REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Armagedonu w aptekach nie ma. Tylko dzięki samowoli aptekarzy?

12 lutego 2019 10:55

Miniona sobota miała być sądnym dniem dla farmaceutów i pacjentów. 9 lutego w aptekach ruszył system weryfikacji autentyczności leków, do którego duża część z nich nadal nie jest podłączona. Mimo to funkcjonują jak do tej pory, bo ustawodawca przespał termin na przyjęcie przepisów dotyczących m.in. kar za nie wypełnianie obowiązków związanych z weryfikacją autentyczności leków…

Śmierć 25-letniego mężczyzny to dowód na to, co podkreślają specjaliści medyczni: także młodzi dorośli są narażeni na działanie nowego koronawirusa.(fot. Shutterstock).
Pacjenci nadal otrzymują leki z aptek głównie dzięki… bierności ustawodawcy i brakowi przepisów dotyczących kar dla aptek (fot. Shutterstock)

Jeszcze wczoraj do systemu weryfikacji autentyczności leków (PLMVS) nie było podłączonych około jednej trzeciej aptek. Do kilku tysięcy polskich aptek nie doszły bowiem kody autoryzacyjne umożliwiające dołączenie do systemu i skanowanie produktów. Apteki te nie powinny w ogóle wydawać leków (czytaj więcej: Tylko część aptek podłączona do PLMVS – to żaden problem!).

– W poczuciu odpowiedzialności farmaceuci realizują swe zadania. Mamy świadomość, że celem nowych przepisów jest walka z fałszywymi lekami, ale nie może się to odbywać kosztem pacjentów. Leki są więc wydawane – wskazuje Marek Tomków w rozmowie z Gazetą Prawną.

REKLAMA

Z informacji Gazety Prawnej wynika, że w co najmniej kilkunastu przypadkach aptekarze odmówili sprzedaży medykamentów w obawie przed konsekwencjami. Właściciele aptek nie dostali ani od fundacji KOWAL, ani od służb państwowych oficjalnych wytycznych. Bazują na informacjach umieszczonych w internecie.

REKLAMA

 – Przedsiębiorcy i farmaceuci wiarę w dobre chęci i łaskawość losu woleliby zastąpić terminowym wdrożeniem skomplikowanego systemu, procedurami, regulacją prawną i sprawną komunikacją – podkreśla Marcin Piskorski prezes ZPA PharmaNET.

Dwie strony formularza do wypełnienia

Problemem jest też tzw. alert fałszywie dodatni. Część opakowań leków wyprodukowanych przed 9 lutego 2019 r. ma kod umożliwiający skanowanie produktu. Jednak może być tak, że lek, choć jest oryginalny, po zeskanowaniu opakowania zaświeci na czerwono (czytaj więcej: Alert fałszywie dodatni? Szykuje się zamieszanie w aptekach po 9 lutego…).

Państwowe służby, w tym GIF, apelują do farmaceutów, by leki w takiej sytuacji wydawać i jedynie informować organ o sytuacji. Sęk w tym, że do każdego produktu, przy którym pojawił się taki alert, trzeba wydrukować, wypełnić i wysłać dwie strony formularza. Marcin Piskorski zaznacza, że nikt z właścicielami aptek nie uzgadniał nałożenia na nich takiego obowiązku. A skoro alert fałszywie dodatni może dotyczyć nawet 40 proc. leków na receptę, może to sparaliżować działanie aptek (czytaj więcej: WAŻNE: Główny Inspektor Farmaceutyczny wyjaśnia alerty z PLMVS).

– Niestety mamy do czynienia z sytuacją, gdy na farmaceutów przerzuca się odpowiedzialność za zamieszanie wywołane zaniechaniami innych – komentuje Marek Tomków.

REKLAMA

Nieudolność polityków zapobiegła armagedonowi?

Pacjenci nadal otrzymują leki z aptek głównie dzięki… bierności ustawodawcy. Planowano bowiem, by wraz z wejściem w życie systemu, czyli 9 lutego 2019 r., obowiązywała nowelizacja prawa farmaceutycznego. Projekt powstał jednak zbyt późno i jest dopiero konsultowany. Kluczowy zaś przepis zawarty w noweli dotyczyć ma możliwości nakładania do 500 tys. zł kary na tych przedsiębiorców, którzy nie będą właściwie realizowali przepisów dyrektywy fałszywkowej i rozporządzenia delegowanego (czytaj więcej: Do 500 000 zł kary dla apteki, która nie będzie podłączona do PLMVS?).

– Gdyby nowelizacja już obowiązywała, należałoby ukarać większość farmaceutów w Polsce. To swoją drogą dobry czas, by się zastanowić, czy jest sens wpisywania do ustawy tak wysokich kar, które będą mogły być wymierzane także za drobne naruszenia – spostrzega Marek Tomków.

Łukasz Waligórski, redaktor naczelny branżowego portalu MGR.FARM, uważa, że aptekarze są najlepiej przygotowanym elementem całego systemu weryfikacji autentyczności leków. Problem w tym, że pozostałe podmioty, a więc organizacje i instytucje, zostawiły swoje zadania na ostatnią chwilę. I gdyby chcieć przestrzegać postanowień dyrektywy fałszywkowej co do joty, polscy pacjenci pozostaliby bez leków (czytaj więcej: DGP: dyrektywa fałszywkowa budzi skrajne emocje).

Źródło: ŁW/Gazeta Prawna

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

5 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Zaklety krąg nieudolnosci i frajerstwa. Leki nie powinny ale sa wydawane z łamaniem prawa i narażeniem pacjentów na nabycie leku sfałszowanego? A wszystko to znowu dzięki herosom aptecznym, judymom i siłaczkom. W państwie prawa, gdzie żyją szanujący sie obywatele, leków by nie wydawano!
Jakie siłaczki, jacy herosi. Utarg musi się zgadzać...
To swoją drogą dobry czas, by się zastanowić, jaki jest sens utrzymywania takiego kierownictwa Naczelnej Rady Aptekarskiej z pensjami jak w dużej korporacji: Prezes NRA – około 27 tysięcy złotych miesięcznie, trzech wiceprezesów NRA z wysokimi miesięcznymi ekwiwalentami pieniężnymi, aby w tak ważnym momencie dla wielu tysięcy ciężko pracujących aptekarzy liczyć na bierność ustawodawcy. Farmaceuci w aptekach pracują w poczuciu odpowiedzialności – w przeciwieństwie do bardzo wysoko wynagradzanych członków kierownictwa NRA. Naczelna Izba Aptekarska jest jednym z pięciu członków fundacji KOWAL, która została powołana do wdrożenia dyrektywy fałszywkowej w Polsce. Bierność i niekompetencja kierownictwa NRA reprezentującego środowisko aptekarskie w tej organizacji doprowadziły do sytuacji, w której tak wiele aptek nie miało możliwości podłączyć się do systemu a farmaceuci w tych aptekach, którym udało się podłączyć - nie mają żadnej jednoznacznej informacji jak postępować od 9 lutego. Tak kończy się niekompetencja kierownictwa NIA.
Idealnie trafione, to jest przerażające- ale to wynika z braku jedności.
Jakie poczucie odpowiedzialności??? Jaka samowola??? Nie jestem podłączony do systemu i działam normalnie bo zamknięcie apteki na tydzień oznacza BANKRUCTWO. Do tego widząc zapał KOWALa nie widzę cienia szansy, abym został podłączony z tygodniowym opóźnieniem. Może będzie 2 tygodnie, może miesiąc, może nigdy. KOWAL dał ciała po całości bo sprzetowo jestem gotowy od 3-4 miesięcy.

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz