Ostatnie dni to w aptekach istna huśtawka nastrojów i interpretacji przepisów dotyczących realizacji e-recept na 365 dni. W ubiegłym tygodniu CSIOZ informował, że 365 dni ważne są tylko te e-recepty, w których warstwie graficznej znalazła się taka informacja. Wszystkie pozostałe miały być ważne 30 dni (czytaj więcej: Oznaczenie ważności e-recepty na 365 dni obowiązkowe w części graficznej).
Niejako sprostowanie tego komunikatu opublikowało wczoraj Ministerstwo Zdrowia, które przekonuje, że wystarczające jest oznaczenie w jednej z warstw – także warstwie technicznej (czytaj więcej: Znów zamieszanie z receptami na 365 dni. Ministerstwo zmienia interpretację…).
Ten dwugłos ze strony CSIOZ i Ministerstwa Zdrowia oburza farmaceutów, którzy krytykują obie instytucje w mediach społecznościowych. Do ich zarzutów odniósł się na Twitterze wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.
– W odpowiedzi na liczne głosy w sprawie R365 (recept na 365 dni – przyp. red.) – przygotowujemy projekt docelowej regulacji dotyczącej realizacji recept rocznych. Jednocześnie musimy na bieżąco reagować na sytuację – stąd decyzja o rozstrzygnięciu wątpliwości dotyczących ważności na korzyść Pacjentów – pisze Janusz Cieszyński.
Jednocześnie wiceminister dodaje, że resort zdaje sobie sprawę, że wpływa to na codzienną pracę farmaceutów.
– Zmiany nie wpłyną na rozliczenia z NFZ – przekonuje Cieszyński.
Zdajemy sobie sprawę z tego, że to wpływa na codzienną pracę farmaceutów. Zmiany nie wpłyną na rozliczenia z @NFZ_Centrala
— Janusz Cieszyński 🇵🇱💯 (@jciesz) January 29, 2020
Źródło: ŁW/TT










