– Informujemy, że wskazanie przez osobę uprawnioną 365-dniowej ważności e-recepty, przy jednoczesnym prawidłowym oznaczeniu na niej innych elementów, umożliwia realizację e-recepty w ww. czasie, nawet jeżeli ww. oznaczenie widnieje jedynie w jednej z warstw e-recepty, np. tylko w jej warstwie technicznej – napisało Ministerstwo Zdrowia w komunikacie opublikowanym 28 stycznia.

To reakcja resortu zdrowia na kontrowersje, jakie wywołał komunikat w tej samej sprawie wydany tydzień wcześniej przez CSIOZ. 21 stycznia Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia poinformowało bowiem na swojej stronie internetowej, że oznaczenie ważności e-recepty na 365 dni musi znaleźć się w jej warstwie graficznej (czytaj więcej: Oznaczenie ważności e-recepty na 365 dni obowiązkowe w części graficznej).
– Przypominamy, że zgodnie z par.11 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 18 kwietnia 2018 r. w sprawie recept e-recepta jest ważna (tj. możliwa do realizacji) przez 365 dni od dnia jej wystawienia lub oznaczenia „daty realizacji od”, jeżeli w części graficznej e-recepty oznaczono „datę realizacji do” na 365 dni. W przypadku braku takiego oznaczenia – e-recepta jest ważna 30 dni. Powyższe zasady nie dotyczą e-recept na antybiotyki oraz preparaty immunologiczne, których ważność wynosi zawsze odpowiednio 7 i 120 dni – czytamy na stronie CSIOZ.

Ta sama informacja została też powtórzona przez Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia w materiale informacyjnych opublikowanym 24 stycznia w portalu ezdrowie.gov.pl.
Więcej na temat problemów z e-receptą znajdziesz w serwisie rx.edu.pl.
Po jej publikacji w środowisku zapanowała konsternacja. Do tej pory większość farmaceutów była przekonana, że oznaczenie recepty na 365 dni w którejkolwiek z warstw, jest wystarczające to uznania takiego terminu ważności e-recepty. Komunikat CSIOZ był kwestionowany i podważany – choćby z tego powodu, że w różnych programach aptecznych, ta sama e-recepta potrafiła wspomniane oznaczenie wyświetlać w różny sposób (w jednej lub w obu warstwach). Oznaczało to, że termin ważności e-recepty zależał często od tego, do jakiej apteki udał się pacjent (czytaj więcej: Problemy z e-receptami na 365 dni. Farmaceuci zdezorientowani…).
Zamieszanie i wyjaśnienie
Komunikat Ministerstwa Zdrowia to jasny sygnał, że dotychczasowa praktyka aptek była prawidłowa. Obecność oznaczenia e-recepty na 365 dni w warstwie graficznej nie jest decydujące. Jeśli pojawia się ono tylko w warstwie technicznej, taka recepta również powinna być realizowana przez 365 dni. Pod tym względem informacja, jaka pojawiła się nas stronie internetowej resortu zdrowia, uspokaja sytuację w aptekach.
Śmiech przez łzy…
Rozumiem, że mogę sobie realizować dowolnie i pewnie znowu to będzie moja "decyzja biznesowa"? Potem, jeśli akurat podjęta decyzja spowoduje brak wypłaty należnej refundacji – to będzie to moja wina?
Bez komentarza.— Paulina Front (@mgrFront) January 29, 2020
Tym co jednak niepokoi jest brak spójnej komunikacji w kwestiach ważnych dla farmaceutów. Niedopuszczalne są sytuacje, w których dwie powiązane ze sobą instytucje (CSIOZ i MZ), odpowiedzialne za e-zdrowie, wydają sprzeczne komunikaty w kluczowych dla farmaceutów, lekarzy i pacjentów sprawach.
Źródło: ŁW/MZ/CSIOZ










