nadzór nad prawidłowym nakładaniem kar i dochodzeniem wynikających z nich należności. Co ciekawe zmianie ulegnie też wysokość kar umownych (czytaj więcej: W NFZ powstanie „korpus kontrolerski”. Będą też zmiany w kontrolach aptek).

REKLAMA

Trzykrotny wzrost wysokości kar

Oddany do konsultacji publicznych projekt przewiduje podniesienie do kwoty 600 zł, wysokości kary umownej za każdy ujawniony i potwierdzony przypadek:

REKLAMA
  1. nieudzielenia informacji, o której mowa w art. 44 ust. 1 ustawy (informacja o tańszym odpowiedniku leku);
  2. niewydania leku, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego, wyrobu medycznego na żądanie, o którym mowa w art. 44 ust. 2 ustawy;
  3. niepoinformowania o zmianach w ewidencji osób zatrudnionych w aptece;
  4. nieprzekazania danych, o których mowa w § 3 ust. 1 pkt 3 i 5, w terminach określonych w art. 45 ust. 6 ustawy (zestawienia refundacyjne)

Obecnie wysokość takiej kary wynosi 200 zł.

Aktualnie obowiązujące rozporządzenie wskazuje też, że kara nakładana jest za każdy przypadek niewywiązania się z powyższych obowiązków, ujawniony i potwierdzony w trakcie kontroli. W projekcie nowego rozporządzenia, usunięto słowa „w trakcie kontroli”. Ich brak może oznaczać, że NFZ prawdopodobnie będzie mógł nakładać kary w oparciu o skargi lub donosy (czytaj więcej: Nowe zarządzenie prezesa NFZ w sprawie kontroli aptek).

Kara umowna w wysokości 2 proc. refundacji

W projektowanym rozporządzeniu zmianie uległ również katalog naruszeń, za które Narodowy Fundusz Zdrowia będzie mógł nałożyć karę umowną w wysokości 2 proc. kwoty refundacji. Do tej pory była ona nakładana w przypadku:

REKLAMA
  1. realizacji recepty przez osobę nieposiadającą kwalifikacji i uprawnień do jej realizacji;
  2. przedstawienia danych o obrocie lekami, środkami spożywczymi specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobami medycznymi objętymi refundacją, niezgodnych ze stanem faktycznym, na których podstawie oddział wojewódzki Funduszu, o którym mowa w § 1 ust. 2, dokonał refundacji;
  3. realizacji umowy na realizację recept niezgodnie z udzielonym zezwoleniem na prowadzenie apteki;

Resort zdrowia dodaje do tego wyliczenia jeszcze jeden punkt:

  • realizacji recepty niezgodnie z przepisami ustawy, ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne, ustawy o świadczeniach, ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2019 r. poz. 537, 577 i 730) oraz aktów wykonawczych wydanych na podstawie tych ustaw.

Znacząco to poszerza katalog naruszeń, za które NFZ będzie mógł nałożyć karę finansową w wysokości 2 proc. kwoty refundacji. Dotyczy bowiem wszelkich błędów podczas realizacji recept.

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Źródło: ŁW/RCL
©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

