REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Aplikacja mobilna naruszała zakaz reklamy aptek. WIF nałożył karę…

wt. 23 marca 2021, 08:01

Pomorski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Gdańsku nałożył karę na spółkę, która pod w ubiegłym roku uruchomiła aplikację mobilną, za pomocą której pacjenci mogli sprawdzać dostępność leków z e-recepty w placówkach jednej sieci aptek oraz dokonywać ich rezerwacji. Firma ma zapłacić 3000 zł grzywny.

Przy braku dostępu do Internetu, nadal można skorzystać z dostępu do dokumentów w aplikacji mojeIKP (fot. Shutterstock)
"Ewidentnie cały projekt był nakierowany na stworzenie narzędzia wewnątrzsieciowego, za pomocą którego można byłoby intensyfikować sprzedaż w ramach samej sieci" - uznał Pomorski WIF (fot. Shutterstock)

WIF uznał też, że przedłożona kopia postanowienia, w sprawie sądowego sporu z Naczelną Izbą Aptekarską, nie ma znaczenia w jego postępowaniu. Tutaj przedmiotem była bowiem ocena działań podejmowanych przez spółkę w kontekście zakazu reklamy aptek. Zabezpieczenie nie dotyczyło natomiast informacji o rozpowszechnianiu plakatów, stworzeniu aplikacji czy działaniu strony internetowej (czytaj również: Ministerstwo wyjaśnia kroki podjęte w sprawie aplikacji).

REKLAMA

– W ocenie organu cały projekt od samego początku był ukierunkowany na promocję sieci [nazwa zanonimizowana]. Projekt został zrealizowany do specjalnie powołanej do tego celu spółki przez franczyzodawcę – uznał WIF.

REKLAMA

Wskazał jednocześnie, przedłożone umowy współpracy spółki z franczyzodawcą potwierdzały, że dotyczyła ona wyłącznie aptek należących do sieci franczyzowej. Inne apteki nie mogły więc w aplikacji się pojawiać.

– Ewidentnie cały projekt był nakierowany na stworzenie narzędzia wewnątrzsieciowego, za pomocą którego można byłoby intensyfikować sprzedaż w ramach samej sieci. Wyjaśnienia strony, jakoby Aplikacja miała być kolejną na rynku aplikacją służącą pacjentom do sprawdzania dostępności produktów leczniczych w oparciu o e-receptę są niewiarygodne – ocenił WIF.

Inne portale są neutralne w przekazie

Organ wskazał, że portale takie jak ktomalek.pl i gdziepolek.pl umożliwiają sprawdzenie dostępności leków w każdej aptece, która bierze udział w programie. Niezależnie od tego do jakiej sieci należy. Natomiast wspomniana aplikacja bazowała jedynie na aptekach jednej sieci franczyzowej.

– Znamienne jest, że przywołane portale są całkowicie neutralne w przekazie. Nie zawierają w sobie nazw znanych sieci aptek, utrwalając w świadomości pacjentów ich pozycje na rynku. Inaczej niż w przypadku przedmiotowego projektu (…). Argumentacja podawana przez stronę, jakoby projekt służył realizacji ogólnopaństwowych celów okresu pandemii tj. sprawdzanie dostępności leków on-line, nie może być uwzględniona. Wg organu projekt realizuje ten cel, ale niejako przy okazji. Zdaniem PWIF strona instrumentalnie wykorzystała zalecenie władz – pisze WIF.

REKLAMA

Stwierdzając naruszenie zakazu reklamy aptek, Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny nałożył na firmę karę w wysokości 3000 zł. Na jej korzyść przemawiało to, że wcześniej nie otrzymała kary za tego typu naruszenie. Poza tym aplikacja wyłączono zaraz po wszczęciu postępowania. Aktualnie funkcjonuje ona w ograniczonym zakresie, a jej użytkownik może jedynie przeczytać w niej informacje o e-recepcie (czytaj również: Kolejna sieć aptek uruchamia aplikację mobilną. Czy wzbudzi kontrowersje?).

– Jak wynika z wyjaśnień strony do czasu dezaktywacji Aplikacji zarejestrowano aż 567 kont użytkowników. Kara w wysokości 3000 zł jest zdaniem PWIF odpowiednia do przeprowadzonych przez stronę działań, okresu, stopnia oraz okoliczności naruszenia ustawy. Powinna właściwie spełniać swoje funkcje prewencyjne – czytamy w uzasadnieniu.

Sygn. akt WIF-GD.8523.1.11.2020

©MGR.FARM


10_NkP_2020
REKLAMA
REKLAMA
Redakcja mgr.farm

Farmaceutka z Gdańska potrzebuje wsparcia w walce z rakiem!

3 października 202213:35

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych. – Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już […]

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych.

– Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już na zaawansowanym etapie choroby. Oznacza to, że choroby takiej nie da się już leczyć chirurgicznie – mówi Urszula Zienkiewicz z Onkofundacji Alivia.

REKLAMA

Na szczęście w przypadku Grażyny, dzięki regularnym badaniom i szybkiemu wykryciu guza, możliwe było jego chirurgiczne usunięcie. Jednak ze względu na szybki progres choroby potrzebny jest jeszcze jeden zabieg – radioembolizacja wątroby. To nowoczesna metoda leczenia, która pozwala na dostarczenie promieniowania bezpośrednio do guza, nie uszkadzając przy tym okolicznych, zdrowych tkanek. Niestety w Polsce nie jest refundowana.

REKLAMA

Grażyna zdecydowała się poprosić o pomoc i założyła zbiórkę w Onkofundacji Alivia. Jej celem jest uzbieranie 130 tysięcy złotych. Można ją wesprzeć wpłacając dowolną kwotę: https://onkozbiorka.pl/grazyna-arlukowicz

– Choroba zmieniła moje życie, jednak mój organizm nie daje za wygraną. Staram się pokazywać innym, że rak to nie wyrok i że po diagnozie można normalnie żyć... – mówi Grażyna.

Każdy może pomóc!

Przekazanie darowizny to nie jedyny sposób, w jaki można pomóc Grażynie. Nutropharma wystartowała z Akcją “ReAKcja” w ramach kampanii “Farmacja jest kobietą”, której celem jest zachęcenie do badań profilaktycznych oraz wsparcie Grażyny!

– Drodzy, farmacja jest kobietą… i wierzymy, że jest nią również siła! Dlatego Nutropharma i Onkoundacja Alivia połączyły siły, by pomóc jednej z naszych farmaceutek, pani Grażynie, w zebraniu środków na leczenie onkologiczne czytamy w poście na portalu społecznościowym Facebook.

REKLAMA

Życie bywa bardzo przewrotne. Do tej pory Grażyna pomagała innym dbać o zdrowie, teraz sama potrzebuje pomocy. Dlatego zachęcamy do włączenia się w akcję i udostępnienia postu. Pokażmy, że dobro wraca!

Źródło: ŁW/Alivia

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]