REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 18 maja 2020, 14:08

Zmarła przedawkowała lek. Wina lekarza czy farmaceuty?

Sąd Apelacyjny w Gdańsku rozpatrywał niedawno sprawę przeciwko lekarce, która miała popełnić błąd przepisując pacjentce receptę na metotreksat w formie zastrzyków. Kobieta sama podawała sobie lek – zgodnie z zapisem na recepcie – raz dziennie, zamiast raz w tygodniu. Zmarła w wyniku ostrego zatrucia metotreksatem…

Podawanie heparyn drobnocząsteczkowych chorym poddanym hospitalizacji z powodu COVID-19 - w ramach profilaktyki przeciwzakrzepowej - ma zmniejszać ryzyko zgonu (fot. Shutterstock).
Sąd uznał, żę zaniechania farmaceuty, nie mogą wyłączyć odpowiedzialności lekarza, jeśli przynajmniej jedną z przyczyn jest jego niedbalstwo (fot. Shutterstock)

REKLAMA

– Recepta jest pisemnym poleceniem lekarza przeznaczonym głównie dla farmaceuty, zawierającym informacje odnośnie leków, które mają zostać użyte w leczeniu pacjenta. Recepta po zrealizowaniu zostaje w aptece i chory nie ma do niej dostępu. Informacje, jak stosować dany lek w zależności od potrzeb lekarz winien odnotować na osobnej kartce przekazanej następnie pacjentowi lub poinformować go o tym ustnie – wskazywał Sąd.

Farmaceuta powinien zwróci uwagę…

Jednocześnie podkreślono, że farmaceuta wydający lek powinien zwrócić uwagę na dawkowanie zapisanego leku i powziąć wątpliwości co do zaordynowanej dawki. Tym bardziej, że lek ten ma silne działanie i jego przedawkowanie może prowadzić do śmierci (czytaj również: Pomylono dawkowanie Methotrexatu. Kobieta zmarła….).

– Powinien on poinformować osobą realizującą receptę o pojawiających się wątpliwościach i upewnić się, że pacjent został pouczony przez lekarza o dawkowaniu. Farmaceuta powinien odmówić wydania leku do czasu wyjaśnienia wątpliwości, co mógł zrobić poprzez bezpośrednie wystąpienie do lekarza wystawiającego receptę bądź poprzez zasugerowanie pacjentowi, by ten skontaktował się z lekarzem i rozwiał ewentualne wątpliwości – wskazywał Sąd.

Ostatecznie Sąd Okręgowy rozpatrujący sprawę w 2017 roku uznał, że roszczenie powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Przyczyną zgonu było niewątpliwie przedawkowanie metotreksatu, jednak zdaniem Sądu nie było podstaw by przypisać lekarce brak należytej staranności w prowadzonym leczeniu. Innymi słowy kobieta zmarła w związku z nieprawidłowym przyjęciem leku, a nie w wyniku nieprawidłowego leczenia.

– Pozwana dochowała bowiem najwyższej staranności i po szczegółowej rozmowie z pacjentką wystawiła receptę, którą kontroli winien poddać „kolejny w łańcuchu zdarzeń” farmaceuta wydający poszkodowanej lek – czytamy w orzeczeniu.

W ocenie Sądu Okręgowego znaczenie miała okoliczność, że recepta w żadnym zakresie nie stanowi wiążącej dla pacjenta informacji o sposobie dawkowania leku. W tym przypadku to farmaceuta powinien powziąć wątpliwości co do tego oznaczenia i skonsultować treść recepty z lekarzem lub wskazać na zasadność takiego postępowania pacjentowi. Powództwo zostało więc w całości oddalone.

Zaniedbanie farmaceuty nie odciąża niedbalstwa lekarza…

Dzieci zmarłej kobiety wniosły apelację od wyroku, którą w grudniu 2019 roku rozpatrywał Sąd Apelacyjny w Gdańsku. A ten postanowił zmienić wcześniejszy wyrok. Stwierdził on między innymi, że Sąd Okręgowy chciał w zbyt prosty i jednoznaczny sposób wykazać związek przyczynowo skutkowy między sposobem przepisania leku, a śmiercią kobiety. Jego zdaniem związek przyczynowy między zachowaniem lekarki, a szkodą śmiercią pacjentki nie musiał być ustalony w sposób pewny. Wystarczył „wysoki stopień prawdopodobieństwa istnienia takiego związku, a w przypadku wielości możliwych przyczyn – przeważające prawdopodobieństwo związku przyczynowego szkody z jedną z tych przyczyn”.

REKLAMA
REKLAMA

– Dodać też należy, że ani wielość przyczyn, ani wskazywane przez Sąd zaniechania farmaceuty, nie mogą wyłączyć odpowiedzialności lekarza, jeśli przynajmniej jedną z przyczyn jest jego niedbalstwo – wskazał Sąd Apelacyjny.

Opiniujący w sprawie biegli zgodnie stwierdzili, iż zapis na recepcie dotyczący dawkowania leku był nieprawidłowy. Biegli podkreślili, że zapis „1×1” zwyczajowo oznacza, iż lek powinien być zażywany jeden raz dziennie. W innym przypadku, lekarz winien był zaznaczyć sposób dawkowania w sposób jednoznaczny, nie budzący wątpliwości, np. „1×1 tyg.” lub „1 zastrzyk na tydzień”, czego pozwana nie uczyniła.

Farmaceuta mógł zareagować?

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, rację miał Sąd Okręgowy wskazując, iż farmaceuta w razie uzasadnionych wątpliwości co do oznaczenia dawki leku powinien skonsultować treść recepty z lekarzem lub wskazać na zasadność takiego postępowania pacjentowi. Okoliczność ta pozostaje jednak bez znaczenia dla odpowiedzialności lekarki, głównie z uwagi na fakt, iż w określonych przypadkach, dopasowana indywidualnie do potrzeb pacjenta dawka leku może istotnie różnić się od dawki rekomendowanej przez producenta (czytaj również: Farmaceutka wychwyciła błąd lekarki. 10-krotnie wyższa dawka dla dziecka…).

– Założenie, że farmaceuta posiadał uprawnienie do zakwestionowania zaleceń pozwanej co do dawkowania leku (…) prowadziłoby do zbyt daleko idącego wniosku, że w niniejszej sprawie farmaceuta przejął wynikające z art. 45 ust. 1 ustawy z dnia z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz.U. z 2019 r. poz. 537), wyłączne uprawnienie lekarza do ordynowania leków! – wskazał Sąd Apelacyjny w Gdańsku.

Ostatecznie zasądził on od lekarki po 40 000 zł odszkodowania dla każdego z trzech powodów.

Sygn. akt V ACa 563/19

Oprac. ŁW
©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA