Tylko do końca lipca przedsiębiorcy prowadzący działalność leczniczą mogli jednocześnie zajmować się też obrotem produktami leczniczymi. Od 1 sierpnia właściciele POZ, NZOZ, klinik czy szpitali nie mogą już prowadzić swoich hurtowni farmaceutycznych, aptek czy punktów aptecznych. Zakaz łączenia tych działalności to jeden ze sposobów na walkę z mafią lekową i nielegalnym wywozem leków. Przedsiębiorcy mieli cały rok, by uporządkować swoje sprawy i rozdzielić oba rodzaje działalności (lub zrezygnować z jednej z nich) (czytaj więcej: Działalność lecznicza albo obrót lekami. Przedsiębiorcy muszą wybrać jedno…).
W maju redakcja MGR.FARM informowała, że w Polsce funkcjonowało na tamten moment około 200 aptek należących do przedsiębiorców, prowadzących jednocześnie działalność leczniczą (czytaj więcej: Czy 1 sierpnia zniknie ponad 200 aptek w całej Polsce?). Dane te zostały zebrane od wszystkich wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych w ramach dostępu do informacji publicznej. Na początku sierpnia zapytaliśmy WIF-y w całej Polsce o to ilu aptekom wygasły zezwolenia w konsekwencji niepodjęcia czynności dotyczących rozdzielania obu rodzajów działalności (art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 7 czerwca 2018 r. o zmianie ustawy – Prawo farmaceutyczne oraz niektórych innych ustaw). Odpowiedzi jakie otrzymaliśmy pokazują, że inspekcja ma problem z egzekwowaniem przepisu…
Z informacji przesłanych do naszej redakcji przez wszystkie wojewódzkie inspektoraty farmaceutyczne wynika, że z dniem 1 sierpnia w całej Polsce wygasły (lub są w trakcie postępowania wygaszającego) zezwolenia 16 aptek z 200 zagrożonych. W 10 województwach nie wygasło żadne zezwolenie, choć jeszcze w maju groziło to nawet kilkunastu na ich terenie. Czy to oznacza, że przedsiębiorcy zdążyli dostosować swoją działalność nowych przepisów? Odpowiedzi, jakie otrzymaliśmy od kilku wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych, budzą pewne wątpliwości.
Do zamknięcia 16 aptek, a może i więcej…
Lubuski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny poinformował nas, że żaden podmiot nie zgłosił do niego z wnioskiem o wygaszenie zezwolenia, w związku z przytoczonymi okolicznościami. Przyznał jednocześnie, że aktualnie dwie apteki w województwie lubuskim są przedmiotem podstępowania wygaszającego zezwolenie.
– Jednak mając na uwadze, możliwe opóźnienia w aktualizacji rejestru podmiotów leczniczych, należy przeprowadzić postępowanie wyjaśniające w sprawie, aby uniknąć nieścisłości niezależnych od przedsiębiorcy. Mając powyższe na uwadze na chwilę obecną nie ma możliwości określenia ile aptek faktycznie utraciło zezwolenia. Dokładne dane będą znane po przeprowadzeniu postępowań administracyjnych i umożliwieniu stronom aktywnego udziału w postępowaniu – poinformował nas Adam Chojnacki, Lubuski WIF.
Również Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny we Wrocławiu przyznał, że prowadzi obecnie 4 postępowania administracyjne w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia zezwolenia w oparciu o wspomniane przepisy.

Podobny brak pewności co do liczby aptek, którym 1 sierpnia wygasły zezwolenia pojawił się też w odpowiedzi od Wielkopolskiego WIF. Z przesłanej nam informacji wskazał, że w województwie wielkopolskim nie wystąpiły okoliczności, o których mowa w art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 7 czerwca 2018 o zmianie ustawy – Prawo farmaceutyczne.
– Dane mogą być nieprecyzyjne ze względu na komplikacje związane z porównywaniem informacji w rejestrze zezwoleń (prowadzonych przez Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny w Poznaniu) a rejestrem podmiotów prowadzących działalność medyczną (ustawowo mogą zawierać inny zakres danych) – wyjaśnił Grzegorz Pakulski, WIF z Poznania.
Zachodniopomorski WIF stwierdził z kolei, że nie wpłynął do niego żaden wniosek o wygaszenie zezwolenia w związku ze wspomnianym art. 11 ust. ustawy z dnia 7 czerwca 2018 o zmianie ustawy – Prawo farmaceutyczne.
Wygaszenie, postępowanie, oczekiwanie
Z odpowiedzi jakie otrzymaliśmy od wojewódzkich inspektoratów farmaceutycznych wyłaniają się zatem trzy kategorie postępowania w kontekście wspomnianych przepisów. Część WIF stwierdziło automatycznie wygaśnięcie zezwoleń należących do przedsiębiorców, którzy do końca lipca nie podjęli działań nałożonych na nich przez ustawę. Część inspektorów wszczęła postępowania dotyczące wygaszenia zezwoleń. Obecnie są one w toku, a więc apteki nadal działają, do momentu wydania decyzji. Z kolei część WIF oczekuje aż przedsiębiorcy, którzy nie spełniają ustawowego zakazu łączenia obu działalności, sami zgłoszą się z wnioskami o wygaszenie zezwoleń.
Ostatnie tygodnie pokazały też, że istnieje jeszcze czwarta kategoria postępowania WIF. Otóż przynajmniej jeden z nich przyjął interpretację przepisów, która umożliwia aptece dalsze funkcjonowanie, mimo że prowadzona jest przez szpital. Mowa oczywiście o sytuacji z Grudziądza i prowadzonej przez tamtejszy szpital aptece „Pod Solankami”. Zdaniem Kujawsko-Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego Beaty Stasiak, Regionalny Szpital Specjalistyczny im. Dr. Władysława Biegańskiego w Grudziądzu nie jest przedsiębiorcą. Działa jako stowarzyszenie, dlatego zdaniem WIF może nadal prowadzić aptekę ogólnodostępną „Pod Solankami” (czytaj również: Szpital w Grudziądzu nie jest przedsiębiorcą. Może prowadzić własną aptekę?).
Z taką interpretacją WIF nie zgadza się z kolei Ministerstwo Zdrowia, które już kilka miesięcy temu wskazywało, że przepisy nie przewidują wyjątków dla szpitali w takich sytuacjach (czytaj więcej: Szpitale stracą swoje apteki. Minister Zdrowia nie przewiduje wyjątków…). To stanowisko potwierdziła też niedawno Sylwia Wądrzyk, dyrektor biura komunikacji w Ministerstwie Zdrowia. Do sytuacji apteki szpitala w Grudziądzu odniosła się w Gazecie Pomorskiej.
22 sierpnia szpital ogłosił już trzeci przetarg na sprzedaż apteki. Podobnie jak poprzednie dwa zakończył się on jednak porażką. W postępowaniu nie wpłynęła żadna oferta (czytaj również: Inspektor twierdzi, że apteka może działać. Ministerstwo, że nie…).
Oprac.: ŁW
©MGR.FARM










