Jak wyjaśnia poseł Szopiński w swojej interpelacji, sprawa dotyczy e-recept. Lekarzowi wypisującemu receptę przysługuje prawo nadania jej ważności do jednego roku (czytaj również: Co zrobić żeby e-recepta działała tak jak powinna?).
– Robi się tak w przypadku osób przewlekle chorych, których stan zdrowia zazwyczaj nie pozwala na częste wizyty w przychodniach. Pomysł bardzo dobry i sam również o niego postulowałem – pisze poseł.
Szopiński wskazuje, że kolejnym bardzo dobrym, zrealizowanym, pomysłem było umożliwienie pacjentom z taką długoterminową receptą wykupywanie jej częściowo. Oznacza to, że przykładowo z 3 opakowań pacjent może kupić dzisiaj jedno, za miesiąc kolejne itd.
– Jaka jednak spotyka pacjenta niespodzianka, gdy schorowany, często mający problemy z poruszaniem się senior 80+ udaje się ze swoją ROK ważną receptą do apteki, po 10 miesiącach od daty wystawienia! Owszem, otrzyma w aptece przepisany lek, ale z tą różnicą, że BEZ PRZYSŁUGUJĄCEJ MU REFUNDACJI!!! – pisze poseł.
Jego zdaniem, jeżeli przewlekle chora osoba w wieku 80 lat ma odpłatność za leki na poziomie 30%, to w tym przypadku będzie musiała zapłacić 100% ceny za lek albo zadecydować, czy pomimo posiadania ważnej recepty odejdzie z kwitkiem (czytaj również: Nie będzie zmiany przepisu o „odliczaniu” leków z rocznej e-recepty).
– Czy ta ewidentna pułapka zastawiona przez „Narodowy” (?!) Fundusz Zdrowia na osoby ciężko chore, niedołężne, często w podeszłym wieku i mające problemy z chodzeniem została zastawiona przez Pana urzędników dla jakiejś dziwnej „psychozabawy” w poniżanie tych osób, czy dla ratowania w taki sposób budżetu Ministerstwa Zdrowia i NFZ? – pyta poseł.
Poseł chce wyjaśnień
Szopiński pisze, że Narodowy Fundusz Zdrowia istnieje po to, by służył narodowi, a nie odwrotnie.
– Co Pan Minister, jako odpowiedzialny za NFZ, odpowie pani, która idąc po swoje lekarstwa, z wielkim trudem dotarła do apteki i stała przed nią na dworze w kolejce ponad godzinę, bo leki niezbędne do życia skończyły się jej w tym dniu. Aptekarz podał lek i zażądał pełnej odpłatności – 130 zł w przypadku, gdy do tej pory, „normalnie”, płaciła niespełna 30 zł za opakowanie. Jaki jest zatem cel wystawiania recept z rocznym terminem realizacji, skoro recepta ta z mocy prawa po 180 dniach przestaje być podstawą do zastosowania refundacji na zapisane na niej leki?!!! Uważam, że to karygodne wprowadzanie ciężko chorych osób w błąd, narażanie ich na problemy zdrowotne w związku z zaniechaniem przyjmowania leków i narażanie na poważny uszczerbek finansowy w postaci bezzasadnych, gigantycznych dla ludzi chorych opłat za leki – pisze poseł.
W swojej interpelacji prosi on Ministra o wyjaśnienie, dlaczego te „nieprawidłowe działania NFZ w zakresie odbierania ulg za leki na recepty długoterminowe” nie zostały skorygowane przez Ministra Zdrowia w trybie obowiązkowego nadzoru nad tą instytucją. Prosi też o podanie powodów i okoliczności zastawienia przez osoby zarządzające NFZ pułapek finansowych w postaci utraty ulg na osoby przewlekle chore i otrzymujące recepty z przedłużonym terminem płatności (czytaj również: Jedna e-recepta realizowana w kilku aptekach? CeZ nad tym pracuje…).
– Proszę też o informację: W jaki sposób Ministerstwo Zdrowia i NFZ przeproszą osoby przewlekle chore, które z winy instytucji rządowych, działających w imieniu rządu RP, poniosły straty finansowe wskutek zabrania im ulg na leki? – pyta poseł.
Źródło: ŁW/Sejm