39 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Lekarze walczą z każdą najmniejszą poprawką/karą, i wygrywają. No ciekawy jestem, co nasz samorząd ugra.
Takie małe kary, dowalacie jeszcze większe, tak żeby famraceuta do końca życia się nie wypłacił. Czego nie dotkniesz to kara, albo nawet więzienie. A może warto zacząć od "upomnienia" a nie walić od razu po kieszeni?! To jest chore!
jak widzę niedługo fundusz będzie już jednostką samowystarczalną, finansowaną przez apteki bezpośrednio, gdzie wkład z budżetu Państwa nie będzie już potrzebny, bo i po co, skoro można ściągnąć z aptek. Pytanie, czy poprawnym jest poinformowanie pacjenta na początku, że może uzyskać tańsze zamienniki, czy też informowanie go przy każdej pozycji z recepty oddzielnie... bo jak dla mnie to kontroler może to sobie wziąć jako podstawę do niewypełnienia obowiązku... [hiperbola] :)
"realizacji umowy na realizację recept niezgodnie z udzielonym zezwoleniem na prowadzenie apteki" ? O co tu może chodzić ?
kary kary kary......tylko straszenie i uprzykrzanie życia
Bardzo ciekawe jest usunięcie słów "w trakcie kontroli", w kontekście kar 600 zł. Nie jest ono przypadkowe. W mojej opinii umożliwi NFZ karanie aptek przez "tajemniczego pacjenta". Wystarczy, że w kolejce stanie pracownik NFZ z receptą i stwierdzi, że farmaceuta nie poinformował go o tańszym zamienniku. Nie będzie to kontrola, ale wystarczająco "ujawniony i potwierdzony" przypadek naruszenia przepisów, by nałożyć karę.
ciekawe, czy przepisy umożliwią NFZ-owi wynajmowanie takich tajemniczych klientów - przecież są firmy specjalizujące się w takich najazdach na apteki - wtedy kontroler nawet zza biurka będzie mógł nałożyć karę...
A może chdzi o to,żeby można było reagować na nieprawidłowości zaraz po przesłaniu i zaakceptowaniu rachunku.Ich system coś wykryje,jakiś błąd,złe dane i kara bez wszczynania dodatkowej kontroli. Może najwyżej zadzwonią,przyślą pismo ,lub maila ,że masz płacić? Bo to,że bez kontroli,to chyba faktycznie celowe.Ale czy chodzi tylko o donosicieli?
A,najwyżej zaczekają trzy mies.,czy ktoś się zreflektuje i prześle korekty. Przy rec. elektronicznych będzie mniej błędów?
Dlaczego się na nas uwzięli z karami, dlaczego robią z nami co chcą i wiecznie zastraszają?
Do apteka4 - pytasz dlaczego na nas się uwzięli. Odpowiedz jest prosta - bo farmaceuta to typowa sierota i oferma , co zjadłaby spod siebie gówno, a takie osobniki najłatwiej atakować. O tym mówi gałąź nauki zwana wiktymologią - czyli w skrócie - bada dlaczego jedne osobniki są bardziej podatne na bycie ofiarą przestępstw, a inne mniej. Dodaj jeszcze, że farmaceuta i apteka nie ma żadnej realnej sily sprzeciwu i masz pełen obraz sytuacji. Ja np. kiedyś jak inspektor magister farmacji zaczął coś insynuować myśląc że się wystrasze, ściągnałem slipy, wziąłem co trzeba w ręce i powiedziałem - widzi pan jakiego mam wielkiego , strasz sobie pan innych. I miałem od tego momentu spokój, bo wolał nie ruszać psychicznego. Każda metoda jest dobra, skunks ratując życie robi gorsze rzeczy.
Kary coraz wyższe, coraz więcej obowiązków, bezpłatna opieka farmaceutyczna. Ceny rosną. A zarobki farmaceutów w miejscu :)
No coś Ty, przecież zarobki mają wzrosnąć (ironia)- wczoraj była o tym dyskusja w innym wątku (tym o czarnych owcach)...
