REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Apteka bez farmaceuty zagrożeniem dla wszystkich…

28 listopada 2019 13:45

Nie da się zaakceptować nieracjonalnych opinii, jakoby technik farmaceutyczny, zwłaszcza z wieloletnim stażem, był tak samo dobry jak magister, a nawet lepszy. Pomijając absurdalność takich stwierdzeń, technik nie ma i nigdy nie będzie miał uprawnień, które ma magister farmacji.

Nie wszyscy są też w stanie udźwignąć presję związaną z pracą w aptece w obecnej sytuacji (fot. Shutterstock)
Stwierdzenia „zrównujące” techników z magistrami są spójne z celami właścicieli sieci i ich koordynatorami (fot. Shutterstock)

Gdy na początku 2019 roku w Radio Tok FM pojawił się (czytaj więcej: Techniczka pomyliła dawkę morfiny. Pacjentka nie żyje…) reportaż „Morfina”, wydawało się, że przedstawiona w nim potężna pomyłka techniczki farmaceutycznej  z apteki w Jarocinie, wywoła szybką i adekwatną do zagrożenia reakcję uprawnionych organów państwowych. Może i była szybka, ale nie adekwatna. Przedstawiciel resortu zdrowia uspokajał w TOK FM, że zajmą się problemem, ale nie ma wielkiego niebezpieczeństwa. Nie pochwalał braku magistrów, ale nie dało się odczuć, by był jakoś szczególnie wzburzony (czytaj więcej: Ministerstwo Zdrowia komentuje pomyłkę apteki w Jarocinie…).

Czas mijał i zaczęły się pojawiać informacje o kontrolach, które się odbyły w ślad za zapowiedziami z MZ. Były to apteki, w których w określonym czasie żaden DRR nie został wygenerowany przez farmaceutę (czytaj więcej: Inspekcja wie, które apteki skontrolować. Pomoże analiza DRR).

REKLAMA

Ktoś może powiedzieć, że to żaden dowód, gdyż zapewne magister siedzi na zapleczu, pije kawę i przegląda plotkarskie portale, podczas gdy niezastąpieni i kompetentni  technicy w pocie czoła realizują recepty i w pełni się opiekują pacjentami. Okazało się jednak, że we wskazanych aptekach nie było magistrów. W takiej sytuacji WIF wszczynał postępowanie, którego efektem była decyzja administracyjna nakazująca („żółta kartka”) dostosowanie działalności apteki do obowiązującego prawa, czyli obecności farmaceuty (czytaj więcej: Silna inspekcja jest w interesie farmaceutów).

REKLAMA

…i czerwona kartka

Lata zaniechań Inspekcji Farmaceutycznej odcisnęły potężne piętno na różnych płaszczyznach. Niektórzy przedsiębiorcy prowadzący apteki zignorowali zarówno poważną akcję medialną, jak i jej skutki formalne. Przyzwyczajeni do samograja, w którym tańsi technicy pracowali bez wymaganego nadzoru przez magistra farmacji i dostarczali łatwe $$$, nie wypełnili nakazu Inspekcji.

Z różnych stron kraju docierają do mnie informacje o oburzonych, ale i przestraszonych właścicielach aptek, którzy otrzymali pisma zawiadamiające o wszczęciu wobec nich procedury cofnięcia zezwolenia na prowadzenie apteki („czerwona kartka”).

Niemożliwe staje się faktem. Słyszalny jest płacz i zgrzytanie zębów. Na obronę wyciągane są różne mniej lub bardziej absurdalne argumenty, dlaczego „ta” sytuacja była wyjątkowa i jednostkowa. Nagła awaria samochodu, wyjście do banku, rozstrój żołądka lub odebranie dziecka z przedszkola.

Ludzieeeeee!!!

Nie obrażajcie inteligencji Inspektorów, dziennikarzy lub innych farmaceutów, którzy przebywają w aptekach w godzinach ich czynności. To jest sytuacja zero-jedynkowa, znana każdemu, kto ukończył studia na farmacji. Jesteś w aptece = apteka jest czynna. Nie ma cię w aptece = apteka jest nieczynna. Nie ma znaczenia czy przez minutę, godzinę czy miesiąc. Jakim prawem ktoś otworzył w Jarocinie aptekę, podczas gdy w niej nie było farmaceuty? Jakim prawem ktoś w jakiejś innej miejscowości ma czynną aptekę, gdy w niej nie ma farmaceuty?

