REKLAMA
wt. 10 marca 2020, 08:35

Aptekarze chcą wykonywać środki dezynfekujące. Nie pozwalają na to przepisy…

W aptekach od tygodni brakuje środków dezynfekujących. Na fali niepokoju wywołanego epidemią koronawirusa, większość tego typu produktów została już wykupiona. Farmaceuci przekonują, że mogliby wykonywać je w swoich aptekach – dysponują wiedzą, umiejętnościami i składnikami. Nie pozwalają jednak na to przepisy.

Stanowisko kasowe w aptece powinno być odkażane przynajmniej co godzinę (fot. Shutterstock)
Środek odkażający jako lek apteczny? Przeszkody piętrzą się przed polskimi farmaceutami.... (fot. Shutterstock)

Zdecydowana większość polskich aptek dysponuje tzw. recepturą. To pracownia, w której wykonuje się leki recepturowe przepisywane przez lekarzy. W trakcie studiów wszyscy farmaceuci (oraz technicy w swoich szkołach) uczą się formulacji, interakcji i wykonywania najróżniejszych postaci leków recepturowych. Wykonanie preparatu do dezynfekcji, ze znajdujących się w recepturze składników, nie stanowi dla nich zatem żadnego problemu. Problemem okazują się jednak przepisy (czytaj również: Znikają maseczki i środki dezynfekujące – panika wokół koronawirusa trwa).

– Ze względu na brak żeli dezynfekcyjnych, jedna z farmaceutek naszej Izby przygotowała taki produkt sama oferując go w sprzedaży w aptece, której jest kierownikiem. Niestety, prawo nie pozwala nam wykorzystywać własnej wiedzy. Monografie farmakopealne, na których musimy się opierać nie odpowiadają potrzebom obecnej, trudnej sytuacji i musiała zrezygnować z tego pomysłu – mówi Karolina Wotlińska-Pełka, farmaceutka z Częstochowskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.

To ona od kilku tygodni przekonuje w mediach społecznościowych, że farmaceuci mogliby w obliczu epidemii koronawirusa, wykonywać środki do dezynfekcji. Przeszkodą niestety okazują się przepisy dotyczące leków aptecznych.

Lek apteczny… czyli?

Zgodnie z art. 2 pkt 10 i 12 ustawy Prawo farmaceutyczne lekiem aptecznym jest produkt leczniczy sporządzony w aptece zgodnie z recepturą farmakopealną, przeznaczony do wydania w tej aptece. Innymi słowy apteka może je wykonywać i sprzedawać swoim pacjentom. Jest jednak jeden, najważniejszy warunek. Muszą one być wykonywane zgodnie z recepturami zapisanymi w Farmakopei. I nie musi to być koniecznie Farmakopea Polska, ale którakolwiek z funkcjonujących w krajach Unii Europejskiej.

– Sęk w tym, że w Farmakopei nie ma nic do dezynfekcji co mogłoby wejść do „produkcji w aptece” na zasadach leku aptecznego. Czy to problem? Z jednej strony tak, bo okazuje się ze w zakresie definicji leku aptecznego praktyczne zastosowanie Farmakopei jest dość mocno ograniczone. Z drugiej nie, bo Farmakopea i nie jest receptariuszem, nie taka jej rola przecież – mówi z Wojciech Chmielak, prezes Zachodniopomorskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej i twórca słynnej „Ściągi z Receptury”.

Jego zdaniem należy się zastanowić nad sensem definiowania leku aptecznego odnoszącego się jedynie do Farmakopei. Uważa, że jej monografie trzeba uzupełnić o kilka składów albo rozszerzyć definicję leku aptecznego o inne źródła. Takim źródłem mogłoby być np. rozporządzenie w sprawie receptur, które mogą być wykonywane, jako leki apteczne (czytaj również: Receptura nie jest jeszcze wspomnieniem).

NIA szuka rozwiązania

Inicjatywę w tej sprawie podjęła już Naczelna Izba Aptekarska. Rzecznik prasowy Tomasz Leleno przyznaje, że z uwagi na obecną sytuację pacjenci mogą mieć czasowe utrudnienia w dostępie do gotowych preparatów dezynfekujących. Farmaceuci mogliby ten problem rozwiązać.

– Naszym zdaniem warto wprowadzić rozwiązania prawne, które umożliwiałyby farmaceutom sporządzanie środków dezynfekujących w postaci leków aptecznych. Większość tego typu preparatów powstaje na bazie kilku prostych składników (m.in. etanol, glicerol, woda utleniona). Rozmawialiśmy o tej kwestii z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia i Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Czekamy na odpowiednie decyzje w tej sprawie – mówi Leleno.

Zapytaliśmy Główny Inspektorat Farmaceutyczny o tę sprawę. Dominika Walczak – rzecznik prasowy – poinformowała nas, że możliwość wykonywania przez apteki środków odkażających, nie dotyczy kompetencji tego GIF. Odesłała nas z pytaniami na ten temat do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. Czekamy na odpowiedzi…

Jak robią to farmaceuci w innych krajach?

Co ciekawe problem ten rozwiązano już w innych krajach, które zmagają się z epidemią koronawirusa i brakami środków do dezynfekcji. Jak wskazuje Karolina Wotlińska-Pełka we Francji, aptekarz Franck Quesnelle z Caen w Normandii, wykonuje takie preparaty powołując się na francuski Kodeks Zdrowia Publicznego. Pozwala on na odstępstwo od farmakopei w obliczu poważnego zagrożenia zdrowia lub życia (czytaj również: Niemcy: jest zgoda na produkcję przez apteki środków dezynfekujących).

– Od 4 marca w Niemczech wprowadzono ogólnokrajowe, czasowe zezwolenie na wykonywanie preparatów dezynfekcyjnych przez apteki. ABDA (Niemiecka Izba Aptekarska) opiera się o formuły zalecane przez WHO np. Etanol 70 %, z nadtlenkiem wodoru i glicerolem czasem dodając corrigens zapachowy, ale poleca się też rozcieńczony podchloryn sodu – wymienia farmaceutka.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

2 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Niezmiernie chętnie udzielę odpowiedzi jak będziemy mieć w Polsce czerwoną strefę...
Ceny surowców są zawyżone z uwagi na sposób refundacji leków recepturowych, ale można też znaleźć tańsze oferty np. Etanol 96st 800g 245zł.