@Justyna - wg tego młotka, pensje miały wzrosnąć po usztywnienu cen 10 lat temu, nastąpiła wtedy zapaść. Kolejnym wunderwaffe miałabyć AdGeo- apteki miały mieć stabilną sytuacje i na tej bazie miały zacząć zatrudniać brakujący personel - efekt : spadek liczy aptek i widmo bezrobocia. Ludzie jednak są głupi, bo sale wierzą domorosłemu uzurpatorowi, którego każdy kolejny pomysł to klęska na całej linii. Zadaje pytanie - co musi się stać, jak jeszcze muszą was gnębić, żeby ludzie przejrzeli na oczy i pogonili izbowych szkodników, kłamców, zdrajców.
I teraz każdy powinien się zastanowić po jakiego grzyba wybrałem/wybrałam taki kierunek studiów i/lub po co mi była ta apteka ;) żeby spłacić takie kary to trzeba będzie chyba brać kredyty. Kiedy wydaje mi się, że już osiągnęliśmy dno okazuje się, że jednak nie.
Czyli teraz jak będzie stała kolejka a w niej tajemniczy kontroler/konsument, ja nie zapytam sześciu kolejnych osób czy nie chcą tańszego zamiennika to jestem w d*** 3600zł? Czy kogoś zupełnie powaliło? I co ja dzieciom do garnka mam włożyć? Mandat od kontrolera? CHORY KRAJ!
Od dawna myślę już o utworzeniu profilu na FB albo jakiegoś bloga, do którego linki można umieścić na FB, w którym opiszę całą nagą prawdę o polskiej farmacji. Ku przestrodze studentów oczywiście, może zdążą się przekwalifikować zanim nie będzie za późno. Oni jeszcze mają szansę, wielu z nas już nie, to co nam zależy?
Ktoś chętny? Jeśli tak, to szczegóły można ustalić przez jakiś komunikator internetowy. Niech ludzie wiedzą w co się pchają, mają do tego prawo. Nawet jeśli dalej będziemy twierdzić, że ludzie na to dalej będą chcieli iść, to może jednak warto, bo dopóki taki portal nie powstanie, to nikt nie będzie wiedział jaka jest jego realna wartość i siła oddziaływania.
Ja też kiedyś myślałem,żeby stworzyć taką stronę i cisnąć samą prawdę.
Na stronie maturana6.pl mamy tego zalążek ;)
Nie ukrywam, że liczyłbym właśnie na Pańską obecność :) portal nie miałby na celu przerysowywanie sytuacji, a po prostu przedstawienie obiektywnej prawdy z ew. analizą dlaczego tak jest, przedstawieniem prawdziwej wizji przyszłości zawodu oraz ew porównaniem z innymi zawodami medycznymi, do których suplementowe sklepikarstwo nie powinno aspirować.. tyle wystarczy żeby zdrowo myślącemu człowiekowi wybić z głowy to bagno..
Praca w aptece , zwłaszcza teraz po cyfryzacji to jest po prostu niezapłacona mordęga. Nie wolno oczywiście zapominać, jak nasze samorządowe ofermy z NRA gorąco optowały za wprowadzaniem tych zmian i z entuzjazmem się o nich wypowiadali. Zero wątpliwości , zero krytyki tylko bezmyślne klepanie frazesów, że teraz lekarz będzie widział jakie leki klient brał 3 lata temu, i pod tym kątem zoptymalizuje terapie hehe. Lekarz, który ma na wszystko wyje..ne i leci każdemu to samo jak taśmociąg na produkcji. Praca w aptece to rozłożona w czasie destrukcja psychiki dla 90% ludzi ją wykonujących.
Przypomnę tylko że właściciel (kim by on nie był), będzie odbijał sobie tę stratę na personelu. Jeśli aptekarstwo w PL zgodzi się na to z klasycznym ubolewaniem i niepokojem, to już można będzie mówić o całkowitym rozkładzie zawodu i zastanowić się nad sensem wydawania pieniędzy na kształcenie farmaceutów - chyba po to tylko żeby te pieniądze wróciły do państwa z powrotem..
A może plakietka, zapytaj o tańszy odpowiednik, bo osoba obsługująca: sprawdza poprawność wpisanych leków, ich dawkowanie, interakcje itd...
można umieścić informacje przy okienku :) a tak naprawdę cała ta sytuacja jest chora dasz odpowiednik to afera że wciskasz nie dasz to afera że nie postępujesz zgodnie z prawem NFZ ma być dla dobra pacjentów a tak nie raz nie dałem leku bo z tyłu głowy miałem kare NFZ za BŁĄD FORMALNY CHORY KRAJ CHORY NFZ
