W trakcie rozprawy farmaceutka przyznała się do tego, że opisana sytuacja miała miejsce i lek został wykonany niezgodnie ze specyfikacją. Natomiast nie przyznała się do niesprawowania nadzoru nad jego wykonaniem. W oparciu o wyjaśnienia farmaceutki Sąd stwierdził, że faktycznie sprawowała ona nadzór nad pracą techniczki w zakresie wykonania leku recepturowego m.in. poinformowała ją o tym, w jaki sposób powinien być wykonany. Obie kobiety przyznały, że w aptece nie było określonej procedury wykonywania tego rodzaju maści. Kierowniczka wyjaśniała wręcz, że nie spotkała się nigdy z sytuacją, aby tego typu procedura była w ogóle spisana i stosowana w aptekach.
Techniczka farmaceutyczna posiadała 15-letnie doświadczenie zawodowe. Sąd zauważył, że kierowniczka apteki miała prawo oczekiwać, że będzie ona w stanie samodzielnie i prawidłowo wykonać lek recepturowy.
„W realiach sprawy mamy do czynienia z pomyłką technika farmaceutycznego” – czytamy w wyroku Sądu, który uznał, że odpowiedzialność za dany czyn, niezależnie od stopnia i postaci winy w działaniu, ponosi ten pracownik, który go dokonał. Natomiast kierownik odpowiada za takie działania, które miały miejsce w wyniki jego zaniechań na polu odpowiedzialności za pracę apteki, czy też ściślej – za nieprawidłowe zorganizowanie pracy apteki, które doprowadziło do nieprawidłowego sporządzenia leku recepturowego. W tej sprawie błąd w sporządzeniu leku recepturowego popełnił technik farmaceutyczny, który nie podlega pod jurysdykcję sądów aptekarskich.
W ocenie Sądu, farmaceutka sprawowała nadzór nad pracę zatrudnionej w aptece techniczki farmaceutycznej w sposób prawidłowy i wystarczający. Sama techniczka przyznała, że została pouczona o tym, w jaki sposób lek miał być sporządzony. Zaistniała pomyłka w wykonaniu leku nie była możliwa do wychwycenia na podstawie samej tylko analizy czynności wykonanych przez techniczkę. Zdaniem Sądu w rezultacie farmaceutka nie mogła podjąć jakiejkolwiek czynności, która mogłaby wyeliminować jej powstanie. Potwierdzają to również akta sprawy, w których fakt nieprawidłowego wykonania leku recepturowego możliwy był do stwierdzenia dopiero po wykonaniu badania w Laboratorium Jakości Leków.
Sąd uznał też, że w wyniku zdarzenia nie wystąpiły i nie mogły wystąpić żadne negatywne konsekwencje w zakresie zagrożenia dla życia i zdrowia pacjenta. Przyrządzony produkt leczniczy stosowany był do użytku zewnętrznego i nie zawierał substancji bardzo silnie działających, z tego względu nie mógł on oddziaływać w sposób znaczący na pacjenta. Ponadto pomyłka miała charakter incydentalny i wystąpiła w specyficznych warunkach, wynikających z przeprowadzonej w aptece kontroli. W rezultacie Sąd Aptekarski uznał farmaceutkę za niewinną zarzucanego jej przewinienia.
Odwrócony łańcuch dystrybucji
Jednym ze zdecydowanie największych problemów polskich aptek są obecnie trudności ze zdobyciem ważnych leków dla pacjentów. Bezpośrednią przyczyną takiej sytuacji jest oczywiście ich nielegalny wywóz za granicę. Jeszcze do niedawna proceder ten odbywał się w ramach tzw. „odwróconego łańcucha dystrybucji”. Polegał on na tym, że hurtownie farmaceutyczne w dużych ilościach skupywały leki z aptek. Ten nielegalny proceder był przedmiotem wielu postępowań administracyjnych wszczynanych przez Inspekcję Farmaceutyczną. Natomiast przypadkami udziału konkretnych aptek i farmaceutów w odwróconym łańcuchu dystrybucji, zajmowały się również organy odpowiedzialności zawodowej izb aptekarskich…
Do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w Katowicach wpłynęło swego czasu zawiadomienie Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego, informujące o wynikach kontroli doraźnej w jednej z aptek. Celem kontroli było sprawdzenie, czy w placówce nie dochodzi do naruszeń w zakresie obrotu testami diagnostycznymi do pomiaru stężenia glukozy we krwi – Optium Xido.
Z ustaleń inspektorów wynikało, że w ciągu roku dokonano w aptece licznych transakcji sprzedaży, w sumie 1060 opakowań pasków. Sprzedaży dokonywano na rzecz firmy, w której wspólnikiem i właścicielem był też właściciel apteki.
