Sprawa nocnych dyżurów aptek w Żywcu już kilkukrotnie była stawiana na ostrzu noża. Tamtejszy starosta zgłaszał skargi na aptekarzy do WIF oraz groził prokuraturą. Ci jednak od początku pandemii konsekwentnie nie pracują w nocy wskazując na braki kadrowe uniemożliwiające całodobowe funkcjonowanie aptek. W rezultacie pacjenci szukający leków w nocy, muszę udawać się do Bielska-Białej (czytaj więcej: Żywiec: starosta grozi aptekarzom sądem).
Ostatnio pojawił się cień szansy na rozwiązanie problemu. Niedawno odbyło się spotkanie starostwa i aptekarzy na temat dyżurów. Jak relacjonują lokalne media „obie strony spotkały się w połowie drogi”.
– Odbyło się już spotkanie z aptekarzami. Powiedzieli, że nie chcą dyżurować całą dobę. Zaproponowali natomiast rozwiązanie tzw. w „połowie drogi” – dyżury byłyby do godz. 12.00 w nocy. Aktualnie jesteśmy na etapie ustalania tego, w jaki sposób te dyżury miałyby wyglądać – poinformował Andrzej Kalata, starosta żywiecki.
Jeśli takie rozwiązanie zostanie przyjęte, to zacznie obowiązywać od początku 2022 roku (czytaj również: Apteki w Żywcu nie będą dyżurować. Starosta rozważa drogę sądową…).
Źródło: ŁW/Dziennik Zachodni