REKLAMA

Takie postępowanie jest nieetyczne i nieuczciwe, ale przede wszystkim bezprawne. I nie ma znaczenia czy apteka bez farmaceuty należy do indywidualnego właściciela, czy do nielubianej agresywnej sieci. Podobnie nie miałoby znaczenia, gdyby na pasach potrącił mnie samochód kierowany przez farmaceutę, krawca lub ministra. On nie ma prawa tego uczynić. A jeśli by to zrobił, musi ponieść konsekwencje.

Proszę, aby nikt nie usprawiedliwiał = nie bronił tych, którzy mają apteki czynne bez farmaceutów. Takie postępowanie pokazuje, że magistrowie w istocie nie są potrzebni, a więc po co ich zatrudniać lub dawać podwyżki? Jeśli się godzą na patologię ze strony pracodawcy, sami są winni swej kiepskiej pozycji w miejscu pracy. Gdy jeszcze sobie przypomnimy, że według Ministerstwa Zdrowia na każdą polską aptekę przypada zaledwie 1,78 magistra farmacji, powinniśmy zrozumieć, jak – dosłownie – cenna jest nasza obecność w aptece. Mówiąc krótko, apteka bez magistra nie istnieje = powinna być zamknięta.

Przyzwolenie na patologię rodzi konsekwencje

Proszę mi nie mówić o kredytach na mieszkanie, samochód lub wczasy, że nie pozwalają na bycie asertywnym. Poprzez przyzwolenie dla patologii, tu związanej z obsadą, zamiast mieć przyzwoite wynagrodzenie oraz silną i stabilną pozycję w pracy, masz ten kredyt, stres oraz giętki kręgosłup podatny na polecenia szefa lub wynajętego poganiacza, który nazywany jest koordynatorem.

Nie da się również zaakceptować nieracjonalnych opinii, jakoby technik farmaceutyczny, zwłaszcza z wieloletnim stażem, był tak samo dobry jak magister, a nawet lepszy. Pomijając absurdalność takich stwierdzeń, technik nie ma i nigdy nie będzie miał uprawnień, które ma magister farmacji. Dyplomu magisterskiego nie da się zdobyć latami pracy lub sprawnością w sprzedaży przykasowej.

Stwierdzenia „zrównujące” techników z magistrami są spójne z celami właścicieli sieci i ich koordynatorami. Obrażają inteligencję farmaceutów oraz lekceważą lata pracy włożonej w zdobycie uprawnień i doświadczenia. Jednocześnie („to nasze koleżanki z pracy”) mają na celu wzbudzenie poczucia winy i, w ślad za tym, zmniejszenie presji na oczekiwania płacowe. Mówiąc krótko, Panie i Panowie magistrowie, macie się czuć jak technicy, by zarabiać jak technicy. Jeśli dodatkowo dajecie sobie wtłaczać do umysłu, że Izba to samo zuooo, więc ją trzeba zlikwidować, automatycznie się ustawiacie po stronie osób, dla których macie być bezwolnym narzędziem, prawie niewolnikiem.

Gdy do tego dodać utrwalanie przekonania, że dyżury to misja i etyka, za którą przecież nie można pobierać wynagrodzenia, bo to obowiązek, sprawa wydaje się definitywnie przegrana.

