REKLAMA
Magazyn mgr.farm
pt. 13 stycznia 2023, 08:01

Apteki w Polsce „ledwo zipią”. Braki leków to nie ich wina…

Nie ma tygodnia by media w Polsce nie informowały o kolejnych problemach pacjentów z dostępem do leków. Ministerstwo Zdrowia przekonuje, że sytuacja jest pod kontrolą i nie grozi nam kryzys lekowy. Innego zdania są ekspreci, którzy mówią o chaosie i braku komunikacji między rynkiem farmaceutycznym na resortem zdrowia. Problemem są też zatory płatnicze, niskie marże i nieopłacalność produkcji.

Irena Rej suchej nitki nie pozostawia na sposobie, w jaki Ministerstwo Zdrowia próbuje zapanować nad kryzysem lekowym (fot. Kwadrans z farmacją)
Irena Rej suchej nitki nie pozostawia na sposobie, w jaki Ministerstwo Zdrowia próbuje zapanować nad kryzysem lekowym (fot. Kwadrans z farmacją)

O problemach z dostępem do leków w Polsce mówi się już od kilku lat. Początkowo za ich przyczynę uważano nielegalny wywóz. Z biegiem czasu powodów utrudnionego dostępu do leków w aptekach zaczęło przybywać. Dziś coraz więcej ekspertów mówi o kryzysie, który dotyka także innych krajów. Wspólnym elementem łączącym wszystkie przyczyny braku leków są… pieniądze.

Nieustanny nacisk na obniżanie cen leków doprowadził do tego, że produkcja części z nich stała się nieopłacalna – w rezultacie niektóre firmy z niej rezygnują. Inne szukają tańszych sposobów na ich wytwarzanie, między innymi sprowadzając surowce do ich produkcji z Chin. Dziś szacuje się, że nawet 80% leków dostępnych w Europie powstaje z substancji pochodzących z Azji. Problemy z ich dostawami wpływają na zaopatrzenie aptek w wielu krajach (czytaj również: Problemy z dostawami prądu w Chinach. Czy czeka nas kolejny kryzys lekowy?).

Nie inaczej jest w Polsce. Irena Rej – od 30 lat pełniąca funkcję Prezes Izby Gospodarczej „Farmacja Polska” – wskazuje, że w ostatnich latach Ministerstwo Zdrowia dążyło do „taniego sprzedawania leków”, zamiast do „taniego leczenia”. W rezultacie odkąd obowiązuje ustawa refundacyjna nieustannie obniżane są marże aptek i hurtowni farmaceutycznych na leki refundowane. To wywołuje całą kaskadę zdarzeń, które skutkują utrudnionym dostępem do leków w Polsce (czytaj również: Rentowność aptek spada. Samorząd aptekarski chce negocjować z ministerstwem…).

– Dzisiaj mówi się, że aptekarz nie ma leków w aptece. Jak on może trzymać w aptece zapasy leków, jeśli ma takie marże, że ledwo zipie żeby zapłacić za czynsz, pensje pracowników czy ZUS? – pyta Irena Rej w programie „Kwadrans z farmacją”.



Wszystko sprowadza się do opłacalności

Irena Rej podkreśla, że bardzo często w debacie publicznej mylone są pojęcia braku leków i utrudnionej dostępności do leków. Tymczasem dotyczą one odmiennych sytuacji. Pierwsze z nich oznacza, że producent zawiadomił Prezesa URPL o problemie związanym z produkcją (np. brak API) lub dostawą leku do Polski, w rezultacie pojawia się jego brak na rynku (czytaj również: Chiny wstrzymują eksport paracetamolu i ibuprofenu. Problem może mieć cały świat…).

Leku zaczyna też brakować, kiedy firma kończy jego produkcję z powodu niskiej opłacalność. Dzieje się tak głównie z „tanimi” lekami. Bo jeśli cena takiego preparatu w aptece wynosi około 2 zł, a samo jego opakowanie kosztuje 60 groszy, to trudno tu mówić opłacalności.

Z kolei utrudniona dostępność do leków to efekt malejącej opłacalności obrotu lekami. Problem ten dotyczy całego rynku farmaceutycznego i staje się coraz bardziej niebezpieczny. W ocenie ekspertki zatory płatnicze między hurtowniami farmaceutycznymi, a producentami zaczynają zagrażać płynności finansowej.

– Producent, który sprzedaje lek do hurtowni też już dzisiaj ogranicza dostawy, jeżeli hurtownik mu nie płaci. Dlatego, że nasze zatory płatnicze zaczynają już być zagrażające płynności finansowej – wyjaśnia Prezes Izby Gospodarczej „Farmacja Polska” w programie „Kwadrans z farmacją”.

„Lepsze” i „gorsze” apteki?

Ta sytuacja przenosi się też na relacje między hurtowniami i aptekami. Jeśli apteki zalegają hurtowniom z płatnościami za dostawy leków, to również im ograniczane są kolejne dostawy, do czasu uregulowania zaległości. To sprawia, że „mocniejsze” apteki mają leki, a te „słabsze” leków nie mają. To jest bardzo zła sytuacja z punktu widzenia pacjenta, jednak w ocenie Ireny Rej nie jest ona winą apteki. Ta leży po stronie czynników, które sprawiają, że apteki w Polsce nie mogą prawidłowo funkcjonować z powodu utrudnionej płynności finansowej (czytaj również: Aż 74% pacjentów spotkało się z brakiem leku w aptece).

W tym kontekście zapewnienia Ministra Zdrowia, że w przypadku braku leku w aptece, trzeba po prostu zmienić aptekę, brzmią jak kiepski żart. Szczególnie, że jeszcze w sierpniu wiceminister Maciej Miłkowski na wspólnej konferencji prasowej z Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej przekonywał, że problem niskich marż na leki refundowane jest w resorcie znany i będzie rozwiązany. Marże miały być podwyższone (także dla hurtowni farmaceutycznych).

Jednak od sierpnia 2022 r. nic w tej kwestii nie zrobiono. Irena Rej zwraca uwagę, że jeśli sytuacja ta nie zostanie przez Ministerstwo Zdrowia rozwiązana, to apteki zaczną podnosić ceny na leki, które nie mają sztywnych marż (czytaj również: Marże aptek na leki refundowane będą zwiększone. Deklaracja resortu zdrowia…).

Nowelizacja ustawy refundacyjnej do kosza…

Podniesienie marż hurtowni farmaceutycznych i aptek zaproponowane zostało w dużym projekcie nowelizacji ustawy refundacyjnej (DNUR), którą do konsultacji publicznych oddano jeszcze w czerwcu 2021 roku. Od tego czas projekt nie wszedł jeszcze do Sejmu. Przedłużały się jego konsultacje publiczne, a i w uzgodnieniach międzyresortowych wyszło na jaw wiele jego wad.

W ocenie Ireny Rej w projekcie nowelizacji ustawy refundacyjnej znalazły się przepisy, które wprost nazywa bublami prawnymi. Nie tylko w ostatecznym rachunku stracą na nich pacjenci, producenci czy dystrybutorzy, ale część z jej zapisów jest niezgodna z prawem. Mimo wysłuchania publicznego, w trakcie którego niemal wszystkie organizacje branżowe krytykowały projekt i zgłaszały do niego uwagi, nie zostały one uwzględnione.

– Ta ustawa zakłada grę do jednej bramki. Za wszystko jest odpowiedzialny producent, hurtownik i na końcu aptekarz. Co by się nie zadziało, wszystko jest naszą winą. Przy każdym uchybieniu 100 tys. kary, 1 mln kary, 3 mln kary… Do zwariowania. To może byłby śmieszne, gdyby nie było tragiczne – mówi Irena Rej.

Potrzebna zmiana polityki i stylu

– Branża ma jeden wspólny interes. Chcemy móc pracować dobrze na rzecz pacjenta i mieć spokój w prowadzeniu swojego biznesu. Do tego są potrzebne stabilne przepisy, przyjazne podejście do nas, jako ludzi, którzy dają z siebie bardzo dużo. Zamiast straszenia nas karami w kolejnych przepisach, liczymy na przyjście nam z pomocą. Konia można zakatować na śmierć bijąc go batem, co widać po Zakopanem, jak to działa. My nie chcemy być jak takim koniem, który upadnie. My chcemy zmiany tej polityki i mówimy o tym od lat – mówił Irena Rej.

W ocenie Prezes Izby Gospodarczej „Farmacja Polska” bezprecedensowy jest też styl prac nad projektem dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej. O wprowadzanych w nim przez Ministerstwo Zdrowia poprawkach branża dowiadywała się od innych ministerstw. Sytuacja wyglądała wręcz tak, jakby resort zdrowia chciał przed interesariuszami ukryć wprowadzane do projektu zmiany (czytaj również: Nowelizacja ustawy refundacyjnej do kosza? Branża apeluje do Premiera…).

– Gdyby Ministerstwo Zdrowia przyjęło zasadę spokojnego rozmawiania z nami i przekonywania nas co do słuszności pewnych zapisów, to prawdopodobnie wiele z nich udałoby się rozwiązać i wprowadzić. Ale zamiast tego postanowiono nas uszczęśliwić i sprezentować strusie jajo, w którym zmieściło się wszystko to co każdy chciał, ale głównie nie chciał. Dlatego mówimy „nie” – mówi Irena Rej.

Chaotyczne działania w czasie kryzysu

Irena Rej suchej nitki nie pozostawia też na sposobie, w jaki Ministerstwo Zdrowia próbuje zapanować nad kryzysem lekowym. Wytyka między innymi, że resort zdrowia tworzy zespoły kryzysowe, w skład których wchodzą dyrektorzy departamentów. Nie są do nich zapraszani przedstawiciele firm farmaceutycznych, producentów, hurtowników czy aptekarzy. Tymczasem w sytuacjach kryzysowych potrzebne są działania, a te działania podejmuje branża farmaceutyczna i działające w niej podmioty, a nie urzędnicy. W ocenie Ireny Rej niezrozumiałe jest też dlaczego do tej pory Ministerstwo Zdrowia nie zaprosiło do rozmów takich firm jak Kamsoft, PEX czy IQVIA. Są to firmy, które gromadzą i analizują dane dotyczące rynku farmaceutycznego oraz mają doświadczenie w ocenie dostępności leków.

– Oni mają doświadczenia z całego świata. Dzisiaj problem dostępności leków nie występuje tylko w Polsce. Te problemy są również w Europie. I na przykład IQVIA bada te problemy, wie jak to wygląda w innych krajach. Prezes tej firmy wielokrotnie oferowała pomoc, ale resort odpowiadał „my zrobimy to sami” – mówi Irena Rej w programie „Kwadrans z farmacją”.

W jej ocenie obecnie na rynku farmaceutycznym panuje chaos. Brak jest odpowiedniego zarządzania kryzysem lekowym i o kolejnych problemach wszyscy dowiadują się znienacka. Brakuje też odpowiedniej współpracy urzędników z firmami działającymi na polskim rynku. Zamiast długoterminowych działań dających poczucie stabilności, wybierane są rozwiązania doraźne i zaskakujące (czytaj również: Brakuje leków? Kryzys lekowy jeszcze przed nami…).

– Trzeba zmienić styl działania. Nie chodzi o to żeby się dogadywać, tylko żeby rozmawiać – mówi Prezes Izby Gospodarczej „Farmacja Polska”.

©MGR.FARM

Artykuł sponsorowany
Redakcja mgr.farm

Dobezylan wapnia i jego praktyczne zastosowania

2 lutego 202315:37

KILKA SŁÓW TEORII Dobezylan wapnia, czyli sól wapniowa kwasu dobezylowego, to związek o dobrze poznanej budowie i funkcjach [2,3]. Po raz pierwszy pojawił się w Farmakopei Europejskiej w 1997 roku, zaś od roku 2001 funkcjonuje w obiegu na rynku farmaceutycznym [4]. Dobezylan wapnia usprawnia krążenie żylne i działa ochronnie na naczynia krwionośne. Dobezylan wapnia to […]

KILKA SŁÓW TEORII

Dobezylan wapnia, czyli sól wapniowa kwasu dobezylowego, to związek o dobrze poznanej budowie i funkcjach [2,3]. Po raz pierwszy pojawił się w Farmakopei Europejskiej w 1997 roku, zaś od roku 2001 funkcjonuje w obiegu na rynku farmaceutycznym [4]. Dobezylan wapnia usprawnia krążenie żylne i działa ochronnie na naczynia krwionośne. Dobezylan wapnia to substancja o wielokierunkowym działaniu, choć nie wszystkie
mechanizmy jego funkcjonowania zostały do końca poznane [2,3,4]. To, co nie podlega wątpliwości to fakt, że związek ten jako swój punkt uchwytu upatrzył sobie śródbłonek i błonę podstawną naczyń włosowatych [2,3]. To właśnie te miejsca stają się celem działania cząsteczek dobezylan wapnia i to dzięki temu obserwuje się konkretne efekty jego oddziaływania na organizm. Mówiąc dość ogólnie dobezylan wapnia to związek angioprotekcyjny i flebotoniczny. Oznacza to nic innego jak to, że wykazuje on działanie ochronne na naczynia krwionośne [2,4,5]. Konsekwencją jego interakcji ze śródbłonkiem naczyń jest m.in.:

  • Zmniejszenie przepuszczalności naczyń włosowatych wywołaną chociażby histaminą,
    bradykininą czy też serotoniną
  • Poprawa drenażu limfatycznego w obrębie mikrokrążenia
  • Zmniejszenie agregacji płytek krwi, wywołanej obecnością trombiny lub kolagenu
  • Zmniejszenie agregacji erytrocytów i zwiększenie ich elastyczności, co w konsekwencji przyczynia się do spadku lepkości krwi i lepszego jej przepływu przez naczynia
  • Zmniejszenie łamliwości naczyń włosowatych
  • Zmniejszenie poziomu stresu oksydacyjnego w obrębie ścian naczyń [2,3,4].
Powyższe właściwości dobezylanu wapnia pozwalają mu posiadać szerokie spektrum zastosowań. Gdzie zatem można wykorzystać wymienione powyżej właściwości tego związku?


PRAKTYCZNE ZASTOSOWANIA DOBEZYLANU WAPNIA

Związki o właściwościach ochronnych na naczynia włosowate znajdują zastosowanie najczęściej w farmakoterapii schorzeń naczyń żylnych. W przypadku dobezylanu wapnia głównym jego zastosowaniem obecnie wydaje się być wskazanie do stosowania w przypadku przewlekłej niewydolności żylnej (PNŻ) [4,5,6]. Przewlekła niewydolność żylna to nic innego, jak niezdolność żył do jednokierunkowego transportu krwi w kierunku serca [3]. Schorzenie potrafi skutecznie wyeliminować chorego z normalnego funkcjonowania, z niezdolnością do pracy włącznie [3]. Wynika to przede wszystkim z uciążliwych objawów, do których zaliczyć można przede wszystkim:
  • Uczucie ciężkości kończyn
  • Mrowienie w obrębie kończyn
  • Skurcze, zwłaszcza w porze nocnej
  • Obrzęki i dolegliwości bólowe
  • Żylaki kończyn dolnych [3]

Dobezylan wapnia z powodzeniem stosowany jest w farmakoterapii schorzeń żylnych, związanych w niewydolnością krążenia żylnego. Metaanalizy badań z udziałem dobezylanu pokazują nawet, że im bardziej zaawansowane są zmiany chorobowe, tym lepsza jest skuteczność lecznicza związku [3]. Ta sama analiza pokazała też, że dobezylan wapnia zmniejsza efektywnie ilość nocnych skurczy, a co najważniejsze z punktu widzenia normalności – jego stosowanie poprawia komfort pacjentów [3]. Biorąc pod uwagę fakt, że dobezylan wapnia hamuje nadmierną przepuszczalność naczyń i usprawnia przepływ krwi w ich obrębie należałoby się spodziewać, że skutkiem tego będzie redukcja występujących w przebiegu PNŻ obrzęków kończyn. Potwierdzają to badania nad dobezylanem. W badaniu K.H. Labs (Phlebology 2004) uzyskano statystycznie lepsze wyniki spadku dla kryterium objętości dolnej części nogi w grupie dobezylan aniżeli w grupie kontrolnej. Dobezylan przyczynił się do 24% spadku objętości, czyli obrzęku nóg [6]. Dobezylan wapnia znajduje też zastosowanie w farmakoterapii hemoroidów [8]. Występowanie hemoroidów wiąże się z poszerzeniem naczyń żylnych, zakrzepicą i wzrostem gęstości mikrokrążenia w obrębie poduszek odbytu. Terapia dobezylanem wapnia okazuje się mieć dobre wyniki – zwłaszcza w połączeniu ze zmianą diety (stosowanie błonnika pokarmowego). Po jego zastosowaniu zmniejsza się ilość krwawień i redukcji ulega stan zapalny [8].

Ważne – stosowanie dobezylanu nie wiąże się z większą liczbą krótkoterminowych działań niepożądanych aniżeli ma to miejsce w przypadku placebo [3]. Równocześnie jest on dobrze tolerowany przez pacjenta.

DOBEZYLAN WAPNIA W APTEKACH

Jeszcze nie tak dawno dobezylan wapnia dostępny był na receptę jako preparat Calcium Dobesilate. Obecnie dobezylan wapnia można już bez problemu zakupić bez konieczności umawiania się na wizytę lekarską [3]. Lekiem bez recepty jest Dobenox Forte, który ma postać doustnych tabletek. Jedna tabletka zawiera 500 mg dobezylanu wapnia. Dobenox Forte znajduje zatem zastosowanie tam, gdzie punkty uchwytu ma jego substancja czynna. Wskazaniami do stosowania tego leku OTC są:
  • Objawy przewlekłej niewydolności krążenia żylnego kończyn dolnych (bóle i nocne kurcze nóg, uczucie ciężkości nóg, parestezje, obrzęk, zmiany skórne na tle zastoju
    krwi)
  • Żylaki kończyn dolnych
  • Objawowe leczenie żylaków odbytu [9].

Zalecaną dawką w terapii PNŻ są 1-2 tabletki na dobę, czyli 500-1000 mg dziennie. Stosowanie farmakoterapii w przewlekłej niewydolności żylnej oraz hemoroidach to pierwsza, po zmianie diety i stylu życia rekomendowana droga efektywnej terapii [7,8].


Bibliografia:

1. Farmakoterapie chronickeho zilniho onemocneni, Lukas Hnatek, Interni Med. 2014; 16(3): 93-97
2.Dobezylan wapnia – nowe zastosowania, Karolina Lesner, Adam Reich, Forum Dermatologicum 2016, tom 2, nr 4, 134-138

3. Calcium dobesilate for chronic venous insufficiency: a systematic review, Agustin Ciapponi, et.al., Angiology, Volume 55, Number 2, 2004
4. Calcium dobesilate and micro-vascular diseases, Jie Liu, Shulin Li, Dong Sun, Life Sciences 221 (2019) 348-353
5. Phlebotonics for vebous insufficiency (Review), Martinez-Zapata MJ, et.al., Cochrane Database of Systematic Reviews 2016, Issue 4., Art.No.: CD003229
6. Effectiveness and safety of calcium dobesilate in treating chronic venous insufficiency: randomized, double-blind, placebo-controlled trial, K.H. Labs, et.al., Phlebology 2004; 19: 123-130
7. A randomized, double-blind multicentre clinical trial comparing the efficacy of calcium dobesilate with placebo in the treatment of chronic venous disease, M.J. Martinez-Zapata, et.al., Eur J Vasc Endovasc Surg, 35, 358-365 (2008)
8. Hemorrhoids: from basic pathophysiology to clinical management, Varut Lohsiriwat, World J Gastroneterol 202 May 7; 18(17): 2009-2017
9. Charakterystyka Produktu Leczniczego Dobenox Forte.

DOBENOX Forte, 500 mg, tabletki powlekane. Skład: 1 tabletka zawiera 500 mg wapnia dobezylanu jednowodnego (Calcii dobesilas monohydricus). Substancja pomocnicza o znanym działaniu: laktoza jednowodna. Postać farmaceutyczna: tabletka powlekana. Wskazania do stosowania: Objawy przewlekłej niewydolności krążenia żylnego kończyn dolnych (bóle i nocne kurcze nóg, uczucie ciężkości nóg, parestezje, obrzęk, zmiany skórne na tle zastoju krwi), żylaki kończyn dolnych.
Objawowe leczenie żylaków odbytu. Dawkowanie i sposób dawkowania: Zalecana dawka dobowa dla osób dorosłych to 500 mg do 1000 mg dobezylanu wapnia jednowodnego: niewydolność żylna zwykle od 500 mg do 1000 mg na dobę; tj. 12 tabletki na dobę; żylaki odbytu zwykle od 500 mg do 1000 mg na dobę; tj. 12 tabletki na dobę. Podanie doustne. Tabletki należy przyjmować po posiłkach w celu uniknięcia lub zminimalizowania objawów niepożądanych dotyczących przewodu pokarmowego. Przeciwwskazania: nadwrażliwość na substancję czynną lub na którąkolwiek substancję pomocniczą. Specjalne ostrzeżenie i środki ostrożności dotyczące stosowania: Ostrożnie stosować u pacjentów z chorobą wrzodową żołądka i (lub) dwunastnicy, z nawracającym zapaleniem błony śluzowej żołądka oraz z niewydolnością nerek. W przypadku ciężkiej niewydolności nerek, jeśli konieczna jest dializoterapia, dawkę produktu leczniczego należy zmniejszyć. Na podstawie doniesień o działaniach niepożądanych stwierdzono, że przyjmowanie wapnia dobezylanu jednowodnego może bardzo rzadko wywołać agranulocytozę, związaną prawdopodobnie z reakcją nadwrażliwości. Agranulocytoza może objawiać się wysoką gorączką, zakażeniami w obrębie jamy ustnej, bólem gardła, zmianami zapalnymi w obrębie odbytu i narządów płciowych oraz innymi objawami, które wskazują na zakażenie. Pacjent musi być poinformowany, że w razie wystąpienia jakichkolwiek objawów zakażenia, powinien zgłosić je lekarzowi. W razie wystąpienia takiej sytuacji, konieczne jest sprawdzenie morfologii krwi wraz z rozmazem oraz zaprzestanie stosowania produktu leczniczego. Produkt zawiera laktozę jednowodną. Produkt nie powinien być stosowany u pacjentów z rzadko występującą dziedziczną nietolerancją galaktozy, niedoborem laktazy (typu Lapp) lub zespołem złego wchłaniania glukozygalaktozy. Jedna tabletka DOBENOX Forte zawiera 50 mg laktozy. Działania niepożądane: Częstość występowania działań niepożądanych określono zgodnie z konwencją MedDRA: bardzo często (≥1/10), często (≥1/100 do <1/10), niezbyt często (≥1/1000 do <1/100), rzadko (≥1/10 000 do <1/1000) i bardzo rzadko (<1/10 000), częstość nieznana (częstość nie może być określona na podstawie dostępnych danych). Zaburzenia żołądka i jelit: Rzadko: nudności, biegunka. Zaburzenia skóry i tkanki podskórnej: Rzadko: odczyny skórne. Zaburzenia mięśniowoszkieletowe i tkanki łącznej: Rzadko: bóle stawów. Zaburzenia krwi i układu chłonnego: Bardzo rzadko: agranulocytoza. Opisywane działania niepożądane na ogół przemijały samoistnie po zaprzestaniu leczenia. W razie wystąpienia objawów zakażenia produkt należy odstawić. Podmiot odpowiedzialny: PRZEDSIĘBIORSTWO PRODUKCJI FARMACEUTYCZNEJ HASCOLEK S.A. 51131 Wrocław, ul. Żmigrodzka 242E. Numer pozwolenia na dopuszczenie do obrotu: pozwolenie nr 22090. Kategoria dostępności: produkt leczniczy wydawany bez przepisu lekarza OTC. Przed zastosowaniem należy zapoznać się z zatwierdzoną charakterystyką preparatu. Dalsze informacje dostępne na życzenie.

1) Wśród preparatów z calcium dobesilate dostępnych bez recepty wg. IMS Dataview, 10B1C SYSTEMATIC ANTIV. CAPS/TABS MAT 04/2022. 2) Przy stosowaniu Dobenox Forte i dawkowaniu 500 mg dobezylanu wapnia dziennie. 3) CHPL Dobenox Forte.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]