Farmaceutka pełniąca funkcję kierownika apteki została poproszona przez Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej i wyjaśnienie tej sytuacji. Kobieta stwierdziła, że sprzedaż testów Optium Xido nie została dokonana przez nią, a przez spółkę, w imieniu której działała osoba upoważniona przez Zarząd. Farmaceutka podkreślała, że sprzedaż została dokonana bez jakiejkolwiek konsultacji z nią jako kierownikiem apteki.
OROZ przesłuchał w charakterze świadka również wiceprezesa spółki, do której należała apteka. Stwierdził on, że nie informuje o wszystkich swoich działaniach kierowników aptek, ponieważ nie uważał, że jest to konieczne. Dodał, że nie robi nic, co mogłoby go narazić na jakąkolwiek sankcję i w jego ocenie dokonywane przez niego transakcje są zgodne z prawem. Mężczyzna oświadczył, że według niego dokonane sprzedaże wyrobów medycznych nie będąc transakcjami ścisłego zarachowania, ani wymagającymi recepty, jak również nie dotyczącymi psychotropów, nie stanowią żadnego uchybienia, a dokonana w przedmiotowej sprawie sprzedaż nie byłą sprzedażą hurtową, gdyż według niego o takiej może być mowa „powyżej 100 tys. opakowań wzwyż”.
Wiceprezes spółki stwierdził, że drukował faktury sprzedażowe z konta pracownika apteki, który akurat w danym momencie był zalogowany do systemu komputerowego i że „jako właściciel” nie ma swojego loginu, natomiast figuruje w systemie jako administrator.
Stwierdził, że „może wszystko sprzedać w gabinecie kierownika i nie musi w tym celu stać za pierwszym stołem”. Podkreślił też, że kierowniczka apteki nie brała udziału w tej sprzedaży. Przyznał jednocześnie, że farmaceutka pytała go czy taka sprzedaż jest dopuszczalna i prosiła, by tego nie robił, jednak odmówił zastosowania się do jej prośby, stwierdzając, że to on jest właścicielem apteki i wszelkie decyzje należą do niego.
Na podstawie zgromadzonych dowodów i zeznań, Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej zdecydował o przedstawieniu farmaceutce zarzutów. Ta stawiając się w siedzibie Śląskiej Izby Aptekarskiej podtrzymała swoje wcześniejsze stanowisko. Ponadto jej obrońca zwrócił uwagę, że z punktu widzenia kodeksu pracy, farmaceutka nie miała żadnej możliwości wpływania na pracodawcę w zakresie przedsiębranych przez niego czynności – mogłaby jedynie zwolnić się z pracy. Obrońca stwierdził, że farmaceutka nie mogła wydawać pracodawcy poleceń, a jej postępowanie było zgodne z kodeksem pracy i nie można zarzucać jej, że uchybiła przepisom znacznie niższej rangi jakie stanowi Kodeks Etyki Aptekarza RP – będący jedynie uchwałą.
Ostatecznie sprawa została skierowana do sądu aptekarskiego. W trakcie rozprawy farmaceutka podtrzymywała swoje stanowisko, zwracając uwagę, że po pierwszej sprzedaży dużej liczby opakowań pasków Optium Xido na jej koncie, interweniowała u właściciela apteki. Uznała wówczas, że sprawa została załatwiona, jednak podobne sprzedaże zdarzały się nadal. „Mimo, iż nie było jej łatwo poruszać z pracodawcą takie tematy, odbyła z nim rozmowę, w rezultacie które została poinformowana, że jest to sprawa pomiędzy dwiema spółkami i nie dotyczy apteki jako takiej, co uzasadnił przeprowadzonymi na ten temat konsultacjami z prawnikami” – czytamy w uzasadnieniu wyroku sądu aptekarskiego.
Właściciel apteki tłumaczył jej, że „nie ma na północy Polski kilku aptek pod tym samym NIP i nie mógł zrobić przesunięć, w związku z tym, ze spółki będącej zezwoleniobiorcą apteki, sprzedał do innej potrzebną mu ilość pasków Optium Xido w cenie urzędowej, detalicznej”. Farmaceutka przed sądem aptekarskim stwierdziła, że nic jej nie wiadomo na temat decyzji WIF czy GIF zakazującej tego rodzaju sprzedaży w tamtym okresie (lata 2013 i 2014).
Sąd podzielił stanowisko Rzecznika, który wskazywał, że wykluczone jest wydawanie produktów leczniczych i wyrobów medycznych z naruszeniem art. 96 ust. 1 ustawy Prawo farmaceutyczne, który w sposób enumeratywny przewiduje, że są one wydawane z apteki przez farmaceutę lub technika farmaceutycznego w ramach jego uprawnień na podstawie recepty, bez recepty albo na podstawie zapotrzebowania uprawnionych jednostek organizacyjnych lub osób fizycznych, uprawnionych na podstawie odrębnych przepisów.