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

24 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Paranoja i kpina. Jednym słowem za wszystkie patologie w aptekach odpowiedzialni są farmaceuci. To oni otwierają apteki, nie technicy. To oni są kierownikami, nie technicy. To oni nadzorują pracę techników jako kierownicy. Tak więc moi drodzy magistrowie zajmijcie się swoimi dupskami i patologią, którą sami do aptek wprowadzacie zrzucając później winę na techników. Wyście zrobili z nas tańszą siłę roboczą i to wyście zaczęli łatać nami dziury kadrowe. Więc wypraszam sobie idiotyczne twierdzenia, że winę za to ponoszą TF. Wy do jasnej cholery zarządzacie aptekami i wy nimi zarzadzacie to weźcie dupy w końcu w garść i nie wycierajcie sobie nami mordy. Widział ktoś technika jako właściciela apteki? Widział ktoś technika jako kierownika apteki? Nie! To przestańcie pieprzyć farmazony! Nasraliście sobie to teraz to sprzątnijcie w taki sposób żebyśmy my rykoszetem nie dostali. Ale nieee... Buu huuu magistrusie mają be be i kłopotek teraz... Ogarnijcie się a nie ofiary zgrywacie.
Do celyyn. Jeżeli chcesz zrobić coś pożytecznego to zaapeluj do wszystkich techników aby odmawiali pracy bez obecności magistra farmacji, bez względu na to kto jest właścicielem apteki, szanujmy prawo. I zadaj sobie pytanie kto tak naprawdę jest winny, magister którego nie ma, technik który jest a być go nie powinno, czy może właściciel który patrzy tylko na zysk.
Dyplom magistra farm jest tyle warty ile papier na którym jest wydrukowany. Gówno warte studia i gowniany zawód, z którego każdy kumaty ucieka jak z Titanica. Pora się obudzić i przestać żyć mrzonkami z czasów Lalki Prusa, nikt nie padnie na kolana bo ktoś w 77r skończył farmacje. Licencja pilota, kapitan żeglugi wielkiej albo inżynier utrzymania ruchu na produkcji to faktycznie musza mieć wiedzę i są niezastapieni, ale nie do wydawania pudełek z lekami, gdzie przyuczyc można małpe. Dzisiaj aptekami rządzą informatycy, bez nich to wszystko leży i kwiczy.
To jest dobre , cyt "Podobnie nie miałoby znaczenia, gdyby na pasach potrącił mnie samochód kierowany przez farmaceutę, krawca lub ministra" . Nie mialoby znaczenia? To zycze powodzenia w ubieganiu się o odszkodowanie , koszty rehabilitacji itp w przypadku potr ącenia przez ministra haha. Rezimowy sąd na pierwszej wokandzie przybija wine pieszego , albo współwine i jeszcze pieszy będzie płacił za koszty naprawy. Autor 50 lat na karku, a rozum jak 12 latek co w życie wchodzi.
Nie wstyd Panu pisać na portalu, gdzie wszystkie ogłoszenia o pracę są z dużych sieci? A gdyby to przeczytał "wynajęty poganiacz, który nazywany jest koordynatorem" i wycofał pieniążki za ogłoszenia?
@mac aron. A tobie nie wstyd pisać w jednym szeregu z całą grupką trolli, hejterów lub innych szeroko pojętych osób, których niski poziom kultury jest powszechnie zauważany? Weź Ty lepiej zapakuj maluszka do wózka, przejedź się na spacer, popatrz z mostu na 2 różne kraje i pomyśl, że można normalnie żyć i pracować. Przecież rozmawialiśmy. Zawiść niedobra.
Czy napisałem nieprawdę? Atakuje Pan (i Pańscy koledzy z samorządu aptekarskiego) sieci, ale pieniądze za reklamę z ogłoszeń portal mgr.farm bierze. Składki na izby płacą magistrowie, ale ogłoszenia dla techników są na wielu stronach izb bezpłatne. Żeby chociaż jeszcze ogłoszenia były pro-pracownicze, z podaną stawką i innymi ważnymi szczegółami, to można by to uznać, za działanie na korzyść najemnego magistra. Ja biorę pensję od sieci i z tego tytułu jestem w szeroko pojętych środowiskach samorządowych uważany za wroga, doskonale pokazały to wybory na delegatów, gdzie skreślili mnie wszyscy obecni z aptek indywidualnych, ponieważ w czasie zebrania wyborczego pozwoliłem sobie publicznie bronić pracowników