Jak już nakładamy kary na wszystkich dookoła to proponuję również kary dla lekarzy za wprowadzanie pacjentów w błąd tłumacząc, że generyki nie działają. Przykład z dzisiaj - lekarz wykupując własne leki mówi, że nie chce odpowiedników bo on nie wierzy w generyki - ręce opadają.. Żaden na recepcie NZ nie napisze, ale swoje do głowy nakładzie.
I to moim zdaniem jest najwięcej wnoszący wpis w tym wątku. Może jakaś oddolna inicjatywa? Może pismo do ministerstwa? Jakieś podpisy?
A do tego niektóre pozycje to oryginałów nawet nie mają w obrocie
A czy to już nie wystarczy wywieszona w aptece informacja o możliwości nabycia tańszego odpowiednika? Chyba, że WIF się z kolei przyczepi, że to niedozwolona reklama apteki ;/ Nie wiem czy taka informacja to najistotniejszy element terapii pacjenta?
Chyba ktoś szuka piniędzy do łatania budżetu...
Czytałem o planach nakładania kar w wys. 600zł na OSOBĘ WYSTAWIAJĄCĄ RECEPTĘ za każdy ujawniony przypadek naniesienia danych na receptę niezgodnie ze stanem faktycznym... Czytałem, czytałem.... i nagle się obudziłem...
Tańszy odpowiednik? Co mam zaproponować za glucophage xr 750? Co mam zaproponować za coś, co samo w sobie jet najtańszym odpowiednikiem? Co mam zaproponować za lek, którego jedyny najtańszy odpowiednik wystąpił w formie efemerydy jednej serii do wykazu leków refundowanych do ustalania limitu, a nikt go w sprzedaży na oczy nie widział???!!!
Cytując powyższe:”... NFZ prawdopodobnie będzie mógł nakładać kary w oparciu o skargi lub donosy...” Rozumiem ze skargi to pacjent, jak mu jego EGO urażę nie informując jak jego poprzednika o istnieniu i możliwości stosowania zamienników tańszych. No a donosy? Co, wspomniany tajemniczy Szpieg z Krainy D.? I jak to technicznie miałoby wyglądać? To co (nie)usłyszy to zamelduje słownie: ze w tej aptece, tego dnia, takiemu konsumentowi, taki biały fartuch nie powiedział o istnieniu tańszej atorwastatyny i nie chciał sprzedać? Jak później dostanę wezwanie od refundatora którego caly czas bezprocentowo kredytuję, to jesli papier/e-mail/wezwanie nie będzie zawierać audio-wizualnego oczywistego dowodu mej winy, to im powiem coby sp....li. To są jakieś jaja, ludzie co oni z nami chcą zrobić, dokąd my zmierzamy??? Tak na koniec, ile razy Was spotkało albo słyszeliście o potwierdzonym przypadku wyegzekwowania kary 200PLN za złamanie tego przepisu? Wiem, ze nie mają narazie w łapach narzędzia „tajemniczego donosu” .
Z tego co się orientuję aby donos miał poparcie w rzeczywistości osoba zglaszajaca powinna być znana z imienia i nazwiska (przynajmniej instytucji do której zglasza) i mieć chociaż jedną osobę potwierdzającą jej zeznania? Na upartego można taki donos podważyć;) bo inaczej będzie to jeden z mechanizmów nieuczciwej konkurencji i zwaśnione apteki będą się tak mogły wykanczac wzajemnie..
Moim zdaniem personalne informowanie pacjenta o tańszym zamienniku jest takie trochę stygmatyzujące i upokarzające dla pacjenta. Może on to odebrać jako ocenę jego statusu społecznego, nie mówiąc już o obowiązującej nas ochronie danych osobowych. Owszem, jeżeli pacjent zaczyna kręcić nosem na cenę, jak najbardziej można mu zaproponować, na jego życzenie. tańsze rozwiązanie, W przeciwnym wypadku będzie dochodzić do mało komfortowych sytuacji i nieporozumień na linii pacjent – aptekarz. Aż się boję myśleć co się będzie działo, jeżeli zaproponowany zamiennik podzieli los walsartanów?
Po drugie pacjentów może to denerwować jak mnie pytania o przykasowe promocje w rossmannie...