aptek sieciowych. O samym sposobie prowadzenie wyborów i zebrań wyborczych można by napisać całkiem długi felieton, ale wiedz, że jeśli zebranie wyborcze zaczyna się od prawie dwugodzinnego przemówienia obecnego prezesa przeciwko magistrom z sieci, którym marzy się kontrola nad izbą, to coś jest nie tak. To tak, jakby w dniu wyborów parlamentarnych w komisjach wyborczych przemawiali kandydaci jednej z partii, a pozostałe nie miałyby głosu. Pan jest częścią tej machiny ucisku, zabiera Pan głos publicznie na ogólnodostępnym portalu, stąd moje baczne przyglądanie się Pańskiej retoryce oraz komentowanie tego, co mi się nie podoba. Jeśli nie chce Pan czytać poglądów "drugiej strony barykady" - proszę wyłączać możliwość komentowania pod tekstami. Jeśli chodzi o retorykę tzw. hejterów i trolli, to, pomijając poziom wypowiedzi niektórych z nich, jest tam wiele punktów, z którymi nie sposób się nie zgodzić, jest mi dużo bliżej do nich, niż do (obecnych) samorządowców. Panie Mariuszu, mamy coraz mniej aptek, coraz mniej miejsc pracy dla magistrów, a Pan namawia do postawienia się pracodawcy, z tym kredytem na karku i giętkim kręgosłupem - obraża Pan najemników, a czy sam pracował Pan na etacie w aptece u kogoś? Pan przecież nie wie, jak wyglądają takie rozmowy z pracodawcą. Znam osoby zwolnione z pracy za postawienie się sieci i zamknięcie apteki, w której nie było magistra. Osoby na wyższych od nas stanowiskach są pamiętliwe i cierpliwe, a powód do zwolnienia zawsze się znajdzie. Zamiast walczyć o godne i dobrze płatne wykonywanie zawodu zawalczono o zabetonowanie rynku właścicielskiego. Zresztą to samo napisano już w komentarzach poniżej. Otwórz oczy. Docinki do mojego życia prywatnego proszę zachować dla siebie, ja Panu nie zaglądam do domu po pracy, a skoro piszę pod pseudonimem, to proszę (rzekome) informacje o mnie zachować dla siebie.
Wystarczy mieć odmienne zdanie i zaraz się zacznie gadka o trollach...Tak jest zawsze pod każdym artykułem pana M.
Jestem za tym żeby technicy odpowiadali w pełni za realizowane za siebie recepty.Ja muszę odpowiadać za to jak ktoś wydaje leki chyba za karę, że skończyłam studia.Dlaczego technicy przychodzą się mnie o wszystko pytać? Bo nie muszą się dokształcać, nie muszą znać leków, nie muszą znać przepisów itd.Ja mam wszystko wiedzieć i odpowiadać na pytania.Koncza pracę i wychodzą z Apteki, a ja muszę myśleć bo za wszystko odpowiadam.Uwazam, że skoro wydają leki niech odpowiadają za to prawnie.
Popieram, tylko niech pensje też mają równą magistra
Mariusz kiedyś myślałam, że jesteś gość, ale też twierdzę że gadasz jak potłuczony. Jak dla mnie ten zawód to dno, ale czepianie się techników za całe zło tego świata (tak to odbieram) to lekkie nieporozumienie. To nie technik jest winny, ale czasami właściciel-Janusz (czasami farmaceuta) Dużo krzywdy doznałam to fakt, ale nikt mnie tak jak wydymał "kolega za branży" (w domyśle farmaceuta). Nie sieć, nie technik, ale "kolega". Więc skończ pitolić, ale otwórz oczy...farmacja to syf i tyle. Nieważne czy aptekę prowadzi Janusz czy farmaceuta czy inny gościu - burdel jest dokładnie taki sam.
@AA. Dzięki za komentarz, ale obawiam się, że niezbyt adekwatny. Mój felieton nie jest o technikach albo do techników lub januszy aptecznych. Jest do tych farmaceutów, którzy przyzwalają na pracę apteki właśnie bez obecności magistra. Bez dbania o obsadę nic się nie zmieni. Mnie zależy na zmianach w dobrym kierunku. Z Tobą czy bez Ciebie - Ty decydujesz, a nie ja lub moje pisanie. Pozdrawiam uprzejmie.
A ty myślisz że farmaceuta-właściciel jest gwarantem czegokolwiek? Branża jest zepsuta zarówno przez farmaceutów jak i przez innych "pobocznych". Inspekcja farm. to nie ludzie z ulicy ale często też koledzy po fachu więc mojej pretensje do 'kumpli'.
@AA. No i mam pretensje do - Twoich i moich - "kumpli", że zasady schowali do szuflady na łatwe pieniądze. Chodzi mi o tych, co zostawiają apteki bez obsady. Brak kontroli z WIF jest wtórny. I nie pisz mi, proszę, do kogo mam mieć pretensje lub nie, bo problem rozgryzłem już dawno. Relatywizm mnie nie interesuje.
Wyobraź sobie, że w sieci w której pracowałam magister musiał być na zmianie. Ale jeśli by go nie było i ktoś by doniósł do inspekcji to wszyscy dostalibyśmy po dupie, a szczególnie kierownik. A jesli kierownik by się stawiał to wyleciałby na zbity pysk więc co to za interes? Masz ochotę to się przejdź po aptekach i potem napisz "uprzejmie donoszę" tylko pamiętaj, że w pierwszej linii dostaje po łbie zwykły pracownik a nie sieć.
Jak są czy były spotkania wifu i kierowników aptek czy włascicieli, czy tam mówi się o konieczności sprawdzania obsady? ale oczywiście że nie. Dla wifu to dodatkowa robota a dla właścicieli to kłopot bo magistra udaje technik. Od zawsze tak było. Nikomu nie zależało aby sprawdzać obsadę, jak rynek był opanowany przez włascicieli farmaceutów to orali technikami, teraz ich boli że sieci oraja technikami haha:)
A i zapomniałem. Najbardziej srają pod siebie właściciele aptek, (1 zatrudniony farmaceuta, który jest kierownikiem czyli jestem sobie żeglarzem, sterem i okrętem) a szeregowy farmaceuta ma w**** po całości. Zacznie fikać i wyleci na zbity pysk i nikt nie przejmie się jego losem.
Własciciele farmaceuci orali technikami od zawsze, a teraz mają pretensje do farmaceutów najemników o to. Ale smieszne.
Zresztą nie tylko farmaceuci, niefarmaceuci też. Otwierali apteki na rympał, musieli miec po kilka żeby inny nie otworzył, liczył sie tylko kierownik, reszta była obsadzana technikami jak magistra nie było. To o co teraz chodzi?
A NRA zamiast grzmieć o tym codziennie, o braku magistra na zmianie to punkty zbiera i się lansuje fotkami z MZ na ściance z okazji zanieczyszczenia leków tak jak dzisiaj w tv.
Nie no przecież Mariusz to ostatni sprawiedliwy i takich rzeczy nie robił ;)
@AA. Wchodzisz na nieakceptowalny poziom. Nigdy nie zatrudniałem, ani nie zatrudniam technika. Pracuję sam, więc... A co do stawiania się koordynatorom/sieciom: masz 2. możliwości: tak lub nie. Jeśli Ci pasuje praca w sieci, która zapewnia obsadę, po co tak emanujesz adrenaliną? Jeśli indywidualni są be, tym bardziej zostań w sieci, która jest cacy. Jeśli ani tu, ani tu Ci się nie podoba, albo to zmień, albo zmień zawód, bo negacja zawodu dla samej negacji jest bezproduktywna. Przecież nie musisz wspierać ludzi, którzy za pośrednictwem JEDYNEGO NARZĘDZIA, którym są Izby, próbują poprawić naszą pracę. Jeśli uważasz, że robimy to źle, wywal nas z roboty (bo podobno dostajemy tłuste pensje izbowe). A co do wynajętych lub domorosłych trolli - byli, są i zapewne będą. Różne motywacje, ale łączy ich jedno: nie zbudują koalicji.
Prezesi izb dostają chyba pensje? A dodatkowo dorabiają przez wygłaszanie pogadanek, nazywaja to ``szkoleniami``.?

Powiązane artykuły

Kierownik na urlopie nie odpowiada za to co się dzieje w aptece Kierownik na urlopie nie odpowiada za to co się dzieje w aptece

Naczelny Sąd Aptekarski uznał, że nie można ukarać dyscyplinarnie kierowniczki apteki za brak farmac...

Surowa kara dla kierownika za brak farmaceuty w aptece? Surowa kara dla kierownika za brak farmaceuty w aptece?

Co grozi kierownikowi apteki za dopuszczenie do jej funkcjonowania bez obecności farmaceuty? Jeśli s...

NIA akceptuje wyrok sądu, ale chce zmian w przepisach. Jakich? NIA akceptuje wyrok sądu, ale chce zmian w przepisach. Jakich?

Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej zapowiedziała, że samorząd aptekarski zamierza uszanować wyrok NS...

REKLAMA
?>

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz